Wieści z Piasta Nr 11

 
no ad

Embed or link this publication

Description

Spotkania ze studentami na stałe wpisały się w kalendarium wydarzeń wytwórni pasz PIAST PASZE Sp. z o.o. W dniu 8 stycznia 2013 r. odwiedzili nas studenci ostatniego roku studiów II stopnia Zootechniki, o specjalności hodowla zwierząt z Uniwersytetu Przyr

Popular Pages


p. 1



[close]

p. 2

PO GODZINACH Szanowni Czytelnicy, Rok 2012 właśnie się zakończył, a początek nowego to czas podsumowań. Miniony rok był nietypowy i burzliwy. W 2012 roku rolnicy wielokrotnie wychodzili na ulice, by głośno alarmować o swoich problemach. Na największą skalę protestowano w kwietniu przed Ministerstwem Skarbu Państwa, w sprawie największego polskiego koncernu cukrowego. Licznie przybyli plantatorzy buraków cukrowych żądali przerwania prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej, ze względu na szereg nieprawidłowości w trakcie jej przebiegu. Akcja prywatyzacji została wstrzymana, a sprawą zajęło się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dalsze losy akcji spółki zostaną rozstrzygnięte w bieżącym roku. Jednym z najważniejszych wydarzeń w rolnictwie w 2012 r. były unijne negocjacje w sprawie Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-2020. Polska od wielu miesięcy prowadzi batalię o to, by w większym stopniu niż obecnie Wspólna Polityka Rolna odpowiadała krajowym interesom. Nadal jeszcze wiele kwestii wymaga przedyskutowania, w tym między innymi utrzymanie kwotowania cukru i mleka. A jak wypadły żniwa w 2012 roku? Jak zawsze, plonami rządziła pogoda. Na szczęście była ona dość sprzyjająca i dlatego żniwa przebiegały bez większych zakłóceń. Wyjątek stanowiło kilka regionów kraju, które zostały nawiedzone przez ekstremalne zjawiska klimatyczne. Zbiory były dość obfite, a ceny zbóż, na skutek suszy w Ameryce i Rosji, wysokie. Jednakże początek roku nie zapowiadał się zbyt optymistycznie dla rolników. Duży spadek temperatur przy braku okrywy śnieżnej, przyczynił się do znacznego wymarznięcie zbóż ozimych. To z kolei wpłynęło na zmiany w zasiewach. Według wstępnych danych GUS, powierzchnia uprawy zbóż ogółem wyniosła w 2012 r. 7,7 mln ha. Zmianie uległ udział powierzchni zbóż jarych w strukturze zasiewów, wyniósł on 50,8%, a natomiast ozimych 49,2%. Tak znaczna zmiana wynikła z konieczności dokonania przesiewów zbóż jarych po zaoranych zbożach ozimych. Jednakże zboża jare w 2012 roku plonowały zdecydowanie wyżej, tj. o 4,2 dt/ ha (o 14,5%) niż rok wcześniej. Z powodu likwidacji plantacji ozimin zwiększyła się także, i to aż o 61,8% w stosunku do 2011 roku, powierzchnia uprawy kukurydzy na ziarno. Z tego też powodu wzrosły jej zbiory, które szacuje się na ponad 3,6 mln t, tj. o 52,0% więcej niż w roku ubiegłym. Tak więc sezon 2012 należy zaliczyć do udanych. Do sukcesów w 2012 roku można także zaliczyć realizację programu PROW na lata 2007 – 2013. W jego ramach polskim rolnikom wypłacono już 40,2 mld zł. Unijne pieniądze pozwoliły m.in. na zakup ok. 40 tys. ciągników, blisko 460 tys. maszyn i urządzeń rolniczych, wybudowanie lub modernizację 5  tys. budynków przeznaczonych na potrzeby produkcji rolniczej. Powstało też ok. 3 tys. zakładów przetwórczych. Dzięki tym inwestycjom na obszarach wiejskich utworzono ok. 34 tys. miejsc pracy. W 2012 roku zapadło wiele decyzji, które wzbudziły sporo emocji i kontrowersji. W grudniu Prezydent podpisał ustawę o nasiennictwie, która zezwala na rejestrację i obrót w Polsce nasionami zmodyfikowanymi genetycznie. Jednocześnie rozporządzenia do tej ustawy mają zakazać uprawiania roślin GM. Od 1 stycznia br. obowiązuje także znowelizowana w lipcu ustawa o paszach. Nowe przepisy umożliwiają w kolejnych latach - do 1 stycznia 2017 r. - wykorzystywanie w żywieniu zwierząt pasz GM. Dyskusja nad regulacjami związanymi ze stosowaniem GMO była bardzo burzliwa i toczyła się przez ostatnie miesiące 2012 roku. Wydaje nam się, że ubiegły rok nie należał do najłatwiejszych dla sektora produkcji zwierzęcej. Mamy nadzieję, że rok 2013 przyniesie wiele pozytywnych zmian. Tego, u jego progu, wszystkim życzymy. Redakcja 2 Spis treści A Aktualności Coroczna wizyta studentów Uwaga, konkurs plastyczny!!! 3 3 O nas „Otwierajcie gospodarzu wrota, bo już skończona żniwna robota” Tucz kaczek i gęsi po francusku 4 6 Punkt widzenia GMO w rolnictwie i w produkcji pasz 8 Drób Przedświąteczne spotkanie Sympozjum Drobiarskie w Targanicach Spotkanie szkoleniowe w Załakowie 12 14 15 Trzoda chlewna Nasiona roślin strączkowych w żywieniu świń 16 Bydło Kukurydziana jesień W sprzedaży preparat do dezynfekcji Sezon szkoleniowy rozpoczęty Sukces tkwi w szczegółach 18 18 19 20 Nowe produkty PIASTmilki – preparaty mlekozastępcze 22 Po pracy Nie taki gad straszny, jak go malują 23 Wydawca: PIAST PASZE Sp. z o.o. Lewkowiec 50A Tel.: 62 736 02 34, Fax: 62 735 99 01 e-mail: lewkowiec@wp-piast.pl www.wp-piast.pl Zespół redakcyjny: Damian Józefiak, Anna Ptak, Sylwia Grochowska, Joanna Karwat Korekta językowa: Magdalena Kasprzak Skład i druk: Drukarnia „Pati”, ul. Wrocławska 149, 63-200 Jarocin www.patidruk.pl Nakład: 7 000 egzemplarzy

[close]

p. 3

3 AKTUALNOŚCI Coroczna wizyta studentów Spotkania ze studentami na stałe wpisały się w kalendarium wydarzeń wytwórni pasz PIAST PASZE Sp. z o.o. W dniu 8 stycznia 2013 r. odwiedzili nas studenci ostatniego roku studiów II stopnia Zootechniki, o specjalności hodowla zwierząt z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Pierwszym punktem wyjazdówki była wizyta w gospodarstwie rolnym należącym do Grupy PIAST, w Hodowli Roślin Sobótka Sp. z o.o. Studentów przywitał Pan Prezes Ludwik Trawiński, który ciekawie opowiedział historię gospodarstwa. A w  Lewkowcu. Studenci mieli okazję zobaczyć, jak działają wszystkie urządzenia oraz jak przebiega cały proces produkcji od punktu przyjęcia surowców, poprzez dział zaopatrzenia, produkcję pasz, spedycję wyrobu gotowego, laboratorium. Spotkali się też z  kierownikiem Działu Sprzedaży. Coroczne wizyty studentów są dla niektórych z nas bardzo wzruszające. Wielu spośród pracowników wytwórni ukończyło studia właśnie na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu i dawniej już jako studenci odwiedzali nasz zakład. Następnie zwiedzono dwie obory krów mlecznych (łącznie około 150 sztuk krów dojnych) oraz bukaciarnię - pomieszczenia mieszczące się na terenie zakładu. Pan zootechnik Bartosz Koryciński dokładnie przedstawił gościom specyfikę hodowli bydła w tych obiektach. Drugim punktem podróży była wizyta w wytwórni pasz Uwaga, konkurs plastyczny!!! Zapraszamy wszystkie dzieci do wzięcia udziału w konkursie plastycznym o tematyce „PIAST w moim gospodarstwie rolnym”. Rysunki mogą być wykonane dowolną techniką. Na odwrocie pracy należy napisać: imię i nazwisko, wiek autora, oraz dokładny adres wraz z telefonem opiekuna. Na rysunki czekamy do 15  marca 2013 r. Można je przekazać bezpośrednio przedstawicielom handlowym lub przesłać na adres: PIAST PASZE Sp. z o.o. Lewkowiec 50A 63-400 Ostrów Wlkp. Wszystkich najmłodszych zachęcamy do wzięcia udziału w konkursie. Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody, w  tym druk zwycięskiej pracy w  Wieściach z Piasta. Naprawdę warto. www.wp-piast.pl

[close]

p. 4

O NAS 4 Dożynki to z pewnością jedno z najpiękniejszych świąt polskich rolników. Są one symbolicznym zwieńczeniem całorocznej pracy na polu. Ten prastary obyczaj jest wynagrodzeniem dla rolników za ich wytężoną pracę oraz podziękowaniem za zebrane plony. Dożynki rozpoczynają się najczęściej modlitwą dziękczynną, potem jest zabawa, poczęstunek i tańce. Już po raz drugi wytwórnia pasz w Lewkowcu, chcąc podziękować swoim klientom za współpracę, zorganizowała spotkanie plenerowe – Dożynki z PIASTEM. I ażeby tradycji stało się zadość, impreza ta odbyła się w Wigwamach pod księżycem w Brzeziu koło Pleszewa. To już nie po raz pierwszy właśnie do tego miejsca wytwórnia pasz zaprosiła swoich hodowców bydła i trzody chlewnej. Po każdym pikniku w tym urzekającym miejscu, goście są bardzo zadowoleni. Dożynki odbyły się tym razem 8 września 2012 r. „Otwierajcie gospodarzu wrota, bo już skończona żniwna robota” Do Brzezia na Dożynki z PIASTEM przyjechało około 700 osób Gości przywitał Pan Adam Plewiński (współwłaściciel PIAST PASZE Sp. z o.o.) oraz Pan Jan Jopek (kierownik Działu Sprzedaży) Choć dzień był dość chłodny to zaproszeni goście nie zawiedli i licznie przybyli na spotkanie. A nic tak organizatorów nie cieszy, jak bardzo wysoka frekwencja i  uśmiechnięte twarze zaproszonych osób. Bardzo raduje także duża liczba dzieci. Dożynki z PIASTEM to wyjątkowa okazja do spotkania się z dawnymi znajomymi i do zawarcia nowych znajomości. To okazja do wymiany doświadczeń oraz integracji, gdyż jak zauważyli sami uczestnicy, mało mamy na co dzień takich chwil by się spotkać i podyskutować. Składamy serdeczne podziękowania za tak liczne przybycie na dożynkowe spotkanie. Mamy nadzieję, że pozostawiło ono w Państwa pamięci wiele miłych i   sympatycznych wspomnień. A na zakończenie nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zaprosić na III Dożynki z Piastem, już za niecały rok. Dziś natomiast zachęcamy do odwiedzenia naszej strony internetowej, na której zamieszczono więcej zdjęć z tegorocznych dożynek. Spotkanie jest okazją do oderwania się, choć na chwilę, od codziennych obowiązków Na piknik przybyły całe rodziny

[close]

p. 5

5 O NAS To wieczór, podczas którego można spotkać się ze znajomymi… …i potańczyć A w spotkaniu uczestniczyły nawet czternastomiesięczne maluszki To czas, w którym możemy podziękować naszym klientom za owocną współpracę W trakcie imprezy odbyło się tradycyjne losowanie nagród Jak zwykle kupony losowały dzieci Rozlosowano około 50 upominków Goście chętnie spędzali czas na świeżym powietrzu Zapraszamy za rok!!! Wigwamy pod księżycem to także idealne miejsce dla najmłodszych www.wp-piast.pl

[close]

p. 6

O NAS 6 Tucz kaczek i gęsi po francusku W minionym czasie przedstawiciele naszej firmy odwiedzili kraj nad Loarą, bardzo dobrze znany z charakterystycznej i zarazem tradycyjnej kuchni. Postanowiliśmy sprawdzić, co się składa na taką niepowtarzalność francuskich potraw z drobiu, a także przybliżyć kilka rozwiązań, stosowanych w odchowie kaczek i gęsi. Francja słynie z przysmaków kuchni, natomiast niewiele osób zdaje sobie sprawę z ogromnego zaplecza lokalnego rolnictwa i rybołówstwa, które dostarcza codziennie różne produkty do restauracji i domostw. Praktycznie w każdej miejscowości można nabyć wiele dań regionalnych, produkowanych przez pokolenia serowarów, rzeźników czy producentów drobiu według receptur sięgających swoimi korzeniami czasów wypraw krzyżowych. To ogromne zróżnicowanie rynku produktów żywnościowych jest związane nie tylko z wieloletnimi tradycjami kulinarnymi, ale również z ogromną dbałością konsumentów i producentów o  jakość mięsa czy warzyw. Francuzi są swoiście przywiązani do potraw znanych jedynie w tym regionie Europy, co można wręcz nazwać patriotyzmem kulinarnym. Podróżując przez Francję należy zwrócić uwagę na miejscowe rynki, gdzie rolnicy i inni producenci żywności z danego regionu sprzedają swoje unikalne produkty. Tam nikogo nie dziwią kaczki czy koguty oferowane na rynku wraz ze skokami i głowami, nie dziwią nieskubane perlice i kapłony, czy też całe tusze jagniąt. Tego typu zróżnicowanie świadczy nie tylko o oryginalności mięsa i jego wyjątkowym pochodzeniu, ale również o jego świeżości. W tak zwanej kuchni wysokiej (haute cuisine) nawet najwięksi laicy kulinarni potrafią wymienić dania typowo francuskie, jak zupa cebulowa czy wszelkiego rodzaju tarty. Jednak pewnie dla większości z nas głównym specjałem kulinarnym Francji wydają się być żabie udka, których Francuzi spożywają rocznie nawet do 4 tysięcy ton. Drobiarstwo francuskie jest ściśle związane z tradycjami kulinarnymi tego kraju, a tym samym ze specyfiką rynku, który wymaga dużego zróżnicowania produktów. Dlatego wiodący producent materiału genetycznego tzn. Grimaud Frères Sélection, oprócz kurcząt rzeźnych oferuje kaczki, gęsi, dzikie indyki, perlice a nawet gołębie. W Polsce firma Grimaud Frères Sélection aktywnie współpracuje z Grupą PIAST, zarówno w ramach odchowu kurcząt rzeźnych (FLEX i F15) i  perlic jak również w produkcji piskląt. W  czerwcu 2012 roku przedstawiciele Grupy PIAST, na zaproszenie Grimaud, mieli okazję zapoznać się z drobiarstwem w północnej części Francji. Kilka spostrzeżeń z tej wizyty jest przedmiotem poniższego artykułu. wu. Wykonane z elastycznego tworzywa sztucznego pół-okręgi łączone są za pomocą swoistych klamer, co bardzo ułatwia ich montaż na fermie (Zdjęcie 4 i 5). Wymienione rozwiązania nie tylko przekładają się w istotny sposób na możliwość zwiększenia obsady kaczek w  obiekcie, ale również zdecydowanie poprawiają warunki zoohigieniczne a  tym samym przyrosty i wykorzystanie paszy. Jednak jedną z głównych zalet takich rozwiązań jest duże obniżenie nakładów robocizny. Kaczki z rusztu W większości gospodarstw w Polsce, które zajmują się produkcją kaczek typu mięsnego, stosowany jest odchów ściółkowy. Wiąże się on z dużą pracochłonnością, gdyż praktycznie przez cały okres tuczu kaczki wymagają częstego ścielenia dobrej jakości słomą, nawet do dwóch razy dziennie. Zapewnienie optymalnych warunków zoohigienicznych wpływa nie tylko na dobrostan zwierząt, ale również istotnie wiąże się z jakością pozyskiwanej tuszki i ilością „odparzeń” skóry. We Francji, ze względu na powyższe czynniki, przy tym ze względu na szczególnie wysoki koszt robocizny, praktycznie nie można już znaleźć gospodarstw utrzymujących kaczki na ściółce. Taki odchów został całkowicie wyeliminowany przez zastosowanie różnego typu systemów rusztowych. Wielokrotnie są to rozwiązania specjalistyczne, opracowane specjalnie z myślą o odchowie kaczek. Wówczas to ruszt wykonany jest z tworzywa sztucznego lub drewna egzotycznego o wysokiej odporności na kałomocz. Można jednak zauważyć także proste a  tym samym tańsze metody chowu, wykorzystujące zwykłe siatki stalowe (Zdjęcie 1 i 2). Zastosowanie systemów rusztowych wiąże się z wyeliminowaniem problemów ze ścieleniem. Pomiot może być usuwany po zakończeniu rzutu, choć na niektórych fermach montowane są specjalistyczne wybieraki, pozwalające na praktycznie codzienne (usuwanie kałomoczu z obiektu (Zdjęcie 3). Ciekawym, a jednocześnie praktycznym rozwiązaniem jest również ustawienie „kręgów” do podziału kacząt, szczególnie w pierwszym okresie odcho- Bioasekuracja? Wielu osobom zajmującym się odchowem i hodowlą zwierząt wydaje się, że w  systemach wolnowybiegowych bioasekuracja nie ma większego sensu, gdyż zwierzęta pozostające przez większą część dnia na „świeżym powietrzu” mają kontakt z wieloma, często trudnymi do przewidzenia, jednostkami chorobotwórczymi. Jednak właśnie w takich warunkach, może nawet bardziej niż w systemach zamkniętych, bioasekuracja ma kluczowe znaczenie. Ograniczenie presji takich czynników jak chociażby wizyty osób postronnych czy zmiana odzieży na fermie, ma duży wpływ na wyniki odchowu. Proste, a zarazem skuteczne rozwiązanie samego procesu „przebierania” przedstawiono na zdjęciu 6. Ustawianie dwóch ławek w przejściu do obiektu inwentarskiego stanowi skuteczną zaporę i  zmusza personel do zmiany ubrania, które powinno być zawsze przyporządkowane do danego pomieszczenia. Najczęściej popełnianym błędem jest poruszanie się w tym samym obuwiu i odzieży między różnymi obiektami a często i grupami wiekowymi ptaków, a tym samym przenoszenie potencjalnych patogenów. Oprócz bioasekuracji bardzo duże znaczenie w produkcji piskląt kaczych i gęsich ma pozyskiwanie jak największej ilości wysokiej jakości piskląt. Niestety, w  przypadku omawianych gatunków

[close]

p. 7

7 O NAS Zdjęcie 1 Zdjęcie 5 Zdjęcie 6 Zdjęcie 2 Zdjęcie 3 Zdjęcie 7 drobiu wodnego, często dochodzi do aktów kanibalizmu, które kończą karierę rozpłodową gąsiora bądź kaczora. Brakowanie w stadach zarodowych związane z kanibalizmem narządów rodnych jest bardzo dotkliwe dla okaleczonych zwierząt. Zmusza też producentów jaj do zakupu nowych reproduktorów. prawiają wskaźniki reprodukcyjne i dobrostan na fermie. Jako wniosek końcowy letniego wyjazdu na fermy francuskie można by przytoczyć starą maksymę, iż podróże kształcą. Warto też pamiętać, że możliwość poprawy wyników odchowu różnych gatunków drobiu jest czasami związana z bardzo prostymi rozwiązaniami, stosowanymi w praktyce od wielu lat we Francji, zaledwie kilka godzin drogi samochodem z Polski… Dr hab. Damian Józefiak UP w Poznaniu Okulary dla gęsi Prostą a zarazem skuteczną metodą ograniczenia powyższych problemów jest zamontowanie na dziobie plastikowych okularów (Zdjęcie 7), które ograniczają percepcje i nie pozwalają na kanibalizm. Okulary te nie wpływają w negatywny sposób na pobranie paszy czy zdolności motoryczne zwierząt, za to znacząco po- Zdjęcie 4 www.wp-piast.pl

[close]

p. 8

PUNKT WIDZENIA 8 GMO w rolnictwie i w produkcji pasz Co to jest genetyczna modyfikacja, w jakim celu jest stosowana? Dlaczego wywołuje tak duże kontrowersje? W czym tkwi problem? Na te i wiele innych pytań postaraliśmy się odpowiedzieć w poniższym artykule. Rośliny genetycznie zmodyfikowane (GM) posiadają wbudowany do genomu obcy gatunkowo fragment informacji genetycznej (tzw. transgen). W przeciwieństwie do tradycyjnych metod pracy hodowlanej, wprowadzenie transgenu pozwala na bardzo szybkie i precyzyjne uzyskanie roślin o założonych parametrach. Najszerzej uprawianymi są rośliny poddane genetycznej modyfikacji w celu uzyskania korzystnych właściwości agrotechnicznych, takich jak tolerancja na herbicydy i odporność na szkodliwe owady. Jest to tzw. transgeneza I generacji, podczas której nie zachodzi zmiana składu chemicznego i wartości pokarmowej roślin. Na rynku UE dopuszczone do obrotu są materiały paszowe z roślin GM pierwszej generacji takich jak soja, kukurydza, bawełna i rzepak. Z kolei rośliny transgeniczne II generacji charakteryzują się składem chemicznym istotnie zmienionym w  stosunku do konwencjonalnych odmian rodzicielskich. Celem takiej transgenezy jest polepszenie własności odżywczych, np. zmiana profilu kwasów tłuszczowych, zwiększenie zawartości niektórych aminokwasów lub witamin w nasionach, czy też zmniejszenie zawartości składników szkodliwych, np. kwasu fitynowego. Przykładem rośliny transgenicznej II generacji może być uprawiana w Chinach kukurydza, w nasionach której produkowany jest enzym fitaza, zwiększający przyswajalność fosforu u  zwierząt monogastrycznych. W Unii Europejskiej dopuszczony został z kolei do uprawy transgeniczny ziemniak odmiany Amflora, którego bulwa nie zawiera amylozy, gdyż cała skrobia występuje w postaci amykopektyny. Ziemniak ten nie jest jednak wykorzystywany do produkcji pasz lub żywności, a jedynie w celach przemysłowych. Rośliny transgeniczne III generacji charakteryzują się natomiast obecnością substancji biologicznie czynnych, o właściwościach leczniczych, np. przeciwciał. Przykładem tego rodzaju transgenezy jest zmodyfikowany ryż, którego ziarno zawiera laktoferynę oraz lizozym, tj. substancje białkowe, naturalnie występujące w organizmie zwierzęcym, wykazujące efekt bakteriobójczy i zwiększający odporność na działanie czynników chorobotwórczych. mln ha) i Kanada (10,4 mln ha). W skali ogólnoświatowej, spośród roślin GM, największą powierzchnię upraw zajmowała w ubiegłym roku soja (75,4 mln ha, tj. 47% wszystkich upraw GM), następnie kukurydza (51 mln ha, 32%), bawełna (24,7 mln ha, 15%) i rzepak (8,2 mln ha, 5%). Na terenie UE powierzchnia upraw roślin GM była w 2011 r. stosunkowo niewielka i wynosiła jedynie 114,5 tys. ha, ale jednocześnie wzrosła o 26% w stosunku do 2010 r. W ubiegłym roku uprawy transgeniczne były uprawiane w 8 krajach UE, przy czym zdecydowanie najważniejszym producentem była Hiszpania, natomiast dużo mniejsze areały takich upraw znajdowały się w Czechach, Słowacji, Portugalii, Rumunii, Szwecji, Niemczech i w Polsce. Praktycznie jedyną uprawianą w ubiegłym roku rośliną GM na terenie UE była kukurydza z transgenem odporności na szkodniki owadzie (Bt), gdyż niemieckie uprawy ziemniaka Amflory mają marginalne znaczenie. Niektóre kraje unijne, np. Francja, Austria i  Węgry, powołując się na tzw. „klauzulę ochronną” i na bliżej nieokreślone „poważne obawy” dotyczące roślin GM, wydały decyzję o zakazie uprawy zmodyfikowanej kukurydzy Bt. Areał upraw Uprawa roślin genetycznie zmodyfikowanych (GM) rozpoczęła się w połowie lat 90-tych XX wieku i rozwija się bardzo dynamicznie. Według raportu agencji ISAAA (ang. International Service for the Acquisition of Agri-biotech Application) światowy areał upraw GM wynosił w ubiegłym roku 160 mln ha, co oznacza 8%-owy wzrost w stosunku do 2010 r. Jednocześnie stanowi to 94-krotny wzrost w porównaniu z 1996  r., w  którym rozpoczęto uprawę takich roślin. Rośliny GM uprawiane są obecnie w 29 krajach świata. Największym producentem roślin GM pozostają od początku Stany Zjednoczone (69 mln ha w 2011 r.), a w dalszej kolejności Brazylia (30,3 mln ha), Argentyna (21,7 mln ha), Indie (10,6 Ustawodawstwo W naszym kraju, oprócz przepisów europejskich, aspekty prawne dotyczące roślin GM

[close]

p. 9

9 regulują cztery ustawy - o  organizmach genetycznie zmodyfikowanych (GMO), o warunkach zdrowotnych żywności i  żywienia, o nasiennictwie, i o paszach. Obowiązująca dotąd ustawa o nasiennictwie zakazywała obrotu nasionami GM, jednak została ona niedawno zmieniona i taki zakaz został usunięty. Rząd planuje jednak wydanie rozporządzeń zakazujących uprawy poszczególnych, dopuszczonych w UE, roślin GM. Uchwalona w 2006 r. ustawa o paszach wprowadziła zakaz stosowania pasz GM w żywieniu zwierząt, jednak wejście w życie tego zakazu jest ciągle przesuwane w czasie. Kilka miesięcy temu po raz kolejny ogłoszono moratorium, przedłużając możliwość stosowania surowców paszowych GM do 2017 r. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że Polska jest jedynym krajem UE, w którym ustawowo wprowadzono zakaz żywienia zwierząt paszami GM. PUNKT WIDZENIA Kontrowersje Pomimo wykonania licznych, precyzyjnych badań, zagadnienie stosowania pasz pochodzących z genetycznie modyfikowanych roślin uprawnych w żywieniu zwierząt wzbudza nadal, również i w naszym kraju, wiele kontrowersji. Obawy te są związane przede wszystkim z możliwością wpływu roślin GM na środowisko naturalne i zapewnieniem bezpieczeństwa żywności. Nie bez znaczenia są również kwestie polityczne, światopoglądowe, etyczne i religijne, do których każdy ma prawo i o których trudno dyskutować. Mówi się również o zagrożeniach ekonomicznych, wynikających z obawy przed opanowaniem rynku nasiennego przez duże, głównie amerykańskie, koncerny biotechnologiczne. Wątpliwości dotyczące środowiska są związane głównie z  uprawą roślin GM, a w mniejszym stopniu z ich późniejszym przerobem i  stosowaniem w formie pasz. Dotyczą one możliwości toksycznego oddziaływania modyfikowanego białka na niektóre owady oraz ewentualnego transferu transgenicznego DNA do innych organizmów i jego rozprzestrzeniania się w środowisku naturalnym. Obawy dotyczące bezpieczeństwa żywności związane są natomiast z ewentualnym wpływem zmodyfikowanego DNA i białka na układ immunologiczny oraz inne tkanki organizmu zwierząt i ludzi. Wiążą się one także z teoretyczną możliwością powstawania antybiotykoodporności u patogennych mikroorganizmów – w wyniku przeniesienia genów odporności na antybiotyki z roślin GM na bakterie. Wątpliwości wzbudza również możliwość wchłaniania w przewodzie pokarmowym, a tym samym obecność transgenicznego DNA i  białka w tkankach oraz produktach spożywczych pochodzenia zwierzęcego. Z tych powodów od kilkunastu lat podejmowane są na całym świecie liczne badania, których celem jest określenie bezpieczeństwa stosowania produktów z roślin GM w żywieniu zarówno zwierząt laboratoryjnych, jak i różnych grup zwierząt gospodarskich. Procedury dopuszczenia do obrotu Na rynku paszowym Unii Europejskiej dopuszczone do obrotu są odmiany GM takich roślin jak soja, kukurydza, bawełna, rzepak, burak cukrowy i ziemniak. Tylko dwie odmiany GM można natomiast uprawiać – kukurydzę Bt (MON 810) i  ziemniak Amflora. Warunkiem rejestracji rośliny GM jako materiału paszowego, za którą odpowiada Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), jest dostarczenie przez podmiot zgłaszający odpowiednim organom unijnym szczegółowej dokumentacji z przeprowadzonych badań. Powinna ona obejmować wyniki dokładnej analizy składu chemicznego i jego porównanie ze składem konwencjonalnych odmian rodzicielskich, co pozwala na określenie tzw. równoważności składnikowej obu odmian. Kolejną część badań stanowi pogłębiona ocena skutków stosowania materiałów paszowych pochodzących z roślin GM w żywieniu zwierząt modelowych, jak również gospodarskich. Doświadczenia na zwierzętach obejmują ocenę wpływu paszy GM na wskaźniki produkcyjne, strawność składników pokarmowych oraz szeroko rozumiany status fizjologiczny i zdrowotny organizmu. Uzyskane wyniki pozwalają na określenie tzw. równoważności odżywczej (żywieniowej) odmian GM względem odmian konwencjonalnych. Innym celem takich badań jest określenie Prof. dr hab. Sylwester Świątkiewicz - autor artykułu brał udział w czteroletnich badaniach prowadzonych w Instytucie Zootechniki PIB w Krakowie oraz w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym – PIB w Puławach, których celem było stwierdzenie, czy stosowanie pasz zmodyfikowanych genetycznie wpływa na produktywność zwierząt oraz ich status zdrowotny, jak również na jakość uzyskiwanych artykułów spożywczych pochodzenia zwierzęcego, w tym możliwość obecności w nich transgenicznego DNA. Obszerny raport końcowy z prowadzonego projektu jest dostępny na stronie internetowej Instytutu (www.izoo.krakow.pl). możliwości odkładania się transgenicznego DNA, a także białka będącego produktem jego ekspresji, w tkankach zwierząt oraz określenie tempa rozkładu transgenu w poszczególnych odcinkach przewodu pokarmowego. W tym ostatnim przypadku chodzi o wykluczenie możliwości wydalania aktywnych fragmentów transgenicznego DNA do środowiska. W badaniach modelowych na zwierzętach laboratoryjnych, także w doświadczeniach wielopokoleniowych, sprawdza się natomiast możliwość szkodliwego działania transgenicznego DNA, a przede wszystkim zmodyfikowanego białka, zawartego w materiałach paszowych GM, na organizm zwierzęcy. Uwzględnia się przy tym jego ewentualną alergenność, mutagenność i teratogenność oraz wpływ na wskaźniki reprodukcyjne. CIĄG DALSZY NA STRONIE 10 www.wp-piast.pl

[close]

p. 10

PUNKT WIDZENIA 10 Rośliny GM w żywieniu zwierząt gospodarskich Poekstrakcyjna śruta sojowa Poekstrakcyjna śruta sojowa jest najważniejszym źródłem białka i aminokwasów w żywieniu zwierząt gospodarskich, bez którego trudno wyobrazić sobie opłacalną ekonomicznie produkcję zwierzęcą, zarówno w skali światowej, jak i w skali Polski. W naszym kraju produkuje się około 8 mln ton mieszanek paszowych. Aby zaspokoić potrzeby przemysłu paszowego sprowadza się rocznie około 2  mln ton śruty sojowej, głównie z krajów Ameryki Południowej i Północnej, gdzie zdecydowanie przeważają uprawy soi GM. Modyfikowana śruta jest przy tym tańsza o około 10-15% od śruty odmian tradycyjnych. Z tego powodu całkowite jej zastąpienie przez śrutę sojową konwencjonalną (lub inne materiały białkowe) przyniesie wyraźny wzrost cen produktów spożywczych pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza drobiarskich, i  uniemożliwi konkurencję naszym rolnikom z producentami zagranicznymi. W światowym areale upraw zdecydowanie przeważa soja GM, modyfikowana w celu uzyskania tolerancji na herbicydy, tzw. Roundup Ready (RR). Posiada ona wbudowany do genomu gen pochodzący z bakterii Agrobacterium sp. szczepu CP4. Produktem ekspresji tego transgenu jest białko enzymatyczne EPSPS, powodujące tolerancję rośliny względem herbicydu zawierającego w swoim składzie glifosat. Na terenie UE śruta z soi RR jest dopuszczona do obrotu, nie można natomiast tej rośliny uprawiać. Kontrolne analizy prowadzone przez Instytut Zootechniki PIB w Krakowie oraz Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach potwierdzają, że prawie cała ilość poekstrakcyjnej śruty sojowej, dostępnej na krajowym rynku paszowym, została wyprodukowana właśnie z soi RR. Już pierwsze badania wykazały, że opisana modyfikacja nie wpłynęła na wartość żywieniową nasion soi. W stosunku do konwencjonalnych odpowiedników nie stwierdzono bowiem zmiany zawartości w nasionach składników pokarmowych, w tym białka i aminokwasów, a także substancji antyodżywczych, takich jak lektyny i inhibitory trypsyny. Pierwsze wyniki doświadczeń żywieniowych dotyczących soi GM opublikowano już w 1996 roku. Poekstrakcyjną śrutę z nasion linii transgenicznej (Roundup Ready) lub konwencjonalnej wprowadzono w ilości około 30% do mieszanek paszowych dla różnych gatunków zwierząt gospodarskich, m.in. dla kurcząt brojlerów. Młode, szybko rosnące ptaki są bardzo wrażliwe na wartość pokarmową i jakość paszy (zwłaszcza obecność w niej substancji szkodliwych), dlatego stanowią dobry materiał do oceny komponentów GM. W cytowanych badaniach nie odnotowano wpływu stosowanej linii soi na wskaźniki produkcyjne, liczbę padnięć oraz udział mięśni piersiowych i tłuszczu w tuszce, co wskazuje na równowartość żywieniową poekstrakcyjnej śruty z soi GM w stosunku do jej linii rodzicielskiej. Również kolejne doświadczenia, w tym krajowe badania wykonane w Instytucie Zootechniki PIB we współpracy z Państwowym Instytutem Weterynaryjnym, nie wykazały negatywnego wpływu śruty z soi RR na wyniki produkcyjne, jakość produktów zwierzęcych i status zdrowotny u drobiu, świń i bydła. Oprócz poprawy typowo użytkowych cech rośliny, soja jest poddawana także modyfikacjom, których celem jest zwiększenie poziomu białka w nasionach. Stanowi to przykład tzw. transgenezy drugiej generacji, polegającej na zmianie składu chemicznego roślin. W badaniach stwierdzono, że śruty poekstrakcyjne pochodzące z tak modyfikowanej soi zawierały od 52,5 do 62,7% białka, podczas gdy kontrolna śruta konwencjonalna – 47,5%. Wyniki oznaczenia bilansowego wykazały

[close]

p. 11

11 ponadto, że śruty GM charakteryzują się wysoką zawartością dostępnych aminokwasów i energii metabolicznej. Ważnym elementem w badaniach dotyczących stosowania genetycznie zmodyfikowanych materiałów paszowych w  żywieniu zwierząt jest sprawdzenie, czy DNA i białko transgeniczne mogą pokonywać barierę jelit, tj. wchłaniać się i następnie odkładać w tkankach oraz produktach pochodzenia zwierzęcego. W doświadczeniach przeprowadzanych na zwierzętach gospodarskich żywionych paszą z udziałem śruty sojowej GM, stwierdzano obecność modyfikowanego DNA w początkowym odcinku przewodu pokarmowego (np. w wolu i żołądku kurcząt rzeźnych), natomiast w treści jelit z reguły ono nie występowało. Podobnie nie wykrywano obecności transgenu i modyfikowanego białka w wątrobie, krwi, mięśniach i takich produktach zwierzęcych jak mleko i jaja. Należy także zaznaczyć, że transgeniczne DNA i białko będące produktem jego ekspresji, są zbudowane oraz trawione w taki sam sposób jak DNA i białko naturalnie występujące w tradycyjnych roślinach, paszach oraz żywności. PUNKT WIDZENIA W wielu badaniach wykazano, że skład chemiczny (zawartość białka, włókna, tłuszczu, skrobi, aminokwasów, składników mineralnych i witamin) ziarniaka kukurydzy Bt nie różni się od składu ziarna linii rodzicielskich. Istotne znaczenie ma również fakt, że ze względu na brak uszkodzeń przez gąsienice omacnicy, ziarno kukurydzy Bt charakteryzuje się zazwyczaj istotnie mniejszą zawartością mykotoksyn (fumonizyny) produkowanych przez Fusarium. Mykotoksyny są związkami wykazującymi szereg negatywnych oddziaływań na organizm, prowadząc m.in. do pogorszenia wyników produkcyjnych u zwierząt gospodarskich. Pierwsze badania nad możliwością stosowania ziarna kukurydzy Bt w żywieniu zwierząt gospodarskich wykonano w  1998 roku. Porównując w żywieniu kurcząt brojlerów mieszanki paszowe z 60% udziałem kukurydzy GM lub kukurydzy konwencjonalnej, nie stwierdzono żadnych różnic we wskaźnikach produkcyjnych i wynikach analizy rzeźnej. W kolejnych latach przeprowadzono wiele doświadczeń na zwierzętach gospodarskich, których celem było sprawdzenie wartości żywieniowej i bezpieczeństwa stosowania ziarna różnych linii kukurydzy GM. W żadnym z tych doświadczeń, w tym w badaniach krajowych Instytutu Zootechniki PIB, nie wykazano ujemnego oddziaływania takich odmian na produkcyjność i status zdrowotny zwierząt oraz jakość produktów pochodzenia zwierzęcego. Z punktu widzenia bezpieczeństwa stosowania pasz GM istotne są wyniki uzyskane w doświadczeniach wielopokoleniowych. Takie badania wykonano w Niemczech, gdzie przez okres 10-ciu pokoleń przepiórki japońskie żywiono mieszankami opartymi na ziarnie kukurydzy GM lub konwencjonalnej. W  obu przypadkach otrzymano takie same rezultaty, nie stwierdzając żadnych różnic w zdrowotności, wydajności nieśnej, pobraniu i wykorzystaniu paszy, wylęgowości jaj oraz jakości mięsa i jaj. Podobne wyniki odnotowano badając kukurydzę Bt w 4-pokoleniowym doświadczeniu na kurach nieśnych. Inną popularną modyfikacją kukurydzy jest jej uodpornienie na substancje czynne niektórych herbicydów (glifosat, glufosynat amonu). Istnieją również linie GM, do których wprowadzono jednocześnie obydwa te transgeny, tj. rośliny charakteryzujące się zarówno odpornością na owady jak i tolerancją na herbicyd. Modyfikację tzw. II generacji stanowi z  kolei zwiększenie zawartości aminokwasu lizyny w nasionach kukurydzy. Wyniki analiz na obecność transgenicznego DNA kukurydzy w treści przewodu pokarmowego były podobne jak w przypadku śruty sojowej. Stwierdzono, że transgen może być obecny tylko w  próbkach pochodzących z początkowego odcinka przewodu pokarmowego, np. w  treści żołądka. W niektórych doświadczeniach odnotowano natomiast obecność niewielkich fragmentów naturalnego DNA chloroplastów kukurydzy w  takich tkankach jak krew, mięśnie, wątroba i śledziona. Wykazano więc, że krótkie odcinki DNA mogą być wchłaniane z przewodu pokarmowego. Nie potwierdzono jednak tej obserwacji dla DNA transgenicznego, gdyż w żadnym z wielu przeprowadzonych doświadczeń nad kukurydzą GM nie odnaleziono transgenów w tkankach zwierząt. Podsumowując należy stwierdzić, że dopuszczone do obrotu w UE materiały paszowe z roślin GM zostały poddane dokładnym badaniom celem wykluczenia ich negatywnego wpływu na zwierzęta. Wartość pokarmowa takich surowców GM nie różni się od wartości linii rodzicielskich. W żadnym z wielu publikowanych doświadczeń nie obserwowano ujemnego wpływu pasz GM na wskaźniki produkcyjne, status zdrowotny zwierząt gospodarskich i jakość produktów zwierzęcych. Wykluczono możliwość obecności aktywnych fragmentów transgenów w tkankach zwierząt i produktach spożywczych, tj. w mięsie, jajach i mleku. Nie istnieją zatem naukowe dowody do twierdzenia, że mięso, jaja lub mleko pochodzące od zwierząt żywionych dopuszczonymi do obrotu paszami GM, są mniej bezpieczne dla człowieka niż produkty uzyskane przy stosowaniu pasz konwencjonalnych. Prof. dr hab. Sylwester Świątkiewicz Instytut Zootechniki Państwowy Instytut Badawczy w Krakowie Kukurydza W ostatnich latach, spośród upraw roślin genetycznie modyfikowanych, szczególnie dynamicznie rozwija się w świecie uprawa kukurydzy GM. Wiąże się to między innymi z rosnącym zapotrzebowaniem przemysłu gorzelniczego na surowce do produkcji biopaliw. Ze względu na dużą zawartość skrobi kukurydza stanowi w wielu krajach najważniejszy surowiec, z którego wytwarza się bioetanol. Najbardziej rozpowszechnioną modyfikacją genetyczną kukurydzy jest wprowadzenie transgenu pochodzącego z bakterii Bacillus thuringiensis (tzw. gen Bt). Gen Bt odpowiada za syntezę w roślinie specyficznego białka, które ma właściwości toksyczne dla owada omacnicy prosowianki, chroniąc uprawy przed atakiem tego szkodnika. Gąsienice omacnicy żerują w nadziemnej części kukurydzy (liście, łodygi, kolby), powodując uszkodzenia roślin i znaczne straty ekonomiczne. Dodatkowym skutkiem żerowania omacnicy jest często pojawienie się grzybów z rodzaju Fusarium w uszkodzonych miejscach rośliny. www.wp-piast.pl

[close]

p. 12

DRÓB 12 Przedświąteczne spotkanie Firma Musielak to od lat sprawdzona i uznana marka w branży drobiarskiej. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z relacją z przedświątecznej wizyty na fermie Państwa Marty i Jarosława Musielak w Niedabylu. Chociaż w pierwszych dniach grudnia otaczała nas złota polska jesień, w drugiej dekadzie miesiąca zrobiło się biało i mroźno. Puchaty biały śnieg przykrył uśmiechnięta Pani Marta. Po kilkunastu minutach pojawił się również Pan Jarosław w towarzystwie Pana Marka Lisaka - przedstawiciela firmy Hendrix Genetics. z produkcją drobiarską sięgają połowy lat 70-tych. Pierwsze stado niosek pojawiło się na fermie pod Warszawą w 1976 roku w ilości 3 000 niosek. Dziesięć lat później wstawiono na fermę stado rodzicielskie w ilości 6 000 sztuk. Kiedy rozwój drobiarstwa w naszym kraju z każdym rokiem przynosił nowe wyzwania pojawiały się również nowe możliwości. Gdy wzrosło zapotrzebowanie na odchowane kurki ras nieśnych Państwo Melania i Andrzej Musielak nie zwlekali ani chwili. Dobrze wiedzieli, że taka okazja może się nie powtórzyć. Na rozważania nie było zbyt dużo czasu. Trzeba było działać. Biznesplan gotowy był w  ciągu tygodnia. Przy pomocy własnych środków oraz przy wsparciu miejscowego banku Państwo Musielak zabrali się ostro do roboty. Za sprzymierzeńca mieli nie tylko młodość, ale i fachowe przygotowanie. Pani Melania od zawsze kochała zwierzęta i lubiła z nimi pracować. Kiedy zetknęła się z urokami drobiarstwa, szybko uzmysłowiła sobie, że to jest jej powołanie. Pan Andrzej miał dyplom lekarza weterynarii w kieszeni, a mimo wszystko czegoś brakowało do szczęścia. Ktoś inny mając takie atuty w ręku zaszyłby się w państwowej lecznicy i wiódł aż do emerytury spokojne życie. Tymczasem oni starali się dopiąć swego. Był taki czas, że dzień na fermie zaczynał się z pierwszym pianiem koguta, a  kończył się grubo po północy. Niejednokrotnie brakowało sił. Po latach okazało się, że decyzja, którą wspólnie podjęli to był strzał w dziesiątkę. Koło raz puszczone w ruch trudno zatrzymać. Już po dwóch latach na fermie pojawiły się kolejne obiekty. Ponadto w pozostałych kurnikach dokonano niezbędnej modernizacji, a oprócz tego wymieniono stary sprzęt na nowy. Dobrze przygotowana baza dawała podstawy dalszego rozwoju. Nieoce- W miejscowości Korzeniówka mieści się ferma, na której prowadzony jest odchów kur nieśnych ISA Brown równo wszystko dookoła: lasy, pola, łąki, chodniki, parki i skwery. Zaledwie kilka stopni na minusie spowodowało, że uliczny gwar zaczął się powoli przenosić do naszych domów, galerii handlowych, kawiarń i barów. Nieliczni, z wtuloną w kołnierz kurtki lub płaszcza twarzą, pomykali pośpiesznie od przystanku do przystanku. Ja również, jak wielu zwykłych zjadaczy chleba, starałem się przyjmować każdy kolejny dzień z całym dobrodziejstwem inwentarza. Wczesnym rankiem dziewiętnastego grudnia, pomimo nienajlepszych warunków atmosferycznych, wybrałem się z wizytą do Państwa Marty i Jarosława Musielak. Ze względu na trudne warunki pogodowe ruch na drodze lokalnej ślimaczył się. Dopiero na trakcie w kierunku Radomia jezdnia okazała się czarna i sucha, dlatego silnik w aucie pracował ze zdwojoną siłą. W godzinę i trzy kwadranse byłem już na fermie drobiu w Niedabylu. W progu przywitała mnie jak zawsze Rychło zasiedliśmy do stołu i potoczyła się rozmowa. Przy małej czarnej i słodkościach domowej roboty pierwsza godzina spotkania minęła szybko. Zbliżające się święta Bożego Narodzenia, a także koniec 2012 roku okazały się czasem bardzo dobrym na chwilę refleksji i zrobienie podsumowań. A że firma Państwa Musielak znana jest w branży drobiarskiej od lat, to i pogawędka z  każdą minutą nabierała coraz większego tempa. Zaczęliśmy według ogólnie przyjętego schematu, tj. od historii do dnia dzisiejszego. W trakcie spotkania zapoznałem się w szczegółach ze specyfiką firmy. Oprócz tego miałem okazję poznać mechanizmy związane z funkcjonowaniem biznesu. Jeżeli ktoś myśli, że jest to praca lekka, łatwa i przyjemna - to jest w błędzie. Najoględniej mówiąc: tylko wiedza, upór i  konsekwencja w działaniu jest podstawą sukcesu. Co zaś się tyczy samej genezy firmy - związki Państwa Musielak

[close]

p. 13

13 niony wkład w rozwój firmy wniosła również bezpośrednia współpraca z Katedrą Drobiu SGGW w Warszawie. Wystarczyło zaledwie kilka lat, ażeby firma mocno stanęła na nogi. Dzisiaj nawet najwięksi malkontenci są w stanie zaświadczyć, że firma MUSIELAK to sprawdzona i uznana marka. W dalszym ciągu tego uroczego spotkania nie omieszkałem zapytać Pana Jarosława czy pamięta dzień, w którym przejął pałeczkę po rodzicach. Z zainteresowaniem wysłuchałem opowieści, jak to wspólnie z bratem dorastali w atmosnalnego piskląt, natomiast zautomatyzowane aparaty klujnikowe zapewniają odpowiednią temperaturę, wentylację i wilgotność w ostatniej fazie lęgu. Cały proces inkubacji jest pod kontrolą urządzeń elektronicznych oraz pod czujnym okiem doświadczonej kadry. W wylęgarni panują wręcz laboratoryjne warunki higieniczne i sanitarne. Oprócz tego zakład znajduje się pod stałym nadzorem służb weterynaryjnych. Oferta handlowa dotycząca jednodniowych piskląt niosek towarowych, pochodzących z własnych stad rodzicielskich, daje gwarancję DRÓB na dzień lub dwa, aby w ciszy i spokoju przemyśleć sobie to i owo. W pogoni za bażantem lub szarakiem można było zapomnieć, choć przez chwilę, o podatkach, odsetkach i trudnościach. W tak miłym towarzystwie czas płynął bardzo szybko, gospodyni zmieniała kolejne nakrycia. Pan Jarosław wrócił myślami do firmy. Stwierdził, że nie poprzestanie na tym, co do tej pory zostało zrobione. Jest tylko jeden warunek - że nie będzie osamotniony w realizacji planów i zamierzeń. W tym momencie pan Marek Lisak zaznaczył, że firma, którą reprezentuje, będzie nadal wspierała poczynania Państwa Musielak. Hendrix Genetics należy do grupy liderów zajmujących się Zakład wylęgu drobiu i stada reprodukcyjne znajdują się w Niedabylu ferze rodzinnego biznesu, jak mieli świadomość, że któregoś dnia trzeba będzie zmierzyć się z rzeczywistością i kontynuować dzieło rodziców. Pan Jarosław zaznaczył, że decyzja nie była łatwa, pomimo tego, że obydwaj bracia posiadali niezbędną wiedzę, trochę doświadczenia i zapał do pracy. Najbardziej obawiali się tego, czy sprostają oczekiwaniom. Ale dzisiaj zdaniem Pana Jarosława rodzice mogą spać spokojnie. Ich ciężka praca nie poszła na marne, firma ma się dobrze, ma wielu klientów, nie ma problemów z zachowaniem płynności finansowej. W  obecnej chwili na fermie w Korzeniówce prowadzony jest odchów kurek, natomiast w Niedabylu znajdują się stada reprodukcyjne ISA BROWN. W 2008 roku został uruchomiony nowoczesny Zakład Wylęgu Drobiu, który bazuje na technologii inkubacji belgijskiej firmy Petersime. Wysoko zaawansowane technologicznie aparaty lęgowe gwarantują optymalne warunki rozwoju embrionajwyższej jakości produktu. Bateryjny i  ściółkowy odchów kurek ISA BROWN do 16-18 tygodnia, z piskląt w cyklu zamkniętym, z pełnym programem profilaktycznym dopasowanym do każdej fermy, jest wykładnikiem dobrych wyników w okresie nieśności. Zapytany o plany na przyszłość Pan Jarosław uśmiechnął się i powiedział, że razem ze swoją żoną, bratem Cezarym i  jego żoną Agnieszką zrobią wszystko, aby wielka praca rodziców nie została zmarnowana. Pani Marta również była zdania, że powinni dalej pracować, rozwijać się, aby nie pozostać w tyle. Przypomniała mężowi, jak to czasami Pan Andrzej studził zapędy synów, aby oszczędzić im niepotrzebnych zmartwień i nieprzespanych nocy. Przy każdej nadarzającej się okazji przypominał, że trzeba mieć dystans do tego, co się robi. A przecież sam z uporem dążył przez lata do wyznaczonego celu. Czasem brał dwururkę oraz paczkę nabojów i znikał z oczu genetyką zwierząt hodowlanych, nieustannie inwestuje w technologie. Daje to partnerom wymierne korzyści. Ja też zapewniłem przemiłych gospodarzy, że dołożymy wszelkich starań, aby trwająca od wielu lat współpraca z Wytwórnią Pasz PIAST II w Płońsku przynosiła każdego roku oczekiwane owoce. Z pewnością to miłe spotkanie mogłoby przeciągnąć się do późnego wieczora, ale przed gospodarzami jeszcze sporo obowiązków wynikających z porządku dnia. Ponadto już niebawem Wigilia, a przede mną daleka droga do domu. Wiktor Golubski Kierownik Działu Sprzedaży Wytwórnia Pasz PIAST II www.wp-piast.pl

[close]

p. 14

DRÓB 14 Sympozjum Drobiarskie w Targanicach Spotkanie szkoleniowe, na które zaprosiliśmy hodowców, odbyło się w Ośrodku Konferencyjno – Wypoczynkowym „Hotel&SPA Kocierz” w Targanicach k./ Andrychowa. Dla naszych kontrahentów przygotowaliśmy ciekawy program, w którym znalazły się wykłady oraz część dyskusyjna. Licznie zgromadzonych słuchaczy powitał Prezes Zarządu - Pan Maciej Kłos, który przypomniał ponad 15 – letnią historię przedsiębiorstwa rodzinnego Państwa Plewińskich, a także przedstawił plany rozwoju firmy na najbliższe lata. Pierwszym prelegentem był Pan prof. dr hab. Andrzej Gaweł z Katedry Epizootiologii z Kliniką Ptaków i Zwierząt Egzotycznych na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Wykład, który przedstawił Pan profesor, dotyczył aktualnych problemów w patologii drobiu. Uczestnicy spotkania z uwagą wysłuchali informacji o najczęściej występujących problemach na fermach drobiu, jednostkach chorobowych wirusowych oraz bakteryjnych, a także o wpływie bioasekuracji na stan „odporności” fermy, na immunosupresję i podatność na zakażenia. Mimo że z niektórymi chorobami drobiu hodowcy już się zetknęli, objawy tych chorób, ich przebieg, konsekwencje (mające niebagatelny wpływ na końcowy wynik chowu), a także zasady zapobiegania oraz zmniejszenia ryzyka wystąpienia owych chorób na fermie, dla niektórych okazały się zaskakujące. Podczas wykładu mogliśmy się dowiedzieć więcej na temat przeprowadzania szczepień profilaktycznych, oraz usłyszeć, że technika podania i jakość szczepionki mają wpływ na przebieg całego tuczu. Z  sali padało wiele pytań o  szczegóły postępowania prewencyjnego, a także o praktyczne rady istotne podczas procesu produkcji. Kolejny wykład, przygotowany przez przedstawiciela firmy Novus - Pana Stanisława Budnika, dotyczył obecnych wyzwań żywieniowych współczesnego świata. Usłyszeliśmy tu o ogromnych zmianach w globalnej polityce agrarnej, a także o tendencjach na najbliższe lata. Następnie Pan dr hab. Damian Józefiak z Katedry Żywienia Zwierząt i Gospodarki Paszowej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu zaprezentował wykład zatytułowany: „Doświadczalnictwo zootechniczne w aspekcie produkcji wielkotowarowej kurcząt rzeźnych”. Najistotniejszą sprawą poruszaną podczas tego wystąpienia były zmiany w genetyce drobiu, które w pewnym sensie wymuszają wprowadzanie reform zarówno Pan Maciej Kłos – Prezes Zarządu PIAST PASZE Sp. z o.o. Profesor dr hab. Andrzej Gaweł – Katedra Epizootiologii z Kliniką Ptaków i Zwierząt Egzotycznych, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu Dr hab. Damian Józefiak – Katedra Żywienia Zwierząt i Gospodarki Paszowej, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu Dr Jan Koślacz - DSM Nutritional Products Uczestnicy sympozjum

[close]

p. 15

15 w zakresie żywienia, jak i w całościowym procesie utrzymania drobiu na fermach. Wypowiedź uzupełniona była ciekawymi slajdami, na których mogliśmy zobaczyć, jak znacząco na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat zmieniały się: masa ciała kurcząt, wskaźnik wykorzystania paszy, a także przeżywalność i czas tuczu - czyli elementy determinujące końcowy wynik produkcyjny. Za tymi zmianami musiały podążać zmiany żywieniowe, głównie w kontekście ewoluujących potrzeb szybko rosnących mieszańców. Szczególnie zaciekawił słuchaczy Pan prof. dr hab. Sylwester Świątkiewicz z  Instytutu Zootechniki PIB w Puławach wystąpieniem zatytułowanym: „Materiały paszowe modyfikowane genetycznie – GMO w żywieniu kurcząt rzeźnych”. Ten bardzo aktualny i często występujący w  informacjach medialnych temat, za sprawą krzyżujących się poglądów zwolenników i przeciwników stosowania GMO, wywołuje wiele wątpliwości. Wykładowca zapoznał uczestników z naukowymi faktami obalającymi mity wiążące się ze stosowaniem materiałów transgenicznych w żywieniu zwierząt. Szerzej na ten temat można przeczytać w aktualnym numerze Wieści z Piasta na stronach 8-11. Globalne trendy w produkcji drobiarskiej to temat wykładu Pani Ewy Koczywąs, przedstawicielki DSM Nutritional Products. Uczestnicy wysłuchali informacji o zwiększającej się produkcji mięsa drobiowego, co spowodowane jest nie tylko wzrostem populacji na świecie, ale także stosunkowo niskim kosztem produkcji tej żywności. Drób zajmuje więc wciąż wiodącą pozycję w globalnym „jadłospisie”. Na zakończenie głos zabrał Pan dr Jan Koślacz, który przybliżył DRÓB słuchaczom „Trendy w zakresie dobrostanu drobiu w Europie”. Wytyczne unijne w zakresie dobrostanu dotyczą również polskich producentów drobiu, więc temat wykładu był bardzo interesujący dla naszych gości. Prelegent omówił kolejne etapy dostosowywania się do zaleceń dyrektywy europejskiej, określił zakres zmian, które będzie trzeba wprowadzić oraz pokazał, jak poradziły sobie z tymi zmianami inne kraje w Europie. Po części wykładowej nastąpiła część dyskusyjna, podczas której prelegenci odpowiadali na pytania, a uczestnicy wymieniali się poglądami. Dyskusja przeniosła się także w kuluary, gdzie można było dopytać wykładowców o bardziej szczegółowe kwestie. Dzień zakończyło spotkanie w Barciarskiej Chacie, które umilił swoim występem Dariusz Kordek. Spotkanie szkoleniowe w Załakowie Do Załakowa, do Dworku na Błotach, 19 lipca 2012 r. zaprosiliśmy hodowców Wytwórni Pasz PIAST w Gołańczy. Przybyłych gości powitał Prezes Zarządu - Pan także uwagę na to, jak ważnym czynnikiem profilaktycznym jest utrzymanie odpowiednich warunków zoohigienicznych na fermie, zwłaszcza uwzględnienie jakonajczęściej występujących problemów środowiskowych na fermach drobiu. Pan Józefiak omówił możliwości poprawy warunków środowiskowych oraz ich wpływ Przemysław Zach. Część merytoryczną spotkania rozpoczął wykład przedstawicieli firmy Elanco - Panów Waldemara Blachowskiego i Sebastiana Rutkowskiego, pt.: „Integralność jelit i kokcydioza - nowe wyzwania i możliwości”. Kokcydioza jest wciąż poważnym problemem, z którym borykają się producenci drobiu. Jest to choroba pasożytnicza wywoływana przez pierwotniaki z rodzaju Eimeria. Prelegenci przedstawili slajdy obrazujące rodzaje pierwotniaków najczęściej pojawiające się u kurcząt brojlerów. Zwrócili ści ściółki. Ponadto słuchacze zapoznali się z rodzajami programów kokcydiostatycznych oraz monitoringiem subklinicznych i klinicznych form kokcydiozy. Podczas wykładu prelegenci odpowiadali na liczne pytania a także uzupełniali temat o bardziej szczegółowe kwestie interesujące naszych gości. Następnie głos zabrał Pan dr hab. Damian Józefiak z Katedry Żywienia Zwierząt i Gospodarki Paszowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który zaprezentował bardzo ciekawy wykład, dotyczący na końcowe wyniki produkcyjne tuczu. Ponadto scharakteryzował program świetlny w hodowli brojlerów oraz wskazał na najistotniejsze w ostatnim okresie tuczu problemy zdrowotne kurcząt. Po wykładach rozpoczęła się gorąca dyskusja, w której chętnie wzięli udział zgromadzeni hodowcy. Wymianę poglądów zakończyło zaproszenie wszystkich na tradycyjny kaszubski obiad przy dźwiękach muzyki zaintonowanej przez orkiestrę Brass – Band z Wejherowa. Wszystkim gościom, bardzo serdecznie dziękujemy za przybycie i za mile spędzony czas. Więcej zdjęć z poszczególnych spotkań można obejrzeć na naszej stronie internetowej: www.wp-piast.pl. www.wp-piast.pl

[close]

Comments

no comments yet