ogród współczesnego nomady

 

Embed or link this publication

Description

kolumna "zielono wkoło"

Popular Pages


p. 1

zielono wkoło I Mobilne grządki Mobilny ogród fraktalny na festiwalu Jardin de Metis w Kanadzie, autorstwa biura Legge Lewis Legge. 21 kwietników na kółkach daje możliwość układania niezliczonych wzorów Fot. Xxxxxxxxxxxxxxxxxxx Ogród współczesnego nomady ie tylko od prywatnych ogrodów, ale także od przestrzeni publicznych oczekujemy zaspokajania naszych coraz bardziej urozmaiconych potrzeb. Przyzwyczajeni do kultury masowej chcemy, aby elementy przestrzeni wokół zaskakiwały nas, były atrakcyjne oraz nowatorskie. Przestrzeń ogrodu, parku wraz z obiektami ma nas cieszyć – ma być dostosowana zarówno do miejsca, jak i do jego użytkowników. Dlatego zarówno w projektowaniu ogrodów na tarasach, balkonach, dachach, jak i przy tworzeniu przestrzeni N publicznych pojawia się coraz więcej elementów mobilnych, przenośnych, przesuwalnych – zarówno siedzisk, ławek, jak i pojemników na kołach z roślinami. Często rośliny sadzi się także w lekkich i łatwych do przeniesienia torbach lub workach. Pojemniki pojawiają się na dachach autobusów i przyczep. Oczywiście nasze domy, balkony i parapety często ozdabiają rośliny doniczkowe, które z łatwością można przestawiać, ale w tym artykule przyjrzymy się bardziej nietypowym ogrodom przenośnym. Żyjemy w czasach, w których wzmożona mobilność zmusza mieszkańców miast do nowej formy nomadyzmu: wynajmowania mieszkań, przesiedlania się z miejsca na miejsce. Jaki ogród może towarzyszyć współczesnemu nomadzie? Czy można go zabrać ze sobą? Tekst Krzysztof Herman 74 | zieleń to życie | maj 2013

[close]

p. 2

W MobilnyM ogrodzie fraktalnyM łatwo zmienić ustawienie elementów, tworząc wzory niczym z barokowych ogrodów maj 2013 | zieleń to życie | 75 Fot. Xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

[close]

p. 3

zielono wkoło I Mobilne grządki Prywatne przenośne miniogrody Jak uprawiać ogród, jeżeli żyje się na walizkach? No właśnie – w walizkach. Włoski projektant Gionatta Gionno stworzył rozwiązanie dla często podróżujących. Jego warzywny ogród-walizka „Urban Buds” to lekki stelaż z poszyciem z filcu wypełniony ziemią. Może w nim rosnąć ponad 30 różnych jadalnych roślin. Warszawski kolektyw Parque-no zaproponował natomiast mobilną grządkę balkonową, której wymiary są dostosowane do wielkości windy w stołecznym metrze. W wypadku przeprowadzki osadzoną na kółkach rabatę z kwiatami, ziołami czy np. poziomkami można łatwo przewieźć kolejką podziemną na drugi koniec miasta. Mobilny charakter ma też projekt zestawu Miejskiej Jednostki Ogrodowej (MJO). Tworzą go „zielone” biurko oraz krzesło, którego tylna część oparcia jest miniaturowym ogrodem wertykalnym. Blat biurka został zminimalizowany do rozmiarów umożliwiających pracę np. na laptopie, a pozostała powierzchnia oddana jest roślinom. Biurko wyposażone jest w lampę emitującą światło właściwe dla procesu fotosyntezy oraz kółka umożliwiające przesuwanie mebla od okna do okna, by mogło podążać za słońcem. W Europie Zachodniej i za oceanem niezwykle popularne stają się farmy okienne (windowfarms) jako nowoczesna, ale też kompaktowa i łatwa w transporcie forma tworzenia ogrodu użytkowego we wnętrzu (takie ogrody okienne pojawiają się też np. na przyczepach kempingowych). Wiele z nich to zautomatyzowane (m.in. z systemami nawadniania i zakraplania składników odżywczych) maszyny do produkcji świeżych warzyw i ziół w domu. Tworzone są też prostsze rozwiązania stosujące np. recyklingowane plastikowe butelki. Mobilne ogrody i rabaty w przestrzeni publicznej Możliwość wpływu użytkownika na kształt przestrzeni poprzez ustawienia pewnych elementów parku czy ogrodu wydaje się niezwykle atrakcyjnym rozwiązaniem, bowiem bezpośrednio angażuje osoby wypoczywające oraz wzmacnia ich relacje z otoczeniem. Na festiwalu ogrodów pokazowych Jardin de Metis grupa Legge-Lewis-Legge zaprezentowała mobilny ogród fraktalny złożony z 21 stalowych pojemników na kółkach. Ich zróżnicowane rozmiary oraz romboidalny kształt nawiązujący do geometrii fraktalnej i form odnajdywanych w naturze dawały prawie nieskończone możliwości tworzenia wzorów i dopasowywania pojemników do siebie. Mobilność znana od dawna W renesansowych, barokowych czy wiktoriańskich założeniach ogrodowych częstą praktyką było tworzenie tymczasowych zewnętrznych (np. tarasowych) ekspozycji z roślin egzotycznych (szczególnie z drzewek pomarańczy), które na zimę przenoszone były do szklarni. Na przełomie XIX i XX wieku popularne stały się rabaty tworzone w koszach kwiatowych. Wnętrze kosza wypełnione było egzotycznymi kwiatami, a w jego centrum sadzono wyższą roślinę, czasem nawet niewielkie drzewko. Na zdjęciu powyżej ogród przy oranżerii na zamku w Schwerinie. 1 2 Mobilna grzĄdka balkonoWa autorstwa kolektywu Parque-no. Jej wielkość dostosowana jest do wymiarów windy w warszawskim metrze 2 MieSzkanioWa JednoStka ogrodoWa ii (MJO II) autorstwa kolektywu Parque-no to zestaw mebli dla domowego ogrodnika miejskiego 1 76 | zieleń to życie | maj 2013

[close]

p. 4

4 3 Projektanci nie ukrywali też nawiązania do niskich rabat (parterów) barokowych, których wzory bywały często i regularnie zmieniane. Dużo większe i masywniejsze przesuwalne pojemniki na kołach zastosowano na największym placu Tallinna – placu Wolności. Rozwiązanie to ma niewątpliwy praktyczny wymiar, w tym miejscu bowiem odbywają się wydarzenia rangi państwowej. Podczas świąt i uroczystości pojemniki są chowane. W pojemnikach, które są równocześnie ławkami, rosną byliny, krzewy i nieduże drzewa. Projekt Uprawiaj Pasaż, zrealizowany w ramach festiwalu Warszawa w Budowie był w zamierzeniu przenośnym ogrodem spo- 5 UPraWiaJ PaSaŻ – przenośny ogród wspólnotowy biura Dallas, Pierce, Quintero w Pasażu Wiecha w Warszawie w ramach festiwalu Warszawa w Budowie 4 roŚliny W PodróŻy Wyobraźnia podsuwa projektantom zupełnie nietypowe miejsca na ogród 5 ogród oSoby żyjącej „na walizkach” – artysta Gionatta Gionno i jego projekt „Urban Buds” 3 Mobilne ogrody dają poczucie posiadania własnego skrawka ziemi niezależnie od miejsca zamieszkania łecznościowym – w kilkudziesięciu torbach ustawionych w Pasażu Wiecha w Warszawie rosły warzywa i zioła. Torby te można było „adoptować”, podpisując swoim imieniem. Podpisujący stawał się wówczas opiekunem rośliny, którą musiał pielęgnować. Po ponad dwóch miesiącach każdy z „adopcyjnych rodziców” mógł zabrać swoją torbę z dorosłą już rośliną do domu. Holenderka Annachein Meier jest artystką znaną z zamiłowania do mobilnych form ogrodowych. Tworzyła ogrody na wszelkich możliwych pojazdach – na dachach autobusów czy skrzydłach makiet samolotów. Jednym z ciekawszych jej pomysłów, bo wzbogaconych o aspekt edukacyjny i wycho- wawczy, wydaje się ogród na przyczepie, która w Rotterdamie przewożona była z podwórka na podwórko. Za każdym razem przez kolejnych kilka dni roślinami rosnącymi w tym ruchomym ogrodzie zajmowały się inne grupy dzieci z pobliskich domów. Sytuacja, w której ktoś inny przed nimi opiekował się ogrodem oraz konieczność przekazania go komuś innemu po wykonanej pracy, miała rodzić poczucie odpowiedzialności i zaufania. maj 2013 | zieleń to życie | 77

[close]

Comments

no comments yet