Kocham Żagań Kwiecień 2017

 

Embed or link this publication

Description

Kocham Żagań Kwiecień 2017

Popular Pages


p. 1

ISSN: 2451-3687 Nr 3/2017 Uwaga na oszustów w sieci! Policjanci ostrzegają Czytaj - str. 4 Kwiecień 2017 Nakład: 5000 szt. Egzemplarz bezpłatny Miasto Żagań Amerykańscy żołnierze z wizytą w szkole Czytaj - str. 14 Bohaterowie przygotowali ogromną ucieczkę Czytaj - str. 16 Mamy park handlowy z poczekalnią i przystankiem - Gdy zobaczyłam nową poczekalnię w galerii powiedziałam na głos: wow! – cieszy się Jadwiga Niklewicz z  Żagania. – Cały teren przy ul. Żaganny się zmienił. Ale jest fajnie! Wczwartek (9 marca) zostało otwarte nowe A  Centrum Żagań. Od strony ul. Żaganny powstał punkt obsługi klienta Miejskiego Zakładu Komunikacji. Poczekalnia dla wszystkich podróżnych jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 7.00-20.00, zaś w soboty i niedziele w godz. 9.00-18.00. Kasa biletowa i punkt obsługi klienta pracują od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-14.30. Od 25 do 31 oraz od 1 do 5 dnia każdego miesiąca kasa będzie czynna w  godz. 7.30-16.00. Zatoczka z przystankiem autobusowym i zadaszoną wiatą, czyli ważna część punktu przesiadkowego znajduje się tuż obok wejścia do poczekalni, od strony ul. Żaganny. Przystanek widać z okien poczekalni, można więc w ciepłym pomieszczeniu obserwować, czy podjechał autobus. Czytaj więcej str. 2 Dzięki parkowi handlowemu ta część miasta została zagospodarowana. Podróżni zyskali zadaszoną wiatę przystankową i poczekalnię. Żagańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego bez tajemnic ll ŻTBS jest spółką działającą na żagańskim runku nieruchomości i będącą podmiotem z większościowym udziałem gminy... Str. 5 Radni apelują o zamknięcie prywatnego składowiska ll Składowisko to bomba ekologiczna, która może doprowadzić do skażenia środowiska oraz wód gruntowych, a tym samym spowodować zagrożenie dla zdrowia mieszkańców... Str. 12

[close]

p. 2

2 INFORMACJE MIEJSKIE Kwiecień 2017 A Centrum Żagań otworzyło podwoje Na otwarcie parku handlowego przyszły tłumy. Każdy chciał zobaczyć, jakie będą sklepy i skorzystać z promocji. – Byłem ciekawy, jak to będzie wyglądać – mówi Ryszard Siewruk. – Może kupię coś ciekawego. Miejski Zakład Komunikacji otworzył poczekalnię dla wszystkich podróżnych. Również dla tych, którzy korzystają z  usług konkurencyjnej firmy przewozowej z Żar. W środku jest kasa biletowa (MZK) i toaleta. Wśrodku jest kasa biletowa (MZK) i toaleta. W przyszłości będzie również punkt gastronomiczny. Na dwóch monitorach można oglądać rozkład jazdy MZK, informacje o mieście, itp. - Po zlikwidowaniu przez PKS naszego dworca autobusowego znaleźliśmy się w trudnej sytuacji – powiedział burmistrz Daniel Marchewka podczas otwarcia punktu przesiadkowego w A Centrum Żagań.– Oczekiwania wobec miasta ze strony podróżnych, również z wielu ościennych gmin były ogromne. Bezskutecznie zwracaliśmy się o pomoc i wsparcie ze strony innych samorządów. Dostaliśmy odpowiedzi odmowne i zostaliśmy sami z problemem. Jednak podołaliśmy. Dzięki rozmowom z konsorcjum kapitałowym, firmą Agile udało się stworzyć nie tylko wspaniałe miejsce handlowe, ale też punkt przesiadkowy dla wszystkich podróżnych, nie tylko z Żagania. - Mieszkam w Gozdnicy – opowiada Kamil Dunaj. – Do Żagania przyjechałem specjalnie na otwarcie galerii. Poczekalnia bardzo mi się podoba. Będzie można czekać na autobus w godziwych warunkach. Będzie kolejny pasaż W otwarciu obiektu uczestniczył m.in. Vojtech Janiček, prezes spółki Agile oraz jej reprezentant inżynier Michał Andrasiewicz. Obecnie przygotowujemy budo- wy 11 obiektów handlowych - powiedział nam M. Andrasiewicz. Zaprosiliśmy na żagańskie otwarcie przedstawicieli samorządu z Międzychodu, gdzie powstanie podobny pasaż. Inwestujemy między innymi w Słupcy, Środzie Wielkopolskiej i Zgorzelcu. To nie koniec inwestycji w Żaganiu. Szukamy terenu pod kolejny obiekt handlowy, ale po drugiej stronie Bobru i miasta. Na razie jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby mówić, jak będzie wyglądał i co się będzie w nim mieściło. Odzież, żywność, sport i elektronika - Obiekt ma 2,5 tys. metrów kwadratowych powierzchni – wylicza M. Andrasiewicz. – Mieści dziewięć sklepów. Jadwiga Niklewicz i Zygmunt Filipiuk z ciekawością oglądali nowy park handlowy. Wydawca: Gmina Żagań o statusie miejskim Adres: Plac Słowiański 17 68-100 Żagań tel. 68 477 10 40 fax 68 477 10 17 NIP: 924-10-00-673 Redaktor Agnieszka Zychla Zespół Redator wydania naczelny: redakcja@um.zagan.pl redakcyjny: Małgorzata Trzcionkowska tel. 68 477 10 55 Zdjęcia: Adam Żyworonek, Projekt, skład, Jan Mazur druk: Agencja Reklamowa Assist Media tel. 68 422 13 33 biuro@assistmedia.pl www.assistmedia.pl

[close]

p. 3

Kwiecień 2017 INFORMACJE MIEJSKIE 3 W galerii jest bar z kebabem, apteka, dwa sklepy odzieżowe, jeden sportowy, market elektroniczny, a także wędliny i pieczywo. - Mieszkam w Wymiarkach – tłumaczy Alicja Korcypa, uczennica Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Iłowej. – W Żaganiu bywam, ale teraz, gdy jest czynna galeria i punkt przesiadkowy będę z pewnością częściej. - Ja mieszkam w Żaganiu, ale dojeżdżam do ZSP w Iłowej – podkreśla Piotrek Żurek, uczeń technikum gastronomicznego. – Cieszę się, że będzie można czekać na autobus w dobrych warunkach. A wcześniej różnie bywało. Często trzeba było stać w deszczu i śniegu. Leszek Szymochnik też cieszy się z zagospodarowania pustego placu po byłym PKS-ie. Galeria wyrosła za oknem Teresa Kumor od 60 lat mieszka w Żaganiu. – Obserwowałam budowę przez okno – wspomina. – Bardzo się cieszyłam, że w zapuszczonym i smutnym miejscu wreszcie coś się dzieje. Codziennie przychodziłam i oglądałam postępy budowy. Nie mogłam się doczekać jej zakończenia. A dzisiaj mogę powiedzieć, że bardzo mi się podoba. - Szkoda, że przy ul. Szprotawskiej, gdzie mieszkam, nie ma takiego ładnego obiektu – cieszy się Halina Pawlik. – Ale często tu przychodzę z moją niepełnosprawną córką Dominiką. Bardzo nam się podoba cały pasaż i poczekalnia dla pasażerów. Bardzo się przyda, bo często jeżdżę do kardiologa. A wcześniej nawet nie było gdzie się schronić przed deszczem i wiatrem. - Cieszę się, że paskudny plac po byłym PKS-ie został wreszcie zagospodarowany. Ta część miasta wygląda znacznie lepiej – zaznacza Zygmunt Filipiuk. - Nie korzystam często z autobusów – stwierdza Stanisław Majewski z Żagania. – Ale cieszę się, że jest wreszcie poczekalnia. Wygląda ładnie, ma ciekawy wystrój. Kolejki przed otwarciem Mieszkańcy miasta tłumnie przyszli na otwarcie sklepów w nowym pasażu. W czwartek mogli liczyć na zniżki i gadżety ufundowane przez sieci handlowe. – To z pewnością wydarzenie w mieście – powiedział nam Ryszard Siewruk. – Z zewnątrz obiekt wygląda bardzo ładnie, a w środku pachnie świeżością. Cała ulica Żaganny wygląda znacznie lepiej. Tutaj powstało nowe centrum miasta. Młodzież z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w |łowej przygotowała poczęstunek dla gości poczekalni. Oni też będą z niej korzystać. Halina Pawlik przyszła na otwarcie z córką Dominiką. - Bardzo nam się podoba cały pasaż i poczekalnia dla pasażerów - mówi. Czemu lampy świecą za dnia? W  środę (15 marca) kierowcy jadący obwodnicą mogli zaobserwować, że część przydrożnych lamp jest włączona w dzień. Jasno było też przy ul. Warszawskiej. To nie marnotrawstwo, a  sprawdzanie działania sieci i drobne naprawy. S łużby energetyczne pracowały w kilku punktach miasta, z różnych przyczyn. Na obwodnicy sprawdzano, czy działają wszystkie żarówki, żeby wymienić uszkodzone. Tego nie da się sprawdzić bez uruchomienia oświetlenia. – Jeśli chodzi o  ul. Warszawską, to Enea wymieniała oprawy koło basenu miejskiego, przy ul. Niepodległości – wyjaśnia Artur Dobrzański z Wydziału Inwestycji i Zagospodarowania Przestrzennego w żagańskim magistracie. – Wcześniej mieszkańcy zgłaszali ich awarię. Żeby naprawić uszkodzone oprawy trzeba było na jakiś czas uruchomić linię, która znajduje się właśnie przy ul. Warszawskiej. Ze względu na bezpieczeństwo ludzi, drobniejsze naprawy i konserwacja urządzeń są wykonywane w dzień. Energetycy pracują w nocy tylko w przypadku nagłych, dużych awarii. Również w środę, przy obwodnicy pracownicy Enei działali na słupie energetycznym. – Usuwamy awarię sieci – powiedzieli nam. – Żeby nie wyłączać energii mieszkańcom pobliskich domów zastosowaliśmy tak zwane mostkowanie. To trudne prace, wymagające specjalistycznego sprzętu i zachowania wymogów bezpieczeństwa. Żeby usunąć awarię lamp w okolicach basenu przy ul. Niepodległości, energetycy musieli włączyć oświetlenie przy ul. Warszawskiej.

[close]

p. 4

4 INFORMACJE MIEJSKIE Kwiecień 2017 Tragiczny pożar przy Wiejskiej Mieszkanie przy ul. Wiejskiej zostało kompletnie spalone. W piątek (24 lutego) wieczorem wybuchł pożar w mieszkaniu ZGM-u, w budynku wspólnoty mieszkaniowej. Dwie osoby zginęły, lokal został całkowicie spalony. Og i e ń n a piętrze kamienicy gasiło osiem zastępów straży pożarnej. Zginęła 63-letnia matka i  jej 40-letni syn. – Spaleniu uległo mieszkanie – tłumaczy starszy kapitan Paweł Grzymała, rzecznik żagańskiej straży pożarnej. – Lokal poniżej został zalany podczas akcji gaśniczej. Udało się uratować strop, jednak trzeba było wyciąć jego kawałek, więc mieszkanie piętro wyżej ma uszkodzoną podłogę. Straty szacujemy na ok. 50 tys. zł, zaś wartość uratowanego mienia to najmniej 500 tys. zł. – W kamienicy są trzy lokale należące do właścicieli i dwa nasze – wyjaśnia Bogdan Fryze, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. – Wcześniej były skargi na lokatorów spalonego mieszkania i byli oni kilkakrotnie upominani. Na razie trudno powiedzieć, jakie będą koszty remontu, ponieważ to miejsce zostało zabezpieczone przez policję. Mogę tylko powiedzieć, że nie uci- erpiało jedno mieszkanie właścicielskie, z oddzielnym wejściem. Cały budynek należy do wspólnoty mieszkaniowej i był ubezpieczony. Z mieszkańcami kamienicy, których mieszkania ucierpiały podczas akcji gaśniczej rozmawiali przedstawiciele Ośrodka Pomocy Społecznej. – Trwa ustalanie zakresu potrzeb i w związku z tym pomocy, która zostanie udzielona pogorzelcom – stwierdza Małgorzata Olczak, zastępca kierownika OPS. Uwaga na oszustów w sieci! Policjanci ostrzegają D o różnych osób zaczęły napływać e-maile, w których rzekomo Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wzywa do wpłaty za potwierdzenie wpisu do rejestru. Prawdziwe MRPPS ostrzega: to próba wyłudzenia pieniędzy. Maile są następującej treści: „W związku z aktualnym regulaminem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (§11 wew. utworzonym w dniu 08.11.2016r.), potwierdzenie wpisu w Rejestrze wymaga uregulowania opłaty rejestracyjnej w wysokości PLN 368 (trzysta sześćdziesiąt osiem złotych), w nieprzekraczalnym terminie do 6.03.2017 r. W związku z dotychczasowym brakiem wpłaty, pomimo wcześniejszego wezwania pocztowego, informujemy, że brak uregulowania zaległości w ciągu 7 dni roboczych spowoduje konsekwencje zgodne z §16 regulaminu. Opłaty należy dokonać na poniższy rachunek: PKO BP 80 1020 5558 0000 8902 3176 5764, Kwota: 368 PLN. Tytułem: 2231627/2017. W razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości, prosimy o kontakt z naszym działem płatności pod adresem: platnosci@mpips.gov.pl Ministerstwo dementuje - Oto oficjalny komunikat Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polity- ki Społecznej w tej sprawie, zamieszczony na oficjalnym portalu: „W związku z docierającymi do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej licznymi sygnałami o próbach wyłudzeń w imieniu Ministerstwa rzekomych „opłat rejestracyjnych”, Ministerstwo informuje, że nie prowadzi żadnych rejestrów, od których pobiera jakiekolwiek opłaty oraz nie wysyła do nikogo wiadomości mailowych zawierających wezwania do zapłaty. Rachunek bankowy podawany w wezwaniach mailowych nie należy do Ministerstwa. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej 9 lutego 2017 r. złożyło w sprawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Policja ostrzega Policja przestrzega przed oszustami, którzy wykorzystując naszą nieświadomość i niewiedzę poprzez fałszywe strony internetowe, wyłudzają dane personalne oraz pieniądze. – Przypominamy, że żadna z instytucji odpowiedzialnych za przyjmowanie wniosków o wypłatę świadczenia, nie żąda od petentów podawania lub potwierdzania drogą mailową, czy smsową danych personalnych – tłumaczy sierżant Monika Broda z żagańskiej policji. – Prosimy każdego, kto spotka się z takim przestępczym procederem o kontakt telefoniczny pod numerem 997 lub 112 albo osobisty w najbliższej jednostce policji. Oto kilka podstawowych zasad bezpiecznego poruszania się w sieci: • nie korzystajmy z kafejek internetowych, bo nie mamy pewności czy oprogramowanie zainstalowane na danym komputerze jest legalne, aktualne oraz nie wiemy, kto wcześniej i w jakim celu korzystał z danego komputera, • korzystajmy z legalnego systemu operacyjnego; pirackie, nielegalne oprogramowanie może zawierać program szpiegujący, który przekaże nasze poufne dane nieupoważnionym osobom, • zainstalujmy program antywirusowy i antyszpiegowski – uchronią one nasz komputer przed wirusami i programami hakerskimi; darmowe wersje takich programów można znaleźć w Internecie i legalnie je ściągnąć, • warto zaopatrzyć się w tzw. firewall, który zablokuje próby włamania się z sieci do naszego komputera, • regularnie aktualizujmy: system operacyjny, oprogramowanie antywirusowe i antyszpiegowskie i inne programy, których używamy podczas łączenia się z Internetem – luki w oprogramowaniu mogą posłużyć do wła- Policja ostrzega przed podejrzanymi wiadomościamia e-mail, w których nadawaca prosi o przekazanie ważnych danych tj. numerów kont, haseł czy danych osobowych. mania się do komputera, • logując się do poczty lub na portale internetowe wpisujmy login i hasło ręcznie, zmieniajmy hasło raz na jakiś czas oraz postarajmy się nie posiadać jednego hasła do kilku kont internetowych, • n i e o t w i e r a j m y w i adomości e-mail od nieznanych adresatów i nie używajmy linków rozsyłanych w niechcianej poczcie (tzw. spamie) oraz przez komunikatory – mogą prowadzić one do niebezpiecznych stron lub programów, użycie oprogramowania antyspamowego znacznie ogranicza ilość niechcianej poczty, • nie przesyłajmy drogą elektroniczną żadnych danych personalnych i innych ważnych informacji.

[close]

p. 5

Kwiecień 2017 INFORMACJE MIEJSKIE 5 Uwaga na niewybuchy! Policjanci zabezpieczyli stare pociski artyleryjskie, które zostały odnalezione w okolicach ogródków działkowych. Policja ostrzega, aby pod żadnym pozorem nie dotykać znalezionych pocisków. 5 marca mieszkaniec Żagania powiadomił policję o znalezieniu niewybuchów na ogrodach w rejonie ul. Traugutta. W związku z niewielką odległością od zabudowań mieszkalnych konieczna była ewakuacja mieszkańców. W efekcie ewakuowano dziesięć osób. Policjanci zabezpieczali miejsce do czasu przyjazdu patrolu saperskiego z Jednostki Wojskowej w Głogowie. Pociski zostały zabrane, a ludzie mogli wrócić do mieszkań. – Ładna pogoda zachęca do spacerów po lesie, wycieczek i wędrówek, gdzie można nadal natknąć się na niewybuch lub niewypał z czasów II wojny światowej – przestrzega podinspektor Sylwia Woroniec, oficer prasowy żagańskiej policji. – Pamiętajmy, aby nie dotykać takich znalezisk, nie przenosić w inne miejsca. Jeśli to możliwe, należy miejsce, w którym został znaleziony niewypał lub niewybuch oznaczyć i możliwie najszybciej powiadomić policję. Źródło KPP Żagań. Żagańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego bez tajemnic W  związku z  licznymi pytaniami mieszkańców dotyczącymi funkcjonowania Żagańskiego TBS prezentujemy krótkie podsumowanie zakresu podejmowanych przez podmiot zadań oraz zasady ustalania opłat za dzierżawę lokali będących w zarządzie spółki. ŻTBS jest spółką działającą na żagańskim runku nieruchomości i będącą podmiotem z większościowym udziałem gminy Żagań. Wszystkie Towarzystwa Budownictwa Społecznego działają na mocy ustawy z dnia 26 października 1995 r. o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego, która to ustawa w artykule 27 określa, że przedmiotem działania towarzystwa jest budowanie domów mieszkalnych i ich eksploatacja na zasadach najmu. Ustawa zezwala także na działalność TBS jako zarządcy wspólnot mieszkaniowych. Przepisy te określają całokształt działalności podstawowej TBS, regulując kwestie czynszowe, eksploatacyjne oraz zasady najmu. Zgodnie z główną zasadą funkcjonowania TBS-ów wszelkie dochody pozyskiwane przez te podmioty przeznaczane zostają na działalność statutową towarzystwa. Wyklucza to zatem wypłatę dywidendy wspólnikom i obliguje spółkę do prowadzenia polityki czynszowej utrzymującą rentowność i wiarygodność finansową. Zgodnie z przepisami ustalane są również stawki czynszu powierzchni użytkowej lokali mieszkalnych. W przypadku Żagania maksymalny czynsz (na podstawie wskaźnika dla województwa) może wynosić 11,62 zł /m2. Średnia stawka w ŻTBS wynosi 9,59 zł/m2. Wskazane przepisy regulują również zasady wynajmowania lokali Warto zapoznać się z zasadami mieszkania w budynkach Żagańskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. w TBS. Zgodnie z nimi osoba fizyczna może zawrzeć z towarzystwem umowę w sprawie partycypacji w kosztach budowy lokalu mieszkalnego, którego będzie najemcą, w wysokości nie wyższej niż 30% kosztów budowy lokalu. W chwili zakończenia najmu kwota ta podlega zwrotowi w terminie 12 miesięcy. Najemca w dniu objęcia lokalu nie może posiadać tytułu prawnego do innego lokalu mieszkalnego w tej samej miejscowości, natomiast dochód gospodarstwa domowego nie może przekraczać określonego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w danym województwie. Złożenia przez najemcę w deklaracji oświadczeń niezgodnych z prawdą, umowa najmu zostaje wypowiedziana, a po rozwiązaniu umowy osoba zajmująca lokal bez tytułu prawnego jest obowiązana płacić miesięczne odszkodowanie za korzystanie z lokalu w wysokości 200% czynszu miesięcznego, jaki płaciłaby, gdyby umowa nie została rozwiązana. W obowiązkach najemcy wobec TBS określony został również zakres remontów i napraw lokatora, zgodnie z którym najemca jest obowiązany utrzymywać lokal oraz pomieszczenia, do używania których jest uprawniony, we właściwym stanie technicznym i higieniczno–sanitarnym określonym odrębnymi przepisami oraz przestrzegać porządku domowego. Najemca ma obowiązek dbać i chronić przed uszkodzeniem lub dewastacją części budynku przeznaczone do wspólnego użytku, takie jak dźwigi osobowe, klatki schodowe, korytarze, pomieszczenia zsypów, inne pomieszczenia gospodarcze oraz otoczenie budynku. Wszyscy chcemy czystego powietrza W ciągu dwóch godzin ekolodzy zebrali ok. 200 podpisów pod petycją „Nie chcemy smogu w Żaganiu”. Zakłada ona monitorowanie zanieczyszczeń powietrza w mieście i szybkie powiadamianie mieszkańców o jego jakości, wprowadzenie kontroli, czym ludzie palą w piecach oraz nacisk na sejmik województwa w sprawie przyjęcia uchwały antysmogowej. Po d o b n ą p e t y c j ę złożyliśmy w Żarach – tłumaczą Ewa Alber, Kinga Kruszelnicka i Remigiusz Krajniak z Żar i Żagania, z zarządu Fundacji Eko-Lubusz. – Będziemy też składać w innych miastach i gminach. Ekolodzy wskazują, że największym problemem jest zanieczyszczenia powietrza spalinami z kotłów i pieców na paliwa stałe w gospodarstwach domowych. Trujący benzo(a)piren jest emitowany aż w 87 procentach przez gospodarstwa domowe. - Popieram waszą inicjatywę, bo smog jest przyczyną wielu, często śmiertelnych chorób – powiedział burmistrz Daniel Marchewka podczas spotkania z ekologami (w środę 1 marca). – Wiele osób nie pali papierosów, a zapada na raka płuc. Podjęcie działań może uratować wiele żyć. R. Krajniak podpowiadał, że jednym z kroków w walce o czyste powietrze jest bezpłatna komunikacja miejska. – Przygotowujemy w przyszłości rewolucje komunikacyjną – odpowiedział burmistrz. – Doprowadzimy do tego, że będzie ona bezpłatna, a autobusy będą jeździły co 15 minut po wyznaczonych osiach, które będą się zazębiać. Zarząd Eko-Lubusz chce postawić na edukację najmłodszych. Będą spotkania w szkołach i przedszkolach. Będą też prosić o ostrzeganie dyrektorów, aby w czasie smogu nie wyprowadzali dzieci na zewnątrz. Ostrzeżenia powinny dotyczyć też osób starszych. - Świadomość ludzi wzrasta – podsumował burmistrz. – Zwracają uwagę na to, czym palą sąsiedzi. Akcja edukacyjna jest bardzo ważna i miasto będzie ją wspierać. Ekolodzy wręczyli burmistrzowi Danielowi Marchewce petycję podpisana przez ok. 200 mieszkańców miasta.

[close]

p. 6

6 INFORMACJE MIEJSKIE Kwiecień 2017 Debata z ekologiczną bombą w tle Sprawa niebezpiecznego składowiska śmieci przy ul. Tartakowej zdominowała tematykę spotkania z burmistrzem Danielem Marchewką na osiedlu Moczyń (we wtorek 21 lutego). Ludzie boją się zagrożenia epidemiologicznego tuż przy swoich domach. W  spotkaniu wziął również udział dyrektor Zbigniew Białkowski, szef Departamentu Oświaty i Infrastruktury w magistracie, sekretarz Magdalena Wiadomska-Łażewska, skarbnik Teresa Łapczyńska, Roman Ciszewski, naczelnik Wydziału Gospodarowania Nieruchomościami i Ochrony Środowiska, Roman Kuczak – komendant straży miejskiej, Małgorzata Szymańska-Dereń – naczelnik Wydziału Inwestycji i Zagospodarowania Przestrzennego. Starostwo reprezentował wicestarosta Marek Kopta oraz sekretarz powiatu Iwona Hryniewiecka. Pojawili się też licznie radni miejscy i powiatowi. – Informacje o niepokojącej sytuacji przy Tartakowej docierają do nas już od jakiegoś czasu – powiedział burmistrz D. Marchewka. – Od razu podjęliśmy działania. Powiadomiliśmy policję, Ministerstwo Środowiska, Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, sanepid i starostwo. Liczymy na to, że służby zadziałają szybko, bo imy się, aby składowisko nie robi się coraz cieplej i wzrasta spłonęło, jak to w Brożku (gm. zagrożenie. Tuplice), zasnuwając nie tylko Moczyń, ale też całe miasto tok- Ludzie boją się zarazy sycznym dymem i pyłami. W imieniu mieszkańców Wśród złożonych przy Tarta- osiedla wystąpił Piotr Piotrow- kowej śmieci znajdują się mię- ski, którego dom położony jest dzy innymi odpady medyczne blisko nielegalnego składowi- i kości zwierzęce. ska. – To jest miejsce popełnie- nia przestępstwa, a tiry ze śmie- Były kontenery, jest wy- ciami nadal przyjeżdżają i roz- sypisko ładowują się – wytknął. Teren przy ul. Tarta- – Wczoraj (20 lutego) kowej należał kie- byłem świadkiem transportu z Niemiec. Zadzwoni- Koszt wywiezie- dyś do byłego zakładu „kontene- nia odpadów do rów”. Po upad- łem po policję. ZZO Marszów ku firmy stał się Skierowaliśmy też sprawę do prokuratury. może wynieść ponad 1 mln zł własnością Bolesława Galenta, który rów- Uważam, że od- nież był obec- powiedzialnym za ny na spotkaniu. to wszystko jest by- Mieszkańcy Moczy- ły właściciel terenu pan nia mówią, że śmieci są Galent (były przewodniczący zwożone od 16 grudnia ub. ro- rady gminy wiejskiej Żagań). ku, ale w międzyczasie właści- Jeśli osoby odpowiedzialne nie ciel sprzedał „kontenery” innej uprzątną śmieci, to obowiązek firmie. Dzierżawcą jest kolejna ten spadnie na miasto. Ale fak- firma, która przyjmuje odpady, tycznie zapłacimy my wszyscy. a wcześniej dzierżawiła teren W formie podatków, itp. Firmy, od Galenta. Obie spółki są nie- które obecnie są właścicielami uchwytne. Ich przedstawiciele i dzierżawcami gruntów są nie- nie stawiają się na wizjach lokal- dostępne i nieuchwytne. Sytu- nych, nie odpowiadają na urzę- acja jest bardzo poważna. Bo- dowe pisma. B.Galent najpierw mówił, że nie zna nowych właścicieli, później zaznaczył, że jest ich pełnomocnikiem, m.in. wobec mediów. Podkreślił też, że jeśli będzie taka potrzeba, to wywiezie odpady, jeśli tylko nikt nie będzie mu w tym przeszkadzał. A kto mu przeszkadza? Między innymi P. Piotrowski, który rzekomo miał straszyć podpaleniem składowiska, zatrzymywać tiry i wzywać policję bez potrzeby. B. Galent zapowiedział skierowanie przeciwko niemu sprawy do prokuratury. – Nigdy nie straszyłem, że podpalę składowisko – odpowiedział mieszkaniec Tartakowej. – Mówiłem jedynie o naszych obawach, związanych z bombą ekologiczną. B. Galent zaczął oskarżać również burmistrza, że ten nie przyszedł do niego 2,5 roku temu i nie rozwiązał sprawy, zmieniając przeznaczenie działki na budownictwo mieszkaniowe. Następnie samorząd (według niego) miał wykupić teren i zapłacić przedsiębiorcy ok. 400 tys. zł. Zdziwiony D. Marchewka odpowiedział, że Galent nie zgłosił się do niego z tą sprawą. Usłyszał, że to burmistrz powinien wyjść z inicjaty- wą i przyjść do właściciela „kontenerów”. Starosta mówi, że działa Wicestarosta M. Kopta uspokajał ludzi, że starostwo podjęło już niezbędne kroki prawne w sprawie odebrania koncesji na składowanie odpadów firmie. – To kwestia dwóch-trzech tygodni – podkreślał. Tłumaczył również sprawę pozwolenia. – Nie mogliśmy odmówić jego udzielenia, gdy firma spełniła wszystkie wymogi i przedstawiła komplet dokumentów – oznajmił wicestarosta. – Pozwolenie obejmowało kartony, opakowania, czyli rzeczy, które nie są szkodliwe dla środowiska. Podczas wizji lokalnej okazało się, że decyzja dotyczyła składowania odpadów na jednej działce. A faktycznie leżą na trzech działkach. Sprawa zostanie załatwiona, ale na to potrzeba trochę czasu. Koszty pójdą w miliony Andrzej Pilimon, prezes Żagańskich Wodociągów i Kanalizacji wyliczył podczas spotkania, że proceder zwożenia śmieci jest bardzo opłacalny. – Gdyby te odpady zostały wywiezione do Zakładu Zagospodarowa-

[close]

p. 7

Kwiecień 2017 INFORMACJE MIEJSKIE 7 Piotr Piotrowski z osiedla Moczyń walczy w imieniu mieszkańców o usunięcie odpadów z ul. Tartakowej. nia Odpadów w Marszowie, to by kosztowało lekko licząc ponad 1 mln zł. Nawet jeśli ktoś wziął za ich przyjęcie połowę tej kwoty, to ogromne pieniądze i „złoty interes”. Burmistrz D. Marchewka podkreślił, że koszty wywózki i utylizacji niebezpiecznych śmieci będą milionowe. – Nie możemy pozwolić, żeby te koszty spadły na naszych mieszkańców – zastrzegł. Galent uspokajał, że śmieci są już wywożone, więc nie ma o co się martwić. – Jak to wywożone! To nie jest prawda! – oburzył się P. Piotrowski. – Gdy wczoraj (20 lutego) przyjechała ciężarówka, podjechałem pod bramę. Widziałem rozładunek śmieci. Potem ciężarówka na niemieckich numerach rejestracyjnych pusta wracała przez bramę i zostałem poproszony, żeby się usunąć, żeby mogła wyjechać. – Od grudnia słyszymy opowieści o rzekomym inwestorze, który najpierw miał zatrudnić 200 osób, potem 100 osób – zdenerwował się Adam Dziendziara z ul. Tartakowej. – A co z nami? Co z naszym bezpieczeństwem i zdrowiem? Nikt nas nie pytał o zdanie, ani się nami nie interesuje! Jak będzie trzeba, to będziemy szukać pomocy w Unii Europejskiej. Ludzie stwierdzili, że obietnice ewentualnego wywiezienia odpadów, rzucane przez przedsiębiorcę są równie gołosłowne, jak zapowiedzi inwestora. – To miejsce powinno zostać natychmiast zabezpieczone, jako możliwe miejsce popełnienia przestępstwa – podsumował burmistrz. Spór o Żelazną Mieszkańcy osiedla pytali o ul. Żela- zną. Kiedy zostanie naprawiona jezdnia i chodniki, a także zamontowane oświetlenie. Burmistrz odpowiedział, że pieniądze na oświetlenie Żelaznej są zapisane w tegorocznym budżecie miasta. Wicestarosta M. Kopta tłumaczył, że powiat w tym roku chce zająć się remontem mostu przy elektrowni, przy ul. Żelaznej, który jest w bardzo złym stanie. To koszt 1,7 mln zł. Jeśli chodzi o nawierzchnię ulicy, to jest ona ciągle placem budowy, ponieważ nie została oddana przez Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje. Firma nie zrobiła należytego zagęszczenia nawierzchni. – Trzy lata temu wykonawca robót splajtował i zostaliśmy z problemem – wyjaśnił A. Pilimon. – Trwa sądowa procedura ugodowa. Spór dotyczy jednego pasa na odcinku od ul. Leśnej, do Kolejowej, a nie całej ulicy. – Można było wykonywać remont etapami lub zabrać się na przykład za same chodniki, które też są w opłakanym stanie – wypunktował Z. Białkowski. Ze strony M. Kopty padła obietnica, że ul. Żelazna zostanie ujęta w planach powiatu na 2018 rok. Obiecał też zająć się procedurą stworzenia przejścia dla pieszych między ul. Żelazną, a Szkolną, na wniosek mieszkańców. Ludzie zgłosili też problemy przy ul. Środkowej i Wiejskiej. Burmistrz zadeklarował zajęcie się zgłoszonymi sprawami. Każdy otrzyma odpowiedź. Na górze śmieci są również niebezpieczne odpady, pochodzenia medycznego. Radni przyjęli stanowisko w sprawie odpadów, które trafiło do wielu instytucji.

[close]

p. 8

8 INFORMACJE MIEJSKIE Kwiecień 2017 Pulmonologia cieszy się Fizjoterapeuta to z nowego sprzętu zawód zaufania publicznego - Dzięki temu, że przenieśliśmy pracownię bronchoskopii z  dołu szpitala na trzecie piętro i wyposażyliśmy ją w bardzo nowoczesny sprzęt, będzie- my w stanie w krótszym czasie wykonać więcej badań, na czym skorzystają pacjenci – cieszy się Andrzej Czupryński, ordynator pulmonologii. Sławomir Gaik (z prawej), dyrektor 105. Kresowego szpitala Wojskowego w Żarach razem z Andrzejem Czupryńskim, ordynatorem pulmonologii w żagańskiej filii szpitala zaprosili samorządowców na prezentację nowego sprzętu diagnostycznego. Burmistrza reprezentował dyrektor Zbigniew Białkowski. W żagańskiej filii 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach w piątek (10 marca) załoga oddziału wraz z dyrektorem placówki Sławomirem Gaikiem i zastępcą dyrektora do spraw medycznych Markiem Femlakiem otworzyła zmodernizowaną i przeniesioną z dołu pracownię. Do tej pory mieściła się ona na parterze budynku, razem z pracownią endoskopii i kolonoskopii. To powodowało problemy organizacyjne i wydłużało czas oczekiwania na badanie. Teraz jest na trzecim piętrze budynku, przy oddziale pulmonologicznym. To pozwala na lepsze dysponowanie aparaturą i wykonywanie również pilnych diagnoz. – Wideobronchoskop jest urządzeniem bardzo precyzyjnym, pozwalającym na dokładne obejrzenie drzewa oskrzelowego badanej osoby – tłumaczy A. Czupryński. – Kamera pozwala operatorowi na ocenę układu oddechowego. Można też pobrać wycinek, czy w razie potrzeby usunąć ciało obce. Mieliśmy na przykład przypadek, gdy pacjent przez rok miał w oskrzelach ząb, nawet o tym nie widząc. Został on usunięty podczas bronchoskopii. Urządzenie wraz dodatkowymi przyrządami kosztowało ok. 240 tys. zł. 100 tys. zł pochodziło z kasy szpitala, 140 zebrało Żagańsko-Żarskie Stowarzyszenie Pomocy Chorym ze Schorzeniami Układu Oddechowego, którego prezesem jest A. Czupryński. – Na rzecz stowarzyszenia działa kilkadziesiąt osób – podkreśla lekarz. - Udało nam się zebrać taką kwotę dzięki ich zaangażowaniu. Ale prosimy również o wsparcie w postaci 1 procenta. Bronchoskop musi być sterylny, w związku z tym konieczny był zakup specjalnej myjni. – Oddział służy 250 tysiącom mieszkańców powiatu żarskiego i żagańskiego – dodał S. Gaik. – Liczymy na powiększenie go do 40 łóżek, bo takie są potrzeby. W naszym województwie są tylko cztery ośrodki pulmonologiczne: w Zielonej Górze, Torzymiu, Gorzowie i Żaganiu. Lekarze podkreślają, że żagańska pulmonologia to nie tylko nowoczesne badania bronchoskopowe, ale również pracownia badań czynnościowych ze spirometrią oraz pracownia badania bezdechu sennego. Wszystkie mają dobry i nowoczesny sprzęt, dzięki któremu można szybko postawić prawidłową diagnozę. - Największą grupą chorób pulmonologicznych stanowi przewlekła obturacyjna choroba płuc (POCHP) – wylicza ordynator. – To jest związane między innymi z zanie- czyszczeniem środowiska. Druga grupa chorób, zbierających śmiertelne żniwo są zapalenia płuc, trzecią nowotwory. W ub. roku w naszym województwie na raka dróg oddechowych zmarło 625 osób. Niestety, wraca też niezwykle groźna gruźlica płuc. Badanie bronchoskopowe jest trudne i inwazyjne. Wskazaniem do jego wykonania jest m. in. przewlekły kaszel, czy plucie krwią. Pacjent jest znieczulony miejscowo. W Żaganiu takie badania wykonuje czterech lekarzy. Na uroczyste otwarcie pracowni lekarze zaprosili samorządowców. Miasto reprezentował dyrektor Zbigniew Białkowski, szef Departamentu Oświaty i Infrastruktury w magistracie. – Cieszymy się, że taki oddział działa w mieście – powiedział nam. - To szczególnie ważne w czasach, gdy zagraża nam smog i inne zanieczyszczenia powietrza. Dzięki nowemu sprzętowi można wykonać więcej badań. Jolanta Darowska-Olszewska opowiada o zmianach w prawie, dotyczących wykonywania zawodu fizjoterapeuty. Jolanta Darowska-Olszewska z  Żagania została jednym z  64 członków Krajowej Rady Fizjoterapeutów. Wraz z  Natalią Rogaczewską, Krzysztofem Mireckim i Wojciechem Góreckim (wszyscy z Zielonej Góry), reprezentuje nasze województwo. Z końcem maja ub. roku w życie weszła ustawa o zawodzie fizjoterapeuty – tłumaczy Jolanta Darowska-Olszewska. – W grudniu odbyły się wybory do naszego samorządu. Prezesem został dr hab. Maciej Krawczyk z Warszawy. Posiedzenia KRF odbywają się co miesiąc, są związane z nową ustawą. Najważniejsze zmiany dotyczą określenia, kto jest fizjoterapeutą i może wykonywać ten zawód. Do 31 maja 2018 r. zostaną zweryfikowani wszyscy fizjoterapeuci. – Ustawa wyeliminuje z rynku osoby po trzymiesięcznych kursach, czy rocznych szkołach, a takich na przykład w Żaganiu jest całkiem sporo – wyjaśnia J. Darowska -Olszewska. – Prawo do wykonywania zawodu w przyszłości będą miały jedynie osoby po pięcioletnich, kierunkowych studiach magisterskich, które zostaną zweryfikowane przez komisję i otrzymają dokument poświadczający prawo do wykonywania zawodu, podobnie jak lekarze. Wzrosła też nasza ranga. Fizjoterapeuta stał się zawodem zaufania publicznego, jak lekarz, czy pielęgniarka. Proces weryfikacji już się zaczął. Co to będzie oznaczało dla pacjentów? - W krajowym rejestrze będą mogli sprawdzić uprawnienia swojego fizjoterapeuty – stwierdza Darowska-Olszewska. – Czy nie jest on na przykład jedynie masażystą. Nam ustawa daje większe uprawnienia. Ja mam stopień specjalisty. Gdy trafi do mnie pacjent skierowany przez lekarza, po zakończeniu zabiegów będą mogła sama zdecydować, czy to już koniec leczenia, czy też będą potrzebne kolejne zabiegi. To skróci oczekiwanie pacjentów. Bo w tej chwili człowiek czeka na wizytę lekarską, później na wyznaczony termin zabiegów, po ich zakończeniu znów na wizytę u lekarza. Ta droga się skróci. Jak długo czeka się na zabiegi? Średni czas oczekiwania w kraju, na wszelkie zabiegi refundowane przez NFZ i PFRON wynosi 822 dni. W Żaganiu trzeba czekać na zabiegi ok. 1 miesiąca. Zarówno pacjenci, jak i fizjoterapeuci mogą szukać informacji o zmianach na stronie www.kif.info.pl Mogą się również kontaktować z Jolantą Darowską-Olszewską – jej dane są dostępne na stronie.

[close]

p. 9

Kwiecień 2017 INFORMACJE MIEJSKIE 9 Nasz oddział ginekologiczno-położniczy jest super! Wspieramy jego załogę Dzięki burmistrzowi i radzie miasta żagańska porodówka wzbogaci się o nowoczesny aparat KTG do monitorowania serca, tętna i ruchów dziecka oraz skurczów porodowych matki. Na ten cel samorząd przeznaczył 20 tys. zł. Zmiana w budżecie została zatwierdzona przez większość radnych podczas sesji nadzwyczajnej, we wtorek 28 lutego. W środę burmistrz Daniel Marchewka wraz z przewodniczącą rady Wandą Winczaruk wręczył czek Andrzejowi Cieślakowi, ordynatorowi oddziału położniczo-ginekologicznego w żagańskiej filii 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach. Załoga oddziału otrzymała też koszulki z logo Żagania i napisami „Super położna”, „Super lekarz ginekolog” i „Super ordynator”. Specjalne podziękowania otrzymała również pielęgniarka Krystyna Bugaj, z zakładowej Solidarności, która bardzo konsekwentnie walczyła o utrzymanie oddziału. Dokładnie rok temu oddziałowi groziło zamknięcie – wspominał D. Marchewka. – Dzięki waszej determinacji udało się wywalczyć, aby ginekologia została w Żaganiu. Dzięki temu, że istniejecie i bardzo dobrze pracujecie, dzisiaj możemy powiedzieć, że cała placówka nie miała problemów z wpisaniem się w krajową sieć szpitali. Burmistrz wspomniał też, Lekarze i położne z oddziału położniczo-ginekologicznego w Żaganiu podczas spotkania z burmistrzem Danielem Marchewką i przewodniczącą rady Wandą Winczaruk. że jako pierwsza po pomoc w utrzymaniu oddziału przyszła do niego położna Celina Kamień, która sprowadziła na świat bardzo wiele dzieci, również jego samego. Walka była skuteczna dzięki konsolidacji wokół oddziału całej społeczności lokalnej, a czas pokazał, że wszystko, co zostało zrobione, było słuszne. - Bardzo dziękuję burmistrzowi i całemu społeczeństwu Żagania, za to że potrafiło się zjednoczyć i upomnieć o swoje prawa – odpowiedział A. Cieślak. – Dzięki wam udało nam się zbudować zaufanie. Mamy coraz więcej pacjentek nie tylko z miasta i okolic, ale również z Żar, Krosna i Gubina, Zielonej Góry, z terenu Dolnego Śląska. Przyjeżdżają też panie z Poznania, czy też Warszawy, z naszej pomocy korzystały też kobiety z U. S. Army. Od początku roku do dzisiaj (do 1 marca) przyjęliśmy już 97 porodów, leczyliśmy 222 pacjentki. Rocznie wykonujemy ok. 300 operacji i tyle samo zabiegów ambulatoryjnych. Wykonujemy cały zakres operacji ginekologicznych, w tym laparoskopowe. Wykorzystujemy techniki naprawcze w obrębie miednicy małej, leczymy wysiłkowe nietrzymanie moczu, a także wykonujemy operacje onkologiczne. Ordynator podkreśla, że lekarze starają się przeprowadzać zabiegi na bieżąco, a na te planowane, w Żaganiu czeka się nie dłużej niż ok. 1,5 miesiąca, to znacznie mniej, niż w innych ośrodkach. Świetne wyniki ma też szkoła rodzenia. – Bardzo dużym zainteresowaniem cieszył się kurs dla rodziców, udzielania pierwszej pomocy niemowlakowi – tłumaczy Leokadia Kulig, pielęgniarka oddziałowa. - Musimy się pochwalić, że pomysł zainteresował nawet ogólnopolskie media i nasza szkoła była pokazana w „Teleekspresie”. Wkrótce zorganizujemy kolejny kurs, bo rodzice mówili, że taka wiedza jest im bardzo przydatna. C. Kamień poprosiła burmistrza i przewodniczącą o zastanowienie się nad możliwością zakupu specjalnego łóżka położniczego. Burmistrz obiecał, że poszuka źródeł sfinansowania zakupu i przedstawi radnym pomysł na marcowej sesji. Załoga oddziału prosiła też o koszulki „Urodzony w Żaganiu” dla noworodków. Samorządowcy obiecali pomoc, wsparcie i promocję oddziału, który jest bardzo ważny nie tylko dla mieszkańców miasta, ale również całego regionu i nie tylko. Zmiana warty w 11. batalionie remontowym W piątek (17 marca) major Zdzisław Kubisztal, pełniący obowiązki dowódcy 11.brem przekazał sztandar swojej jednostki majorowi Ireneuszowi Maślance, który jednocześnie otrzymał awans do stopnia podpułkownika. Pełniący obowiązki dowódcy, major Zdzisław Kubisztal przekazał sztandar podpułkownikowi Ireneuszowi Maślance. Ż agański 11. brem jest częścią 10. Opolskiej Brygady Logistycznej, pod dowództwem pułkownika Mariusza Skulimowskiego, który uczestniczył w  przekazaniu dowództwa batalionu, w kompleksie Żagań Las. W imieniu burmistrza Daniela Marchewki w uroczystości wziął udział dyrektor Zbigniew Białkowski, szef Departamentu Oświaty i Infrastruktury w magistracie. Wśród żegnających odchodzącego, pełniącego obowiązki dowódcy 11. brem był również generał brygady Stanisław Czosnek, dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu, a także żołnierze i pracownicy cywilni jednostki. - Przez 14 miesięcy miałem zaszczyt i honor dowodzenia 11. brem – powiedział major Z. Kubisztal. – Razem ze wspaniałymi ludźmi, którzy z sercem podchodzą do pracy, wdrażaliśmy czołgi leopard 2A5 i uczestniczyliśmy w wielu ważnych ćwiczeniach. Przejmujący dowodzenie ppłk Ireneusz Maślanka zaznaczył, że to w jego życiu nowe wyzwanie. – Bardzo się cieszę, że będę służył wraz z wami – zwrócił się do żołnierzy i pracowników. – Przejmuję zgrany zespół i wspaniałą drużynę.

[close]

p. 10

10 INFORMACJE MIEJSKIE Kwiecień 2017 Byli żołnierze wybrali Ruszyła wytwórnia mas bitumicznych, swoje władze ruszyły roboty na drogach Byli żołnierze są aktywni i chcą działać na rzecz środowiska. W  sobotę 11marca w hotelu „Villa Park” w Żaganiu odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze Związku Żołnierzy Wojska Polskiego im.1 Drezdeńskiego Korpusu Pancernego WP. Zebranie rozpoczęło się od wręczenia odznaczeń najaktywniejszym członkom organizacji przez prezesa lubuskiego zarządu Wojewódzkiego ZŻWP gen. bryg. Aleksandra Bortnowskiego. Brązowe Krzyże otrzymali m.in: Zofia Wolman, Mieczysław Romuk, Janusz Szotek, Kazimierz Tomkiewicz, Kazimierz Hodur, Ryszard Gajek, oraz złote medale 35-lecia ZŻWP. m.in.:Ewa Pawlicka, Maria Ślusarska, Andrzej Redzko, Antoni Budziłło, Teofil Kulinowski, Mieczysław Rybka, Lucjan Tańczyk. Panie otrzymały życzenia i róże z okazji Dnia Kobiet. Podsumowano też czteroletni okres działalności organizacji. Najważniejsze przedsięwzięcia to propagowanie akcji „Leopardy dla Żagania”, udział w pierwszym Zlocie Żołnierzy i Pracowników Wojska Garnizonu Żagań, odsłonięcie pomnika na miejskim cmentarzu komunalnym, wydanie monografii koła, udział w Ogólnopolskim Zlocie Kombatantów 1 Drezdeńskiego Korpusu Pancernego na ziemi chełmskiej i w uroczystości wręczenia sztandaru LZW ZŻWP w Zielonej Górze. Członkowie organizacji podjęli uchwały w sprawie opracowania wzoru nowego projektu sztandaru żagańskiego koła i jego wręczenia, dokonali wyboru nowych władz, które będą kierowały organizacją w latach 2017-2020 w następującym składzie: prezes koła ppłk. rez. Mieczysław Kupczyk; wiceprezesi: mjr rez. Tadeusz Wołoszyn i mjr w st. spocz. Józef Płaskonka, sekretarz mjr rez. dr. Wiesław Chłopek, skarbnik mjr rez. Teofil Kulinowski. Na członków zarządu powołano Wandę Ciemniak, st. chor.sztab.rez. Stanisława Marciniszyna, plut. rez. Ireneusza Szaniawskiego. Ponadto nowym przewodniczącym komisji rewizyjnej został wybrany st. chor. sztab. rez. Andrzej Redzko. W zebraniu udział wzięło blisko 70 członków organizacji. Wyrwa przy ul. Dworcowej została załatana gdy tylko zrobiło się cieplej i ruszyła wytwórnia mas bitumicznych. 21 marca po zimie znowu ruszył zakład produkcji mas bitumicznych w Nowogrodzie Bobrzańskim. To pozwoliło na wznowienie prac przy ul. Żarskiej, a także na naprawę jezdni przy ul. Dworcowej, na wysokości budynku Prokuratury Rejonowej w Żaganiu. P od koniec sierpnia ub. roku mieliśmy poważną awarię sieci wodociągowej na wysokości stacji uzdatniania wody – tłumaczy Andrzej Pilimon, prezes Żagańskich Wodociągów i Kanalizacji. - Uszkodzona została główna magistrala. Trzeba było w tym miejscu zdjąć asfalt i dostać się do uszkodzonego miejsca. Naprawa trwała 10 godzin i w tym czasie mieszkańcy całego miasta nie mieli wody. – Oprócz tego, że część nawierzchni trzeba było usunąć, to dodatkowo, z powodu dużego ciśnienia wody, asfalt wzdłuż uszkodzonego miejsca zaczął pękać. Okazało się, że uszkodzenia były na tyle poważne, że trzeba było naprawić również podbudowę jezdni przy należącej do powiatu ulicy Dworcowej, na całej szerokości, a nie tylko na jednym pasie. – Rozpisaliśmy przetarg na kompleksową naprawę odcinka drogi – dodaje A. Pilimon. – Po dopełnieniu wszystkich wymaganych prawem procedur i uzgodnieniach z właścicielem drogi, do przetargu zgłosił się tylko jeden wykonawca, firma Molewski, która w tym czasie modernizowała ul. Żarską. Umowa została podpisana w grudniu ub. roku. Wykonawca zdążył zrobić podbudowę jezdni i przygotować ją do położenia asfaltu. W tym czasie przyszły mrozy, które uniemożliwiły dalsze prace, również przy ul. Żarskiej. Oka- zało się też, że w czasie mrozów stanęła wytwórnia mas bitumicznych, bo i tak nie można kłaść asfaltu, gdy jest niska temperatura. Produkcja ruszyła ponownie dopiero 21 marca tego roku, co pozwoliło na podjęcie wstrzymanych robót. W środę 22 marca drogowcy przystąpili do załatania ul. Dworcowej, a także wznowili prace przy Żarskiej. W czwartek 23 marca jezdnia w okolicach Prokuratury Rejonowej była już naprawiona. – Chciałbym zaznaczyć, że ul. Dworcowa przez cały czas, czyli po naprawie awarii była przejezdna – podkreśla prezes. – Naprawa nawierzchni została przeprowadzona najszybciej, jak to było możliwe, a wszystkie poczynania, na każdym etapie były uzgadniane z właścicielem drogi. Żagań na targach ITB NAJWAŻNIEJSZE INFOMACJE Z TWOJEGO MIASTA W TELEFONIE Zapisz się do systemu powiadomień sms i odbieraj najważniejsze wiadomości na temat wydarzeń w Żaganiu. Zapisz się już dziś - wejdź na stronę www.urzadmiasta.zagan.pl lub przyjdź do punktu informacji Urzędu Miasta przy pl. Słowańskim 17. O d 8 do 12 marca w Berlinie trwały największe w  Europie targi turystyczne. Na stoisku zorganizowanym przez Lubuską Regionalną Organizację Turystyczną LOTUR wspólnie z Żaganiem, walory turystycz- ne Ziemi Lubuskiej prezentował Urząd Mar- szałkowski, Twierdza Kostrzyn oraz Iłowa. Targi berlińskie cieszą się bardzo dużą po- pularnością i są jednym z najskuteczniejszych narzę- dzi w promowaniu naszego regionu u naszych sąsia- dów. Skupiają ok. 10.000 wystawców z 380 krajów, 180 tys. odwiedzających oraz kilka tysięcy przedsta- wicieli mediów z 80 państw. Tegoroczna wystawa polskich regionów prezentowała głównie zamki i pała- ce oraz turystykę aktywną. Region lubuski był także pro- mowany w lightboksach i infokioskach na terenie tar- gów oraz w metrze berlińskim. Przedstawiciele województwa lubuskiego podczas targów w Berlinie.

[close]

p. 11

Kwiecień 2017 INFORMACJE MIEJSKIE 11 Miejska komisja obchodziła 25 lat istnienia Radni komisji gospodarki oraz oświaty zapoznali się z planami dotyczącymi termomodernizacji trzech przedszkoli. Staramy się o dofinansowanie termomodernizacji przedszkoli We wtorek 21 marca radni komisji gospodarki oraz oświaty spotkali się na wspólnym posiedzeniu. Rozmawiali o możliwości ubiegania się o dofinansowanie termomodernizacji budynków Miejskiego Przedszkola nr 2, 3 oraz filii MP nr 5. Ospotkanie z radnymi poprosiła Magdalena Augustyniak, naczelnik Wydziału Planowania Strategicznego i Zarządzania Środkami Zewnętrznymi wraz z Małgorzatą SzymańskąDereń, naczelnikiem Wydziału Inwestycji i Zagospodarowania Przestrzennego w magistracie. – Chodzi o to, żeby zwiększyć szanse na otrzymanie dofinansowania naszego projektu podczas konkursu organizowanego przez Urząd Marszał- kowski Województwa Lubuskiego – tłumaczyły naczelniczki. Radni pytali, czemu projekt ogranicza się jedynie do tych trzech obiektów? Okazało się, że według wyliczeń i symulacji właśnie te trzy budynki spełniają największą ilość kryteriów, wymaganych przy szeroko pojętej termomodernizacji. Budynki szkół, w których na przykład już wymieniono okna mają znacznie mniejsze szanse na dofinansowanie z Unii Europejskiej niż te, w których prac jeszcze nie było. Opinia i zgoda radnych będzie potrzebna, aby włączyć przedszkola do planów rewitalizacji miasta, ponieważ leżą one w rewitalizowanym obszarze. To da im dodatkowe punkty, zwiększające szanse na wsparcie z UE. Na razie nie ma jeszcze terminu konkursu, a realizacja przedsięwzięcia jest zakładana na 2018 rok. - To projekt, który przyczynia się do poprawy warunków życia mieszkańców obszaru rewitalizowanego – dodaje M. Augustyniak - ponieważ prowadzi do ograniczenia emisji pyłów i poprawy jakości powietrza. Strażacy ćwiczyli i dostali „piątkę” Pożar hali produkcyjno-magazynowej oraz ratowanie rannych to scenariusz ćwiczeń strażackich, które odbyły się we wtorek (21 marca) na terenie dawnej „Wełny” przy ul. Fabrycznej. Miejsce ćwiczeń nie zostało wybrane przypadkowo. Hale fabryczne są szczególnie niebezpieczne w trakcie gaszenia. Na przykład 5 lipca 2015 roku wybuchł ogromny pożar w zakładzie przy ul. Dworcowej, z którym walczyło aż 35 jednostek straży pożarnej. Strażacy oceniali, że była to jedna z najtrudniejszych i największych akcji, w których brali udział. Nasze działania były oceniane przez Komendę Wojewódzką PSP w Gorzowie Wlkp. – informuje starszy kapitan Paweł Grzymała, rzecznik żagańskich strażaków. – Miejsce wybraliśmy my, zaś scenariusz działań ustalili oceniający. Po całym dniu akcji żagańscy Ćwiczenia odbyły się w dawnej Wełnie, przy ul. Fabrystrażacy zostali ocenieni na 5. cznej. Włodzimierz Siemiątkowski przyjął życzenia i kwiaty od współpracowników. Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych działa przy Urzędzie Miasta już ćwierć wieku. We wtorek 21 marca minęła okrągła rocznica jubileuszu. Przez 25 lat jej przewodniczącym był społecznik Włodzimierz Siemiątkowski, który w lutym, po głosowaniu członków, oddał kierowanie zespołem Piotrowi Puchalskiemu. Piękny jubileusz był okazją do podsumowania działań związanych z pracą komisji. Obecnie w jej składzie zasiadają: W. Siemiątkowski, P. Puchalski, Jolanta Stąpel, Sylwia Woroniec, Stefania Matuszewska, Janina Szczerek, Lilianna Kurek i Zdzisław Rewaj. To terapeuci, psychologowie, policjanci i inne, fachowe osoby, które stanowią zespół do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych. - Jest pan wspaniałym człowiekiem i społecznikiem – zaznaczył burmistrz Daniel Marchewka podczas spotkania z W. Siemiątkowskim i członkami komisji. – Waszej działalności nie można przecenić. Udało wam się powstrzymać wiele dramatów, a ludzie mają świadomość, że mogą przyjść ze swoimi problemami do komisji i liczyć na ich rozwiązanie. - Najliczniejszy skład nasza komisja miała w 2001 roku – wyliczył W. Siemiątkowski. – Wówczas zasiadało w niej 15 osób. Współpracowaliśmy bardzo dobrze ze wszystkimi burmistrzami i pracownikami Urzędu Miasta. Gratulacje byłemu przewodniczącemu i zespołowi składał również dyrektor Zbigniew Białkowski, szef Departamentu Infrastruktury i Oświaty w magistracie, a także Monika Wojtysiak, pełnomocniczka burmistrza do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych, która współpracuje z komisją już od 18 lat. Były kwiaty i domowy tort, który upiekła Irena Siemiątkowska, żona pana Włodzimierza. - Nasz budżet pochodzi z koncesji za sprzedaż alkoholu – tłumaczą członkowie komisji. – Wynosi ok. 600 tys. zł rocznie (za ub. rok i podobnie za 2017 r.). Za te pieniądze finansujemy między innymi wyjazdy wypoczynkowe dla dzieci, akcje profilaktyczne, wychodzimy do szkół, do dzieci i młodzieży, uczestniczymy w zajęciach, finansujemy terapię i prowadzimy wiele innych działań. Komisja współpracuje też z Klubem Abstynenta Promyk, a także ośrodkiem terapeutycznym Profil. Jej upoważnieni członkowie kontrolują placówki handlowe i gastronomiczne. Zespół spotyka się co miesiąc i rozpatruje wnioski o przymusowe leczenie osób uzależnionych, składane przez rodziny, sąsiadów, kuratorów, policję i pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej. – Reagujemy również w przypadkach przemocy w rodzinie – dodaje P. Puchalski. – Mamy uprawnienia do zakładania „Niebieskiej Karty”. Od kwietnia członkowie komisji będą raz w tygodniu dyżurować na piętrze pałacyku UM przy ul. Jana Pawła II 15.

[close]

p. 12

12 EDUKACJA / OŚWIATA Kwiecień 2017 Mistrzowie ortografii walczyli o pióra 141 uczniów ze szkół powiatu żarskiego i żagańskiego wzięło udział w finale konkursu „Złote pióro – potyczki ortograficzne”. Najlepsi otrzymali pióra ufundowane przez burmistrza Daniela Marchewkę. Aktywnie o inicjatywach obywatelskich Najlepsi znawcy ortografii w dwóch powiatach podczas konkursu w PSP 1. K onkurs organizowany przez PSP nr 1 w Żaganiu z roku na rok przyciąga coraz większą rzeszę uczniów. W tym roku w eliminacjach na poziomie szkolnym wzięło udział aż 3.143 najlepszych znawców ortografii w swoich klasach. Do „ortograficznych potyczek” zgłosiło się 38 szkół. Najlepsi walczyli w ośmiu rejonach, żeby dojść do finału międzypowiatowego. W ten sposób wyłoniono 141 mistrzów. – Możecie być z siebie dumni – powiedziała Małgorzata Kalinowska, dyrektorka placówki. - To, że znaleźliście się dzisiaj w Żaganiu (w sobotę 18 stycznia) świadczy o waszej ogromnej wiedzy. Specjalne podziękowania dostali nauczyciele i dyrektorzy placówek biorących udział w rywalizacji, którzy pomagali w organizacji „Złotego pióra”. Na widowni zasiadł burmistrz D. Marchewka, dyrektor Zbigniew Białkowski, szef Departamentu Oświaty i Infrastruktury w magistracie oraz burmistrz Iłowej Paweł Lichtański, który wystąpił w charakterze rodzica i kibicował synowi, biorącemu udział w konkursie. W kategorii klas pierwszych złote pióro wywalczyła Gabrysia Dziendziara z PSP nr 3 w Żaganiu, srebrne pióro przypadło Marice Puczyńskiej z Żarek Wielkich, brązowe Hani Popiel, również z Żarek Wielkich. W grupie klas drugich zwyciężył Jakub Kędziora ze szkoły katolickiej w Żarach, drugi był Wiktor Dobroń z PSP 1 w Żaganiu, trzeci Bartek Jędrzejowski z Leszna Górnego. W kategorii klas trzecich złote pióro otrzymała Marta Jabłońska z PSP 1 w Żaganiu, srebrne Maksym Kołodziejczyk z PSP 2 w Żarach, brązowe Hubert Lichtański z PSP w Iłowej. W grupie klas czwartych wygrała Julia Kucko z PSP 1 w Żaganiu, druga była Judyta Barwinek z Iłowej, trzecie Ania Prokopczyk z „katolika” w Żarach. W grupie klas piątych złote pióro dostał Tomasz Turkiewicz z Siecieborzyc, srebrne Julian Roszak z Wiechlic, brązowe Julia Drabek z PSP 7 w Żaganiu. W grupie najstarszej, klas piątych wygrała Anna Drapała z PSP 1 w Żarach, druga była Maja Zaucha z „katolika” w Żarach, trzeci Kacper Jezierski z PSP 1 w Szprotawie. Wszyscy uczestnicy finału otrzymali dyplomy i długopisy, zaś laureaci pióra z rąk burmistrza, dyrektora Z. Białkowskiego oraz dyrektor M. Kalinowskiej. O wspólnocie lokalnej i jej sile rozmawiał burmistrz Daniel Marchewka z uczniami Zespołu Szkół nr 1. 20 marca 2017 roku młodzież z  Publicznego Gimnazjum nr 1 w  Żaganiu zorganizowała debatę na temat aktywności obywatelskiej w  gminnym samorządzie terytorialnym. Na przykładzie Żagania postanowiono rozmawiać o inicjatywie obywatelskiej. Uczniowie klas trzecich wraz z nauczycielką Haliną Pilarczyk zaprosili na żywą lekcję WOS-u gospodarza miasta – burmistrza Daniela Marchewkę. Przybyłych na debatę powitała dyrektor placówki Dorota Stebelska. Adresat pytań młodzieży, burmistrz Żagania, podziękował za zainteresowanie tematem społeczeństwa obywatelskiego oraz zaprosił młodzież do wspólnej dyskusji. Spotkanie rozpoczęły dwa eksperymenty – burmistrz Daniel Marchewka poprosił, aby jeden z uczniów przesunął krzesło, na którym siedzi. Jednej osobie nie udało się tego dokonać… Następnie o to samo poprosił grupę, która sprostała zadaniu. Kolejny eksperyment zaproponowany przez włodarza polegał na darciu ulotek – najpierw jednej, następnie całego pliku. Zadanie to udało się wykonań wyłącznie w przypadku pojedynczej kartki. Oba doświadczenia pokazały, iż warto działać w grupie. Zespół jest silniejszy i potrafi zdziałać więcej niż pojedyncza osoba. Grupę również trudniej - „zniszczyć”, ma większą siłę i możliwość działania. – W trakcie debaty młod- zież pytała o organizacje non-profit działające w Żaganiu, o współpracę władz miasta z obywatelami w nich zrzeszonymi, o inicjatywy i działania obywatelskie, o aktywność młodzieży w sferę społeczną miasta, możliwość zwiększenia przychodów budżetu miasta poprzez działania mieszkańców oraz o „Dzień Życzliwości” – inicjatywę podjętą przez Daniela Marchewkę. Odpowiadając na pytania z sali burmistrz podkreślił, iż zgodnie z definicją samorząd stanowi ciało, które samodzielnie decyduje o realizowanych i podejmowanych inicjatywach, samodzielnie działając dla potrzeb społeczności. To „samo-rządzenie” nie byłoby jednak możliwe bez obywateli, którzy na każdej z płaszczyzn życia realizują swoje cele i idee, często zbieżne z zadaniami jednostki. Takich grup, stowarzyszeń, organizacji pozarządowych zarejestrowanych jest w Żaganiu około 70. Istotnym jest to, iż każda z nich działa w imię ważnych dla siebie oraz dla ogółu celów, dbając o rozwój miasta w dziedzinie turystyki, sportu, nauki, historii, dbając o aktywność dzieci, młodzieży i seniorów. Pytany o aktywność uczniów burmistrz Daniel Marchewka stwierdził, iż oznaką patriotyzmu w wydaniu młodzieży jest w jego opinii rozwijanie talentów i pasji uczniów. Samorząd dba o to, aby stworzyć ku temu odpowiednie warunki – młodzież powinna aktywnie z posiadanych możliwości korzystać, aby w ten sposób zwiększać swój potencjał i kształtować oblicze miasta. B u r m i s t r z D a n i e l M a r chewka przybliżył młodzieży również genezę Dnia Życzliwości, przypominając, jak istotną i wartą pielęgnowania pozostaje ta postawa w codziennych kontaktach z drugim człowiekiem. O tym, iż idea ta spotkała się z ogromnym zrozumieniem świadczy tegoroczna aktywność młodzieży w trakcie żagańskiego święta. P o d s u m o w u j ą c d e batę gospodarz miasta podziękował uczniom za aktywność oraz zachęcał do współdziałania w imię wspólnych, ważnych dla nich celów. Bez organizacji pozarządowych i inicjatyw obywatelskich społeczeństwo ubożeje – podsumował debatę Daniel Marchewka.

[close]

p. 13

Kwiecień 2017 EDUKACJA / OŚWIATA 13 Czy idą ciężkie czasy dla oświaty? Rozmowa z  dyrektorem Zbigniewem Białkows- kim, szefem Departamentu Infrastruktury i  Oś- wiaty w Urzędzie Miasta Żagań. O d 1 września w życie wchodzi reforma oświaty, która do góry nogami przewraca do- z którym się borykamy są dodatkowe godziny zajęć indywidualnych, które pojawiają się w trakcie roku szkolnego, na wniosek Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Podkreślam, że tychczasowy system. Czy mias- nie ma żadnych kłopotów, gdy te god- to ma pomysł na poradzenie so- ziny są zaplanowane na początku ro- bie w trudnej sytuacji? ku. Wówczas planuje się również pi- eniądze na ich realizację. Jednak bar- Oczywiście, że tak. My, jako samo- dzo często orzeczenia pojawiają się rząd nie możemy dyskutować z refor- wówczas, gdy budżet został już do- mami i ustawami, które regulują sys- pięty. Według naszych wyliczeń w cią- tem oświaty. Naszym zadaniem jest gu roku kwoty na nauczanie indywi- dostosowanie sieci szkół do zmienia- dualne sięgają nawet 400 tys. zł. jących się przepisów, co właśnie czy- Czy reforma przewróciła do nimy. Mogę powiedzieć, że wszystkie góry nogami plany oświatowe? działania, które do tej pory przepro- Mogę powiedzieć, że gdyby nie wadziliśmy, doprowadziły do tego, że było reformy, to ilość uczniów i na- żagańska oświata zaczęła prawidło- uczycieli w naszych szkołach byłaby wo funkcjonować. Jednym z aspek- proporcjonalna względem sie- tów są finanse. Od kilku lat nie wy- bie, a sieć efektywna do 2022 roku. płacamy nauczycielom świadczenia Opracowany przez nas system był wyrównawczego. To się wiąże z do- zrównoważony i nie było zagroże- brym zarządzaniem i nadzorem nad nia zwolnieniami. Reforma oświaty oświatą. Przypomnijmy, że w 2009 ro- z pewnością zmieni sytuację. Zrobimy ku miasto wypłaciło aż 412 tys. zł do- jednak wszystko, żeby te zmiany były datków wyrównawczych, w 2010 ro- możliwie najmniej dotkliwe dla ucz- ku było to aż 415 tys. zł, w 2011 roku niów i nauczycieli. 373 tys. zł. Tak ogromne kwoty, któ- re „wyciekły” z budżetu miasta zostały Jak będzie wyglądała nowa sieć spowodowane błędnymi wyliczenia- żagańskich szkół? mi w jednej z placówek, a także bra- Tak, jak do tej pory wygląda sieć kiem nadzoru i odpowiedniej polityki szkół podstawowych, które zgodnie oświatowej poprzednich władz mia- z przepisami przekształcimy w sz- sta. Nam udało się ograniczyć wypła- koły ośmioletnie. Pozostawiamy ty dodatków do zera w 2015 i 2015 ro- też bez zmian ich obwody. Jeśli cho- ku, zaś w 2014 r. kwota dopłat wyno- dzi o gimnazja, to zostaną one włąc- siła jedynie 5 tys. zł. zone do szkół podstawowych, przy których funkcjonowały dotychczas, Czy to znaczy, że teraz nie ma w dwóch zespołach. Od 1 września „nadzwyczajnych” wydatków na zespoły staną się ośmioletnimi sz- oświatę? kołami podstawowymi, z klasami Takie wydatki zawsze mogą gimnazjalnymi. się zdarzyć. Jednym z problemów, Czy to znaczy, że nic dla ucz- Dyrektor Zbigniew Białkowski, szef Departamentu Oświaty i Infrastruktury w magistracie. niów i nauczycieli się nie zmieni? W pierwszych dwóch latach funkcjonowania sieci w nowym kształcie nie powinno być zmian w zatrudnieniu nauczycieli, chociaż mogą nastąpić kłopoty organizacyjne. Jeśli ktoś będzie miał zbyt mało godzin w swojej placówce, to będzie mógł je uzupełnić w innych szkołach, w których powstaną siódme klasy. Oczywiście liczbę oddziałów w danej szkole trzeba będzie przystosować do warunków lokalowych, ilości gabinetów przedmiotowych, itp. Można się spodziewać, że w pierwszym okresie to będzie wymagało wydłużonego czasu pracy w niektórych szkołach. A ilu w tej chwili mamy uczniów i nauczycieli? W szkołach podstawowych uczy się 1.464 uczniów. W gim- nazjach 675, zaś w przedszkolach 778. Pracuje 256 nauczycieli. Kiedy zaczną się problemy z ilością dzieci i zatrudnieniem nauczycieli? W trzecim roku funkcjonowania reformy. Wówczas do klas czwartych pójdą uczniowie z nielicznego rocznika dzisiejszych klas pierwszych. Przypomnijmy, że poprzednia reforma oświaty cofnęła sześciolatki do przedszkoli. Wcześniej mieliśmy zwykle 16-18 oddziałów klas pierwszych, w tym roku było ich zaledwie 6. To ok. 100 dzieci mniej, niż w poprzednich latach. Za trzy lata odejdzie też 10 oddziałów klas trzecich gimnazjalnych. To oznacza, że ze szkół ubędzie ok. 250 gimnazjalistów. Jako organ prowadzący będziemy się starali zatrzymać możliwie dużą liczbę nauczycieli w zawodzie. Można przypuszczać, że konieczne będą przekwalifikowania, szukanie miejsca na świetlicach szkolnych, itp. Myślę też, że część nauczycieli odejdzie na emerytury, a dyrektorzy wykażą się troską o swoich nauczycieli i będą ograniczać przyjęcia nowych osób. Postaramy się pomóc wszystkim i znaleźć dla nich miejsce. Niektórzy radni dopytują, ile konkretnie osób straci pracę. Czy można to policzyć? Tu nie ma prostej i jednoznacznej odpowiedzi. Tym bardziej, że zmiany w przepisach następują niespodziewanie. Czuwamy nad wszystkim i będziemy reagować na zmieniające się warunki. Mamy nadzieję, że uda się przejść przez reformę spokojnie i z możliwie najmniejszymi stratami. Młodzież wie, jak zapobiegać pożarom Czy ruchome schody mogą być drogą ewakuacji? Do czego służą „szczęki życia”? Kiedy powołano Ochotniczą Straż Pożarną? Na te i  wiele innych, trudnych pytań podpowiadali uczniowie szkół podstawowych i  gimnazjalnych, podczas żagańskich eliminacji ogólnopolskiego konkursu „Młodzież Zapobiega Pożarom”. Wmiejskim etapie konkursu, który odbył się w poniedziałek (13 marca), w Zespole Szkół nr 1 wzięło udział 19 uczniów. W części pisemnej uczestnicy wytypowani w swoich szkołach musieli odpowiedzieć na 25 pytań, w ciągu 30 minut. – Interesuję się pracą straży pożarnej – powiedział nam Janek Wilk z PSP nr 5. – Wiem na czym ona polega i sam w przyszłości chciałbym zostać strażakiem. SzymonBartkowiakz PSPnr4na osiedluKoloniaLaskirównieżmarzy o karierze strażaka. – Od małego zbieramwozystrażackie–tłumaczy. – A także czasopisma związane z działalnościąstrażypożarnej.Stąd mój udział w konkursie. Kasia Dziewiątak z PG nr 1 ma wujka strażaka. – Chętnie słucham opowieści o jego pracy – zaznacza. – Są bardzo ciekawe. Myślałam nawet, żeby zostać strażaczką, ale to bardzo trudna praca. W jurykonkursuzasiedli:Monika Wojtysiak i Anna Maksymiuk z wydziału oświaty w magistracie oraz Roman Kuczak, komendant straży miejskiej. Po części pisemnej i ustnej w grupie gimnazjalistów pierwsze miejsce zajęła Wiktoria Matysiak, drugie Julia Łagoda, trzecie Piotr Krzyżak wszyscy z PG nr 2. W grupie szkół podstawowych pierwszy był Jakub Janas z PSP nr 7, drugi Aleksander Węgier, również z PSP nr 7, trzecie Aleksandra Kowalczuk z PSP nr 5. Oto najlepsi znawcy profilaktyki przeciwpożarowej. Laureaci pierwszego i drugiego miejsca reprezentowali miasto Oświaty w Urzędzie Miasta. - Dziękuję burmistrzowi, podczas eliminacji powiatowych. Podczas konkursu wręczył on dyrektorowi, a także moim Wszyscy uczestnicy otrzymali też kartę oceny pracy dyrektorce nauczycielom, dzięki którym dyplomy i upominki od dyrektora Zespołu Szkół nr 1 Dorocie nasza praca jest tak wysoko Zbigniewa Białkowskiego, szefa Stebelskiej. – Pani praca jest oceniana – ucieszyła się D. Departamentu Infrastruktury i wzorowa – zaznaczył. Stebelska.

[close]

p. 14

14 EDUKACJA / OŚWIATA Kwiecień 2017 Przedszkolaki Amerykańscy żołnierze szykują się do w Zespole Szkół nr 2 szkoły Przedszkolaki podczas wizyty w PSP 4 na osiedlu Kolonia Laski. Dzieci z  Miejskich Przedszkoli nr 2 i  nr 5 odwiedziły Szkołę Podstawową nr 4 na osiedlu Kolonia Laski. Część z  nich od 1 września rozpocznie tutaj naukę. W czwartek (23 lutego) szkoła zaprosiła dzieci na Dzień Otwarty. Uczniowie przygotowali dla swoich przyszłych kolegów przedstawienie teatralne z udziałem aktorów i pacynek pod tytułem „Legenda o smoku wawelskim”. Były wspólne tańce, zabawy i zajęcia szkolne. – Ja już wiem, że pójdę do PSP nr 7 – powiedział nam Kamil z MP nr 6. – Ale ta szkoła też jest całkiem fajna. Mógłbym się tutaj uczyć. Olek również chodzi do MP 6 i w jego rejonie jest „siódemka”. – Nie mogę się doczekać pójścia do szkoły – zaznaczył. Wtórowała mu Julka, która też szykuje się do pierwszego dnia nauki szkolnej. U nas jest różnie – tłumaczą Edyta Szot-Sokołowska i Urszula Jurasik, nauczycielki z MP nr 2. – Część dzieci pójdzie do najbliższych szkół, czyli do PSP nr 2 i nr 1, ale część będzie się uczyć w „siódemce” i „piątce”. Dwoje dzieci będzie uczęszczało do PSP nr 4 na Kolonii Laski. Nasza szkoła jest wesoła, kolorowa i rodzinna – zaznacza Agata Synowiec, dyrektorka placówki. – Jesteśmy też przyjaźni dla dzieci z dysfunkcjami. Tutaj wszyscy się znamy, a nauczyciel ma czas, aby dotrzeć do każdego dziecka. Od 1 września pla- cówki oświatowe czeka rewolucja, związana z wprowadzeniem ośmioklasowych szkół powszechnych i likwidacją gimnazjów. W Żaganiu zostaną zlikwidowane dwa gimnazja, wchodzące w skład zespołów szkół. Przy ul. Żarskiej pozostanie Publiczna Szkoła Podstawowa nr 7 z oddziałami gimnazjalnymi, które będą istniały do naturalnego wygaszenia, dopóki dzisiejsi pierwszoklasiści nie zakończą nauki w trzeciej klasie. Podobnie sytuacja będzie wyglądała z Gimnazjum nr 2 przy ul. Nocznickiego, które zostanie „wchłonięte” przez PSP nr 5. Jak zapewnia dyrektor Zbigniew Białkowski, szef Departamentu Oświaty i Infrastruktury w magistracie, w ciągu nadchodzących dwóch lat rewolucyjne zmiany nie dotkną nauczycieli i uczniów, którzy pozostaną w swoich dotychczasowych placówkach i obwodach szkolnych. Kłopoty zaczną się dopiero w trzecim roku, gdy do klas czwartych trafią dzieci z obecnych, nielicznych klas pierwszych. Odejdzie również 10 oddziałów gimnazjalnych. - Będziemy się starać, żeby ani nauczyciele, ani pracownicy obsługi nie tracili pracy – podkreślił. – Żeby ewentualne straty były możliwie najmniejsze. Sieć również pozostanie bez zmian, żeby uczniowie nie musieli dojeżdżać do oddalonych szkół. Uczniowie Zespołu Szkół nr 2 byli bardzo ciekawi, jak wygląda życie w USA i jakie wrażenia na temat Polski mają goście. Jak wygląda życie na Florydzie, a jak w Waszyngtonie? Jakiej muzyki słuchają żołnierze i w jakie gry lubią grać? Co im najbardziej smakuje w polskiej kuchni i czy potrafią wymówić polskie łamańce językowe? O tym wszystkim z uczniami ZS nr 2 przy ul. Nocznickiego rozmawiali żołnierze z dowództwa amerykańskiej „Żelaznej Brygady”, stacjonujący w kompleksie Żagań-Las. W poniedziałek (27 lutego) do szkoły zawitali sierżanci: William Emery i Krystin Cargo oraz kapitan Christopher Kell. – Zajęcia z uczniami odbyły się w ramach programu poprawy jakości kształcenia w żagańsko-żarskim obszarze funkcjonalnym – wyjaśniła nam Wioletta Sosnowska, wicedyrektor placówki. – Uczniowie byli bardzo podekscytowani spotkaniem i zadawali pytania w języku angielskim. Gościom bardzo podobał się program artystyczny. Usłyszeli angielskie piosenki i bajkę o szkole rybki Nemo, w wykonaniu najmłodszych. Potem opowiadali o sobie. Kapitan Ch. Kell zajmuje się współpracą cywilno-wojskową. Pochodzi z Jacksonwille na Florydzie i wychował się nad oceanem. – Bardzo lubię delfiny, które widziałem codziennie – opowiadał. – Od zawsze pływałem na desce. Praktycznie wszyscy moi przyjaciele przenieśli się do Los Angeles i zostali akto- rami. Z mniejszym lub większym powodzeniem. Po raz pierwszy zobaczyłem śnieg dopiero gdy miałem 23 lata. Bardzo się cieszę z nadchodzącej wiosny, która z pewnością w Polsce będzie piękna. Sierżant Emery pochodzi z Chicago i dla niego polska pogoda nie jest żadną nowością. Sierżant Cargo przyjechała z Seattle w stanie Waszyngton, gdzie również pada śnieg i deszcz. Oboje w wojsku zajmują się łącznością, a w szczególności internetem. Wszyscy służą od kilku lat i od dawna nie byli w swoich domach. Utrzymują kontakt z rodzinami za pomocą skype’a, facebooka, czy innych komunikatorów. Dzieci pytały, w jakie gry grają goście, jakie filmy lubią i jakiej słuchają muzyki. Tutaj okazało się, że wszyscy znają największe gwiazdy rocka i muzyki pop, chłopcy i mężczyźni grają w „Call of Duty”, a ulubiony film to „Strażnicy galaktyki”. Padło również pytanie, co żołnierze sądzą o Donaldzie Tumpie. Odpowiedź była dyplomatyczna, że jest prezydentem USA. Później były wspólne zdjęcia. – Spotkanie zorganizował major Artur Pinkowski wraz z sekcją prasową 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. Wielka Ucieczka bez tajemnic 17 drużyn reprezentujących szkoły z całego powiatu wzięło udział w konkursie wiedzy o Wielkiej Ucieczce, zorganizowanym przez Muzeum Obozów Jeniec- kich w środę 22 marca. W pierwszym etapie trzyosobowe drużyny rozwiązywały testy wiedzy. – Pytania są dostosowane do grupy wiekowej – wyjaśnia Marek Łazarz, dyrektor MOJ. – Szkoły podstawowe dostały 75 pytań, uczniowie gimnazjów i szkół ponadpodstawowych 85. Czas wynosił 30 minut. Z doświadczenia nabytego podczas poprzednich konkursów wynika, że pół godziny wystarcza. W  drugim etapie zawodnicy biegli na czas z pias- kiem, zaś w trzecim musieli rozpoznać flagi i guziki jeńców przebywających w obozie. - Nie na wszystkie pytania testowe potrafiliśmy odpowiedzieć – zaznaczył Marcin Krych, który wraz z Alą Kominek i Zuzią Kowalczuk reprezentował PSP nr 3. – Ale myślę, że poradziliśmy sobie całkiem dobrze. W grupie Konkurs wiedzy o Wielkiej Ucieczce odbył się szkół podstawowych pierwsze w baraku 104. miejsce zajęła drużyna PSP nr 1, im. S. Banacha w Żaganiu, drugie miejsdrugie podstawówki w Tomas- cezająłZespółSzkółTechnicznychi Licealzowie, trzecie ex aeqo drużyny nych w Żaganiu, trzecie Zespół Szkół PoPSP 3 i 4. W grupie gimnazjów nadgimnazjalnychw Iłowej. -Kolejnykonwygrało PG w Tomaszowie, dru- kurs muzeum odbędzie się 17 września – giemiejscezajęłoPGnr2,trzecie dodaje M. Łazarz. – Jego tematem będzie PG Witoszyn. W grupie najstar- polskiwrzesień1939rokui walkapolskich szej najlepsza była drużyna LO żołnierzy na frontach II wojny światowej.

[close]

p. 15

Kwiecień 2017 EDUKACJA / OŚWIATA 15 Język ojczysty nie musi być trudny i nudny We wtorek (21 lutego) w Miejskiej Bibliotece Publicznej obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Nasz język ojczysty nie jest łatwy – powiedziała nam Edyta Czerniawska, nauczycielka języka polskiego w Gimnazjum nr 1 im. Księżnej Doroty. – Ale młodzież można zainteresować nim w formie zabawy. Na Wielkanoc kurczaczki i baranki Trzy i czterolatki z Miejskiego Przedszkola nr 2 już szykują się do świąt. Wykonują piękne prace, które ozdobią ściany i okna. Gimnazjaliści z klasy IA wzięli udział w lekcji bibliotecznej na wesoło, zorganizowanej w oddziale dla dzieci i młodzieży MBP. Doskonale się bawili odgadując związki frazeologiczne, pokazywane gestami przez kole- Gimnazjaliści zmagali się z językiem ojczystym w formie zabawy. gów, rozwiązywali kalambury i czytali łamańce językowe w for- Dla mnie język nie jest problemem, bo jes- gozostałustanowionyprzezUNESCO,czyli mie wierszyków. – Najwięcej pro- tem humanistą – zaznacza Mateusz Silny. United Nations Educational, Scientific and blemów sprawia mi interpunkc- – Lubię rozwiązywać zagadki i kalambury. Cultural Organization. To organizacja ONZ ja – tłumaczy Kacper Rzeszkows- Moim ulubionym przedmiotem jest język zajmująca się międzynarodowymi działaki. – Dzisiaj wszyscy posługujemy francuski. - Uczymy się na wesoło nie tyl- niami w dziedzinie kultury i sztuk, a także się skrótami, wysyłając SMS-y, ko podczas zajęć w bibliotece – podkreśla poszanowaniem dla praw człowieka. Święczy też pisząc w internecie. To zu- E. Czerniawska. – Również podczas codzi- to języka jest obchodzone od 2000 roku. pełnie inny język, niż ten, którego ennych lekcji staram się podawać wiedzę Upamiętnia demonstracje w Bangladesuczymy się na lekcjach. Jeśli cho- w formie zabawy, ćwicząc sprawność języ- zuw1952r.,podczasktórychzginęłopięciu dzi o książki, to czytam lektury, kową, której często brakuje młodzieży. studentów, walczących o nadanie ich języa w sieci mam ulubione blogi. - Międzynarodowy Dzień Języka Ojczyste- kowi statusu języka urzędowego. Amerykańscy żołnierze z wizytą w szkole We wtorek 22 lutego br., żołnierze 3. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej odwiedzili uczniów z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 4 w Żaganiu. Tak wyglądały zajęcia w Miejskim Przedszkolu nr 2. Dzieci pod opieką wychowawczyni Doroty Wilczek bardzo sprawnie operowały farbami i  klejem. Tworzyły piękne ozdoby. – Mamy papierowe talerze po- malowane na żółto – opowiedziała nam Ha- nia. – Do niego przyklejamy piórka, oczy, dzi- obek i nóżki. A u góry tasiemkę, na której będzie można powiesić naszego kurczaka. Mamy jeszcze watę w  kul- kach, z której będziemy robić baranka i bazie. Hania zaznacza, że również w domu lubi brać udział w świątecznych przygotowaniach. Maluje jajka i poma- ga mamie. Zosia też czeka na malowanie jajek w do- mu. – A ja maluję pisanki farbkami – stwierdza Leon. – A w Wielkanoc lubię jeść jajka, babki i mazurki. Żółte ptaszki z dziobkami i grzebieniami Amerykańscy żołnierze podczas spotkania w PSP nr 4 na osiedlu Kolonia Laski. Do żagańskiej szkoły przybyło pięciu amerykańskich żołnierzy, którym towarzyszyli żołnierze 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej oraz tłumacz. Goście spotkali się z uczniami klasy szóstej i uczestniczyli w lekcji języka angielskiego. Wspólna lekcja stała się doskonałą okazją do doskonalenia umiejętności porozumiewania się w języku obcym, ale również do wzajemnego poznania. Uczniowie opowiadali o swojej szkole oraz o mieście, z którego pochodzą. Natomiast amerykańscy żołnierze odwzajemniali się opowieściami o swoim kraju, rodzinach, tradycjach i zwyczajach, które pielęgnują. Uczniowie dopytali amerykańskich pancerniaków zwłaszcza o to, jak odbierają i co myślą o naszym kraju, czy znają historię Polski. Wiele pytań dotyczyło Żagania. Sporo emocji wzbudziła wspólna zabawa w bingo, grę niezwykle popularną w Stanach Zjednoczonych, która polega na wytypowaniu i zakreśleniu losowo wybranych liczb. Grę prowadził jeden z żołnierzy amerykańskich. - To naprawdę ciekawe przeżycie. Spotkanie z ludźmi z dalekiego świata, tak blisko, na wyciągnięcie ręki. Nasze dzieciaki miały możliwość na żywo spróbować swoich sił w posługiwaniu się językiem, którego uczą się od wielu lat. Do tego w tak wspaniałej atmosferze. Otwartość naszych gości, uśmiechnięte twarze, gotowość do zrozumienia naszych niedoskonałości, duży dystans do siebie i świata sprawiły, że spotkanie nieco się wydłużyło. To było piękne spotkanie... Tak piękne, że już umówiliśmy się na następne. – relacjonowała Agata Synowiec, Dyrektor Szkoły. Miłym akcentem kończącym lekcję był moment wręczenia przez uczniów przygotowanych wcześniej prezentów, które otrzymał każdy amerykański żołnierz. Wizytę zakończyło wspólnie zdjęcie na tle sztandaru. W przedszkolu nr 5 dzieci robiły żółte kurczaczki. S ześciolatki z Miejskiego Przedszkola nr 5 na zajęciach szykowały wielkanocne kurczaki z panią Katarzyną Słomką. Ich wykonanie jest bardzo proste. Wystarczy zrobić stożek z żółtego papieru. Dokleić grzebień, dzióbek i nogi. Oczy można domalować flamastrem. Efekt jest świetny.

[close]

Comments

no comments yet