Kocham Żagań Luty 2017

 

Embed or link this publication

Description

Kocham Żagań Luty 2017

Popular Pages


p. 1

ISSN: 2451-3687 Nr 1/2017 Jeśli palisz śmieciami dostaniesz mandat! Czytaj - str. 7 Luty 2017 Nakład: 5000 szt. Egzemplarz bezpłatny Miasto Żagań Mamy plan zagospodarowania przestrzennego starówki Czytaj - str. 12 Miasto uhonorowało dowódcę Czarnej Dywizji Czytaj - str. 14 Przywitaliśmy sojuszników - To wielki dzień, gdy w Żaganiu możemy powitać żołnierzy najlepszej i najsilniejszej armii świata – powiedziała premier Beata Szydło podczas sobotniej uroczystości (14 stycznia) na placu generała Maczka. – Dziękujemy burmistrzowi i mieszkańcom miasta za serdeczne przyjęcie naszych żołnierzy, którzy są daleko od swoich rodzin, ale tu mogą czuć się jak u siebie w domu – zaznaczył gen. Timothy P. McGuire, zastępca dowódcy Wojsk Lądowych USA w Europie.  W sobotę na placu gen. Maczka witaliśmy oficjalnie amerykańskich żołnierzy. Z tej okazji Ministerstwo Obrony Narodowej zorganizowało uroczysty apel z udziałem premier Beaty Szydło, ministra Antoniego Macierewicza, minister Elżbiety Rafalskiej i wielu dostojników państwowych. Władze samorządowe reprezentowali: burmistrz Daniel Marchewka gospodarz miasta, w którym stacjonować będzie dowództwo amerykańskiej misji wojskowej w Polsce oraz przewodnicząca Rrady miasta Wanda Winczaruk. Burmistrzowi i mieszkańcom Żagania dziękował również Paul W. Jones, ambasador USA w Polsce, który przemawiał po polsku i po angielsku. – Dziękuję za ciepłe powitanie naszych żołnierzy, którzy będą tu służyć z dala od swojego kraju... Więcej o pobycie żołnierzy amerykańskich w  Żaganiu na str. 2, 3, 4 i 5. Centralne uroczystości, transmitowane przez TVP w całej Polsce odbyły się w Żaganiu, z udziałem premier Beaty Szydło, ministra Antoniego Macierewicza, ambasadora Paula W. Jonesa i wielu dostojników. SPRAWDŹ OFERTĘ - ZACZYNAMY 30 STYCZNIA SZCZEGÓŁY - STR. 18

[close]

p. 2

2 INFORMACJE MIEJSKIE Luty 2017 Amerykańscy żołnierze poznają nasze miasto W sobotę (14 stycznia) mieszkańcy Żagania tłumnie powitali sojuszniczych żołnierzy na pl. gen. Maczka i pod sceną w Rynku. TVP transmitowała uroczystości z Żagania na telebimach podczas pikników wojskowych pod hasłem „Bezpieczna Polska” w miastach wojewódzkich oraz w Gdyni. Żołnierze amerykańscy podczas uroczystości na placu gen. Maczka.  Mieszkańcy miasta machali z radością polskimi i amerykańskim chorągiewkami, przygotowanymi przez Urząd Miasta, a także przez amerykańską ambasadę. Pierwszych 250 żołnierzy przyleciało tydzień wcześniej do Wrocławia. Podczas pikników w całym kraju odbywały się pokazy musztry, uzbrojenia i koncerty orkiestr wojskowych. Wszędzie była też pyszna, wojskowa grochówka. Mimo chłodu i śniegu Żagań przywitał żołnierzy USA ciepło i radośnie. Ludzie robili sobie zdjęcia z żołnierzami, którzy pozowali z uśmiechem i sami również robili zdjęcia miasta i jego mieszkańców telefonami komórkowymi. Burmistrzowi i mieszkańcom Żagania dziękował Paul W. Jones, ambasador USA w Polsce, który przemawiał po polsku i po angielsku. – Dziękuję za ciepłe powitanie naszych żołnierzy, którzy będą tu służyć z dala od swojego kraju. Żela- zna Brygada Pancerna (3 Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa z 4 Dywizji Piechoty) to jednostka w pełnej gotowości – podkreślił. – Ma wielkie doświadczenie z misji w Afganistanie, w Iraku, czy na Bałkanach. Współpracowała już z polskimi żołnierzami, a teraz będzie ćwiczyć razem z 11 Lubuską Dywizją Kawalerii Pancernej w Żaganiu, czyli Czarną Dywizją. W ubiegłym roku braliśmy udział w ćwiczeniu Anakonda 16. W Polsce trenowało 12 tys. żołnierzy. Mogę powiedzieć, że w tej chwili w kraju są już tysiące żołnierzy USA. Minister A. Macierewicz stwierdził, że na wojska sojusznicze czekaliśmy bardzo długo, mając często przy tym poczucie osamotnienia. Po zakończeniu uroczystego apelu premier B. Szydło wraz z innymi gośćmi udała się na spacer po Rynku, gdzie w godz. 12.00-17.00 odbywał się piknik wojskowy pod hasłem „Bezpieczna Polska”. Na scenie w Rynku mogliśmy posłuchać między innymi piosenek Estrady Wojskowej Czarnej Dywi- zji, zaś gwiazdą wieczoru był zespół Pectus. Amerykanie i Polacy razem ustawiali się w kolejce do pysznej, wojskowej grochówki. Przygotowano 4 tys. porcji, więc dla nikogo nie zabrakło. Atmosfera pikniku przeniosła się również na ul. Warszawską, gdzie mieszkańcy miasta robili sobie wspólne zdjęcia z żołnierzami. Czarna Dywizja i Żelazna Brygada Kilka dni wcześniej żołnierzy na skwerze Czołgisty powitał burmistrz D. Marchewka. - Czujcie się u nas jak we własnym domu. – Goszczenie Was w Żaganiu jest dla nas zaszczytem – powiedział. – To historyczny moment dla całej naszej społeczności. Dziękuję dowódcy i wszystkim żołnierzom za ich ciężką pracę, której ukoronowaniem jest ta chwila. W czwartek (12 stycznia) przejście graniczne w Olszynie symbolicznie przekroczyli pierwsi żołnierze z 3 Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej, z 4 Dywizji Piechoty w Fort Żołnierze chętnie robili sobie zdjęcia z mieszkanicami Żagania. Wydawca: Gmina Żagań o statusie miejskim Adres: Plac Słowiański 17 68-100 Żagań tel. 68 477 10 40 fax 68 477 10 17 NIP: 924-10-00-673 Redaktor Agnieszka Zychla Zespół Redator wydania naczelny: redakcja@um.zagan.pl redakcyjny: Małgorzata Trzcionkowska tel. 68 477 10 55 Zdjęcia: Adam Żyworonek, Projekt, skład, Jan Mazur druk: Agencja Reklamowa Assist Media tel. 68 422 13 33 biuro@assistmedia.pl www.assistmedia.pl

[close]

p. 3

Luty 2017 INFORMACJE MIEJSKIE 3 Żelazna Brygada na wojskowym pikniku Po uroczystości na pl. gen. Maczka dostojnicy spotkali się w Pałacu Książęcym. Carson w Kolorado. Będą oni przez 9 miesięcy pełnić służbę w Polsce, jako pierwsza zmiana. – Nasza misja w Europie zakłada działania długofalowe – powiedział pułkownik Christopher Norrie, dowódca grupy. – Naszym celem jest odstraszanie przeciwników i zapewnienie bezpieczeństwa sojusznikom. - Znamy się już od dawna – zaznaczył generał dywizji Jarosław Mika, dowódca 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu. – Służyliśmy razem w Iraku, czy Afganistanie. Przed nami wspólne szkolenia i zacieśnianie żołnierskiej więzi. Trwa wielka akcja przerzucania ludzi i sprzętu. Brygadowa Grupa Bojowa liczy 3,5 tys. żołnierzy i ma na swoim wyposażeniu 400 pojazdów gąsienicowych, ponad 900 kołowych, w tym prawie 90 czołgów abrams, samobieżne haubice paladin, ponad 400 samochodów humvee i 144 bojowe wozy piechoty bradley. – Szybkie przemieszczenie ludzi i sprzętu to dla nas również ważne ćwiczenie logistyczne – zaznaczył płk Norrie. Pobyt wojsk amerykańskich w mieście budzi bardzo wielkie zainteresowanie. Żołnierzy sojuszniczych możemy zobaczyć podczas uroczystości, a także każdego dnia na ulicach miasta, w  sklepach i  restauracjach. Oni też chcą poznać Żagań i jego mieszkańców. Sojusznicy lubią zupy Wraz z grupą amerykańskich żołnierzy przyjechał starszy sierżant Tomasz Sobota, rodowity Polak ze Śląska, od kilku lat służący w U.S. Army. – Miałem 26 lat, gdy w 2006 roku wygrałem w loterii wizę amerykańską – opowiada T. Sobota. – Wyjechałem i zamieszkałem w Cololrado Springs. Tam też zaciągnąłem się do wojska. Przez 7 lat służyłem w bazie w Niemczech. Od tamtej pory nie miałem wielu okazji do odwiedzenia kraju. Teraz jestem tu po raz drugi od swojego wyjazdu. Pan Tomasz się śmieje, że polskiego jedzenia w USA mu nigdy nie brakowało, bo jego żona Justyna jest świetną kucharką. Oboje mają dziewięcioletniego syna Tomka juniora. W Żaganiu jest ok. 2 tys. amerykańskich żołnierzy, ale będzie ich znacznie więcej. – To będzie nasza najważniejsza baza w Polsce – dodaje starszy sierżant. – Do której będą trafiać wszyscy nasi żołnierze, przyjeżdżający do kraju. Stąd będą się przemieszczać w inne rejony. Goście ze sztabu stołują się w stołówce 34 Brygady Kawalerii Pancernej. Na razie korzystają wyłącznie z polskiej kuchni. – Wszystkim kolegom najbardziej smakują polskie zupy – opowiada T. Sobota. Od kilku dni widać wzmożony ruch żołnierzy w salonach telefonii komórkowej. Chcą zapewnić sobie kontakt z krajem i indywidualny dostęp do internetu. Poszukują też adapterów, które pozwolą im na korzystanie ze sprzętów. W USA prąd ma napięcie 110-120 V, zaś w Polsce 220-230 V. Inne są też kształty wtyczek. – O różnicach dotyczących prądu i wtyczkach mówiłem kolegom 2 miesiące przed wyjazdem – zaznacza oficer łącznikowy T. Sobota. – Widocznie nie każdy słuchał. Amerykanie zamieszkali w koszarach 34 Brygady Kawalerii Pancernej przy ul. Żarskiej oraz na obozowisku wagonowym na Karlikach. A także w Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu. - Jestem budowlańcem i pracuję na terenie koszar – opowiada Zbigniew Szczap. – Mogę powiedzieć, że Amerykanie są bardzo mili i grzeczni. Polscy żołnierze również.

[close]

p. 4

4 INFORMACJE MIEJSKIE Luty 2017 O naszym mieście mówią Zielona Góra i Gorzówmedia na całym świecie leżą koło Żagania O Żaganiu pisze między innymi New York Times. 12 stycznia 2017 roku żołnierze amerykańscy rozpoczęli służbę na polskiej ziemi. Oficjalne powitanie odbyło się w Żaganiu, gdzie na skwerze Czołgisty odegrano hymny obu narodów i  zapewniono o  wzajemnym wsparciu i  potrzebie współdziałania.  Na polskiej ziemi żołnierzy amerykańskich witał burmistrz Daniel Marchewka, który w imieniu mieszkańców Żagania zapewniał, że goszczenie ich jest dla nas zaszczytem. Zachęcał, aby czuli się u nas, jak w domu. Gospodarz miasta Daniel Marchewka podziękował również dowódcy i wszystkim żołnierzom za ich ciężką pracę, której ukoronowaniem jest ta chwila. Powitaniu żołnierzy amerykańskich w Żaganiu przyglądały się stacje informacyjne z całego świata. To wyjątkowe w historii miasta wydarzenie, którego skutki najpełniej docenimy z perspektywy kilku lat – podsumował wczorajsze powitanie burmistrz Daniel Marchewka. To historyczny moment dla naszego kraju i Żagania. Zachęcamy do zapoznania się z doniesieniami medialnymi z wydarzenia, które skomentowały wszystkie media krajowe i wiele zagranicznych. Między innymi: Polsat News, TVN 24, TVP, Teleekspress, pap.pl, wp.pl, wprost.pl, wyborcza,pl, wPolityce.pl, Polskie Radio, RMF FM, Radio Zet, Radio Zachód, agencja Reuters, Fox News World, Crrosroads Today, military.com, Associated Press, Daily News, New York Times, ABC News. Ministerstwo Obrony Narodowej zaznaczyło 16 miast, w których miały się odbyć pikniki wojskowe. W większości są to miasta wojewódzkie, z wyjątkiem Żagania i Gdyni. 14 stycznia w  Żaganiu odbyły się centralne obchody ogólnopolskiej akcji „Bezpieczna Polska”, pikniki wojskowe zorganizowano prawie we wszystkich miastach wojewódzkich. Dzięki przyjazdowi wojsk amerykańskich, na mapie kraju opublikowanej na Twitterze Ministerstwa Obrony Narodowej, Żagań został stolicą woj. lubuskiego.  „Nowa mapa” kraju stała sięprzedmiotemdocinkówzestrony internautów. Komentarze są prześmiewcze. - Podobno województwo żagańskie nawiązuje współpracę partnerską z prowincją Tabasco w San Eskobar, gdzie leżą góry Corleone – napisała na Twitterze Agnieszka Gozdyra, dziennikarka Polsat News. - No proszę, półwiecze na karku a nie wiedziałam, że mieszkam w Żaganiu, w stolicy województwa – napisała na Facebooku Urszula. - Samo Ministerstwo Obrony Narodowej o tym poinformowało! - Na pierwszy rzut oka na mapie wszystko się zgadza – zaznacza Zofia. - Jednak wprawne oko szybko zauważy, że stolicą województwa pomorskiego według MON jest Gdynia, zaś lubuskiego - Żagań. Nas miejsce Żagania obok miast wojewódzkich, na mapie pikników „Bezpieczna Polska” bardzo cieszy. Świadczy o tym, że nasze hasło „Żagań – pancerna stolica Polski” zapadło w świadomość ludzi w całym kraju. - Historia zatoczyła krąg – skomentował sprawę żartobliwie burmistrz Daniel Marchewka. – Ponieważ Zie- lona Góra przyjmowała w XIV wieku prawa miejskie w Żaganiu. Rywalizacja między Gorzowem, a Zieloną Górą o miano stolicy województwa ma wymiar starego powiedzenia: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta... Patrząc na sprawę poważnie, to dzisiejszy dzień w historii naszego miasta jest najważniejszym wydarzeniem, a jego rangę i wpływ ocenimy po wielu latach. Dziś też faktem staje się pewna tendencja: wróci stwierdzenie ... koło Żagania – dodaje burmistrz z przymrużeniem oka. - I za to dziękuję wojsku i naszym wspaniałym mieszkańcom. Pancerna Brygada ma nowego dowódcę Od lewej: pułkownik Krzysztof Pokropowicz, gen. dyw. Jarosław Mika, dowódca 11LDKPanc. i płk Dariusz Lewandowski, nowy dowódca 34BKPanc.  W poniedziałek(16stycznia) na placu apelowym żołnierze i pracownicy cywilni wojska pożegnali dowódcę 34 Brygady Kawalerii Pancernej, płk dypl. Krzysztofa Pokropowicza, który odchodzi na emeryturę. Zastąpił go płk Dariusz Lewandowski. Pułkownik K. Pokropowicz kończy w tym roku 60 lat. Zgodnie z przepisami to wiek, w którym żołnierze przechodzą w stan spoczynku. – Kierowałem 34BKPanc. przez blisko sześć lat – powiedział podczas pożegnania odchodzący dowódca. – Doskonale pamiętam, gdy w czerwcu 2011 r. obejmowałem dowodzenie. Stałem na placu apelowym i cieszyłem się wewnętrznie. Ale jednocześnie obawiałem się, czy dam radę. Pułkownik wspominał, że w tym sa- mym roku stan liczebny brygady został ograniczony do 202 etatów, jednak zostałsprzęt.W styczniu2014r.zapadładecyzja o ponownym rozwinięciu brygady i przestawieniu jej na niemieckie leopardy 2A5. Wszystko działo się w bardzo krótkim czasie, ale już w kolejnym roku formacja była gotowa do udziału w wielu ważnych ćwiczeniach. Za pasję, serce i zaangażowanie K. Pokropowicz serdecznie podziękował swoim żołnierzom i pracownikom cywilnym. Podkreślił, że bez nich z pewnością nie podołałby tak wielu zadaniom. Generał dywizji Jarosław Mika, dowódca 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej zaznaczył, że trudno żegna się podwładnego, na którego zawsze można liczyć. Darzonego pełnym zaufaniem. – Taka była decyzja Krzysztofa – podkreślił generał. J. MIka – Jest dla mnie smutna, ale taka jest kolej rzeczy. Życzę mu, aby swoje doświadczenia i wspomnienia przelał na papier. Płk K. Pokropowicz służył w wojsku od 38 lat. Przez przełożonych został ocenionyjakodoskonałydowódcai żołnierz. - To jeden z najważniejszych dni w moim życiu – stwierdził płk D. Lewandowski, obejmujący dowództwo żagańskiej brygady. Miałem okazję przez tydzień poznać jednostkę i żołnierzy. To doskonała machina, w której nie trzeba nic zmieniać. Płk D. Lewandowski służył wcześniej między innym w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego oraz w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych.

[close]

p. 5

Luty 2017 INFORMACJE MIEJSKIE 5 Żołnierze z Kolorado opanowali Karliki - W Żaganiu jest nas w tej chwili ok. 2 tys. – opowiadają sojusznicy, zakwaterowani na obozowisku wagonowym Karliki. – Jesteśmy zachwyceni miastem, zielenią, lasem i polską kuchnią.  Kapitan Josh Ruskiewicz ma polskie korzenie. – Moja rodzina mieszka w Wisconsin – opowiada. – Moi przodkowie wyemigrowali z Polski w 1880 roku. Cieszę się, że mogłem poznać kraj mojego pochodzenia. Żołnierze nie narzekają na warunki polowe. Mówią, że podczas poligonów często mieszkają w namiotach, więc ogrzewane baraki są prawie luksusem. W sklepiku na terenie obozowiska można kupić amerykańskie produkty. Między innymi tytoń do żucia, mało popularny w Polsce. Ok. 800 żołnierzy jest zakwaterowanych na obozowisku wagonowym Karliki. Tam mieszkają, szykują sprzęt i ćwiczą. - Bardzo mi się tutaj podoba. Jestem zachwycony lasem. Nie przeraża mnie też klimat, bo w moim rodzinnym stanie jest podobny. Na razie byłem tak zajęty, że nie miałem czasu na zwiedzanie okolic i poznawanie miasta, ale miałem okazję wejść do kafejki w Rynku na gorącą czekoladę. Była naprawdę pyszna - mówi kpt. Scott Wolters. Polska kuchnia najpyszniejsza 800 amerykańskich żołnierzy mieszka w obozowisku wagonowym Karliki. Warunki są skromne, ale to nie przeszkadza twardym wojakom. – Wstajemy o godz. 6.30 – wylicza kapitan Ruskiewicz. – Po ćwiczeniach i kąpieli idziemy na stołówkę, która jest czynna od godz. 7.30. Potem ruszamy do swoich zajęć. Kończymy pracę ok. godz. 17.00 i możemy na przykład wyjść na miasto. Żołnierze kupują głównie sprzęt elektroniczny. Ładowarki do telefonów i karty. Starają się też poznawać polską kuchnię. Na obozowisku wagonowym serwowana jest amerykańska kuchnia, chociaż załoga kuchni jest polska. - Przywieźliśmy ze sobą Czołgi abrams, wozy bradley oraz inny sprzęt stacjonuje na terenie bazy na Karlikach. produkty mrożone – tłumaczy starszy sierżant Ismael Colon, intendent. – Ale zaopatrujemy się też w różne produkty w okolicach. Podczas jednego posiłku wydajemy 800 porcji. Kucharze gotują według amerykańskich przepisów. Zostaliśmy zaproszeni na żołnierski, amerykański obiad, który składał się z marchewki z groszkiem, marchewki duszonej w plasterkach, ryżu i potrawki. Na deser kuchnia zaserwowała ciasta i ciasteczka. Można było się napić wody, soku, kawy i herbaty owocowej. - Nasz sztab jest zakwaterowany w koszarach 34 Brygady Kawalerii Pancernej – wyjaśnia kapitan Scott Wolters, oficer prasowy amerykańskiej Żelaznej Brygady. Żołnierze stołują się wyłącznie w polskiej kuchni i są nią zachwyceni. – Bardzo smakują nam pierogi i różne zupy. To dla nas coś nowego. Podoba mi się Żagań, ale nie miałem możliwości zobaczyć innych rejonów Polski. W internecie widziałem zdjęcia Wrocławia i bardzo bym chciał zwiedzić to miasto, o ile czas mi na to pozwoli. Na obozowisku jest nawet barak fryzjerski, w którym przyjmują Robert i Tomek. – Amerykanie najczęściej proszą o obcięcie włosów na boku głowy na grubość palca, a góra zostaje trochę dłuższa. Abramsy i bradleye Trwa przygotowanie amerykańskiego sprzętu do pełnej gotowości bojowej. O to dbają technicy: chorąży Lanorris Ford, sierżant sztabowy Michael Bare i sierż. sztab. Kevin Lowder. Mechanicy pracują pod ogromnymi namiotami. Wewnątrz jest ciepło dzięki wielkim dmuchawom. Inaczej trudno by było manipulować narzędziami. – Zimno części z nas trochę doskwiera – zaznacza kpt. Wolters. – Ja pochodzę z Phoeniks w Arizonie, ale ostatnio mieszkam w Kolorado, gdzie klimat jest podobny do polskiego. W sumie do naszego kraju trafi ok. 4 tysięcy żołnierzy. Przywiozą 87 czołgów abrams, 300 wozów opancerzonych, helikoptery i kilkaset sztuk innego sprzętu. Pancerna brygada zostanie rozlokowana w Rumunii, Polsce oraz krajach bałtyckich. Żołnierze trafili do Żagania, Świętoszowa i Bolesławca. W Orzyszu stacjonuje brygadowa grupa bojowa. Pierwsze strzały na poligonie Na żagańskim polignonie rozpoczeły się pierwsze ćwiczenia z udziałem gości.  Już w pierwszym tygodniu, tuż po oficjalnych uroczystościach przywitania w Polsce, żołnierze amerykańscy Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ABCT - Armored Brigade Combat Team), rozpoczęli intensywne szkolenie. W pierwszym etapie szkolenia Amerykanie wykonują czynności związane z przygotowaniem czołgów M1A2 abrams oraz bojowych wozów piechoty bradley. – Obecnie realizujemy strzelania kalibrujące i sprawdzające dla naszych pojazdów, celem sprawdzenia działania systemów kierowania ogniem. Strzelnice w Polsce nie różnią się wiele od naszych, jednakże tutaj jest trochę bardziej zimno. – mówił kapitan Mark Buhl, kierujący szkoleniem na strzelnicy czołgowej Karliki. Równocześnie do Polski przybywają zgodnie z realizowanym harmonogramem następne transporty kolejowe z pozostałym sprzętem przeznaczonym dla ABCT. - Prowadzimy rozładunek kolej- nego transportu ze sprzętem dla naszych żołnierzy, jest to już głównie sprzęt inżynieryjny oraz logistyczny. – powiedział kapitan armii USA Ken Kloeppel, dowodzący rozładunkiem na bocznicy kolejowej Karliki. Pod koniec stycznia pododdziały 3. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej zakończą okres szkolenia przygotowawczego i przejdą do fazy realizacji wspólnych zadań szkoleniowych z pododdziałami z jednostek 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. Źródło: 11 LDK Panc.

[close]

p. 6

6 INFORMACJE MIEJSKIE Luty 2017 Policja apeluje Funkcjonariusze uratowali o ostrożną jazdę mieszkańców kamienicy Do groźnego wypadku doszło na DK 18 na wysokości Iłowej.  Padający śnieg i wiatr powodują, że warunki na drogach są bardzo trudne – podkreśla podinspektor Sylwia Woroniec, oficer prasowy żagańskiej policji. – Doszło do groźnego wypadku z udziałem trzech ciężarówek. W czwartek 5 stycznia nad ranem na krajowej „osiemnastce”, w rejonie Iłowej doszło do zderzenia się trzech samochodów ciężarowych. Kierowca tira jadącego w kierunku Wrocławia wpadł w poślizg i doprowadził do zderzenia z dwoma ciężarówkami. DAF, Iveco i Man zakleszczyły się blokując oba pasy w kierunku Wrocławia. Na szczęście w wyniku wypadku tylko jeden kierowca doznał obrażeń nogi i klatki piersiowej, które nie zagrażają jego życiu. Wszyscy kierowcy uczestniczący w wypadku byli trzeźwi. - Zderzenie się trzech samochodów ciężarowych to efekt niedostosowania prędkości do bardzo trudnych warunków panujących na drogach – podkreśla S. Woroniec. - Apelujemy o bardzo ostrożną jazdę. (Źródło KPP Żagań) Zebranie Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego  Towarzystwo Pamięci Powstania Wlkp. 1918/1919 Oddział Lubuski w Zielonej Górze serdecznie zaprasza na organizacyjne zebranie, dotyczące powołania Koła TPPW w Żaganiu. Zapraszamy wszystkich, nie tylko tych, którzy mają swoje w korzenie w  Wielkopolsce, ale również sympatyków, młodzież, drużynowych, harcerzy i wszystkich, którym nie są obce idee walk niepodległościowych. Zebranie odbędzie się w czwartek 16 lutego o godzinie 16.00 w  Pałacu Książęcym w Żaganiu, w Sali Konferencyjnej. Dzięki sprawnej interwencji żagańskiej Policji nie doszło do tragedii. W sobotę (14 stycznia) oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu odebrał telefon od kobiety, która zgłosiła, że w jednej z kamienic przy ul. Buczka czuje ulatniający się gaz. Oficer dyżurny natychmiast powiadomił o tym fakcie straż pożarną i pogotowie gazowe. Na miejsce zdarzenia skierował również policjantów z żagańskiego ogniwa patrolowo-interwencyjnego.  Policjancipierwsidotarlina miejsce interwencji. Po wejściu do starej kamienicy wyraźnie wyczuli woń gazu. Natychmiast otworzyli okna na klatce schodowej i rozpoczęli ewakuację mieszkańców. Gdy na miejsce dotarli strażacy i pogotowie gazowe kamienica była już przewietrzona i urządzenia pomiarowe nie wykazały przekroczenia stężenia gazu. Pracownicy pogotowia gazowego dokładnie sprawdzili instalację gazową na klatce schodowej. Wyglądało na to, że jest sprawna i można zakończyć interwencję. Jednak mundurowi byli przekonani, że wyraźnie czuli woń gazu. Nie odpuścili i nie zakończyli interwencji. Poprosili osoby, które po ewakuacji czekały na zewnątrz, aby udostępniły do kontroli instalację gazową we wszystkich mieszkaniach. Jedno z mieszkań na parterze było zamknięte i mimo pukania nikt nie otwierał drzwi. Mieszkała tam starsza, 89-letnia pani. W tym czasie przyszedł jej syn, który otworzył drzwi wejściowe. Okazało się, że w mieszkaniu była lokatorka, która miała bardzo poważne problemy z poruszaniem się i sama nie by- ła w stanie otworzyć drzwi. To właśnie w jej kuchni pracownicy pogotowia gazowego wykryli rozszczelnienie się instalacji gazowej. Awaria została naprawiona, a mieszkańcy mogli spokojnie powrócić do swoich mieszkań. Telefoniczne zgłoszenie jednego z mieszkańców oraz determinacja, upór i konsekwencja żagańskich policjantów przyniosły wymierne efekty. Przed zatruciem została uratowana 89-letnia kobieta i nie doszło do wybuchu gazu, a tym samym tragedii wielu mieszkańców kamienicy. (Źródło KPP Żagań) Źródło: KPP Żagań Fanty czekają na właścicieli – policja prosi o pomoc  Żagańscypolicjanciw grudniu ub. roku rozbili gang włamywaczy.Zatrzymalidwóchmłodychmężczyzn podejrzewanych o szereg włamań dopiwnic i pomieszczeń gospodarczych. Odzyskano ponad 150 rzeczy pochodzących z przestępstw. – Prosimy pokrzywdzonych o zgłaszanie się – apeluje podinspektor Sylwia Woroniec,oficerprasowyżagańskiej policji. -Po zatrzymaniu podejrzanych policjanci na terenie prywatnej posesji zabezpieczyli ponad 150 rzeczy. To głównie różnego rodzaju elektrona- rzędzia i skrzynki narzędziowe. Policjanci przez kilka dni prowadzili wizje lokalne w różnych miejscach na terenie powiatu żagańskiego (głównie w Żaganiu i Szprotawie), aby ustalić, gdzie włamywali się dwaj zatrzymani. Sprawa jest rozwojowa, wiemy, że dotyczy już ponad 50 kradzieży z włamaniem, do których doszło w okresie od marca ub. roku do listopada tego roku. - Aby przyspieszyć działania śledcze, prosimyosobyz niżejwymienionychadresów, które w 2016 r. miały włamanie do piwnicy, aby zgłosiły się do Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu – dodaje S. Woroniec. Miejsca włamań do piwnic: • Bema nr 56A, 26-30, 68-82, 8, • Os. XXX -Lecia 30-33 • Sosnowa 20-24 • pl. Orląt Lwowskich 2 • Śląska 13 • Pomorska12 • Szprotawska 5 • Keplera 47 • Piastowska 6 i inne • Dworcowa31,36,27,47A,50,48 Właścicielepiwnicproszenisąo kontakt ze starszym aspirantem Pawłem Bałuszkiem, tel. 69 01 06 769.

[close]

p. 7

Luty 2017 INFORMACJE MIEJSKIE 7 Sprawę ataku bada policja i ABW  W nocy z 12 na 13 stycznia na jednym z ogólnopolskich portali oraz na stronach kilkudziesięciu samorządów ukazała się fałszywa informacja, jakoby burmistrz Żagania nawoływał do udziału w „marszu patriotów”, skierowanym przeciwko obecności wojsk USA w Polsce. To był atak hakerski na wiele portali, który jest badany przez państwowe służby. Z niektórych żagańskich kominów nadal leci czarny, gęsty dym. Straż miejska sprawdzi, co właściciel włożył do pieca! Jeśli palisz śmieciami dostaniesz mandat!  W ubiegłym roku żagańscy strażnicy miejscy rozpoczęli kontrole piecównaprywatnychposesjach,czy teżw mieszkaniach.Posypałysiękary i pouczenia. W ubiegłym roku było kilkadziesiąt mandatów i pouczeń z tytułu palenia w piecach materiałami, które się do tego nie nadają – wylicza Roman Kuczak, komendant żagańskiej straży miejskiej. – W tym roku kontynuujemy kontrole. Osoby,którejużzostałyukaranemogąliczyćnapowtórnesprawdzenie,czympalą. Zaś mieszkańcy, którzy jeszcze nie zostaliskontrolowani,mogąsięliczyćz tym, że strażnicy zapukają do ich drzwi. Tegoroczna akcja zaczęła się w listopadzie 2016 r., a potrwa do kwietnia tego roku. Każdy strażnik ma imienne upoważnienie do kontroli. Nie można im odmówićwejściadodomu,chybażewewnątrz jesttylkodziecko,a niemaosobydorosłej. Wówczasmożnasięspodziewać,żewrócąw innymterminie.Strażnicysprawdza- ją, czym palą w piecach mieszkańcy miasta.Czyw paleniskachniemaresztekpochodzących ze spalania plastiku, szmat, czyteżramokiennych.Sprawdzająteżrodzaj zgromadzonego w domu opału. Jeśliznajdącośniepokojącego,tomogąnawet nałożyć mandat w wysokości 500 zł. Strażnicy zaznaczają, że w tym roku przypadki palenia w piecach byle czym stały się sporadyczne. Z pewnością zadziałały mandaty. Wzrosła również świadomośćspołeczna.Jeśliz czyjegośkomina wydobywasiętoksycznydym,tosąsiedzi natychmiastdzwoniądostrażymiejskiej. –Podczaspowtórnegosprawdzaniaokazuje się, że w domu jest węgiel i drzewo – zaznacza R. Kuczak. – Chociaż wcześniej ten człowiek palił butelkami i szmatami. Należy pamiętać, że domowy piec nie jest przeznaczony do spalania odpadówi śmieci. Zgodniez prawemnie wolno spalać w piecach i domowych kotłowniach: • plastikowych pojemników i butelek po napojach, • starych opon i innych wyrobów z gumy, • rzeczyz tworzywsztucznych, • resztekstarychmebli,pokrytych lakierem lub impregnatami, • sztucznej skóry, - opakowań po rozpuszczalnikach i środkach ochrony roślin, • opakowańpofarbachi lakierach oraz ich pozostałości, plastikowych toreb, • papieru kredowego, bielonego związkami chloru, z nadrukiem farb kolorowych. Palićmożnajedynieopałem.Wyjątek stanowią: • papier, tektura i drewno oraz opakowania wytworzone z tych materiałów, • odpady z gospodarki leśnej, ale nie chemikalia, • odpadykoryi korka, • trociny,wióryi ścinki, • odrzutyz przeróbkimakulatury. Zaproszenia na rzekomy „marsz patriotów” ukazały się na kilkudziesięciu stronach internetowych w całej Polsce. Między innymi Cybinki, Mosiny, Nowego Miasta, Galewic i Łagowa. Ktoś posłużył się screenem ze strony Urzędu Miasta Żagań, żeby spreparować fałszywą informację o rzekomym apelu i zaproszeniu burmistrza. Na zdjęciu ilustrującym tekst nieznany sprawca zamieścił zdjęcie burmistrza z symbolem nazistowskiej swastyki w kolorze flagi amerykańskiej i napisem „Stop USA”. – Mieliśmy od samego rana telefony z miast, których strony zostały zaatakowane – stwierdza Magdalena Wiadomska-Łarzewska, sekretarz miasta. – Natychmiast powiadomiliśmy policję. Do sekretariatu magistratu zaczęli dzwonić zaniepokojeni ludzie i dziennikarze, z pytaniami dotyczącymi kłamliwej wiadomości, krążącej po Polsce. Na stronie UM Żagań ukazało się oświadczenie: Burmistrz Miasta Żagań stanowczo oświadcza, że Urząd Miasta Żagań nie jest w żaden sposób związany z treściami, które pojawiły się w Internecie w wyniku przestępstwa polegającego na złośliwym ataku hakerskim, skierowanym przeciwko państwu polskiemu. Odcinamy się od tych treści. Jednocześnie informujemy, iż trwa postępowanie służb mające na celu wykrycie i ukaranie sprawcy tego ataku. Jeszcze tego samego dnia informacje o rzekomym marszu zostały usunięte z portali, na których znalazły się jako efekt przestępstwa. Według naszych informacji śledztwo jest w toku. Prowadzi je Komenda Wojewódzka Policji w Gorzowie Wielkopolskim oraz Agencja Bezpieczeństwa Publicznego. W toku postępowania burmistrz został objęty statusem osoby pokrzywdzonej. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że atak został dokonany za pośrednictwem serwerów umieszczonych na Węgrzech. Przed nowymi funkcjonariuszami wiele ciężkiej pracy (Źródło KPP Żagań). Nowi w służbie  4styczniatrzejnowiżagańscypolicjancizłożąrotę ślubowania na uroczystej zbiórce w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. 29 grudnia 2016r. do Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu zostałoprzyjętychtrzechpolicjantów:posterunkowiMateuszBernat, Jacek Kaźmierczak i Michał Wróblewski. Będą oni pełnili służbę w ogniwie patrolowym. Z nowymipolicjantamispotkałsięKomendantPowiatowyPolicji w Żaganiu,inspektorArturKamiński. Pogratulowałimprzyjęcia do służby, przedstawił oczekiwania związane ze wzorowym wywiązywaniem się z obowiązków związanych z trudną i odpowiedzialnąsłużbąw policji,a takżenawiązałdosłówrotyślubowania i przypomniał jak ważne zadania, związane z zapewnieniem bezpieczeństwa mieszkańcom powiatu żagańskiego.

[close]

p. 8

8 INFORMACJE MIEJSKIE Luty 2017 Czy ten szczeniaczek był prezentem pod choinkę? Ratownicy pokazali akcję na lodzie W sobotę (21 stycznia) mieszkańcy miasta mogli się przekonać, czym może się skończyć wchodzenie na lód. Strażacy, ratownicy WOPR i policjanci zorganizowali ćwiczenia na zalewie Bobru. Współorganizatorem pokazu był również Urząd Miasta Żagań. Źródło: KPP Żagań.  W piątkowywieczór(30grudnia),przedgodziną20.00doKomendyPowiatowejPolicjiw Żaganiuprzyszedł mieszkaniec miasta z kartonem pod pachą. W nim był mały piesek, znaleziony chwilę wcześniej na ulicy. Piesek był czysty, zadbany i wyglądało na to, że był prezentem pod choinkę, który nie spodobał się lub znudził. Zwykle porzucone psy są przekazywane do schroniska. Alternatywą było szybkie znalezienie dla szczeniaczka nowego opiekuna. Żagańscy policjanci, którzy na nocnej zmianie pełnili służbę, przekazywali swoim kolegom – funkcjonariuszom informację o porzuconym psiaku, szukając dla niego nowego domu. Już tej samej nocy „znajdą” zaopiekował się jeden z funkcjonariuszy, który zajmuje się zwalczaniem przestępczości gospodarczej. Patrol przewiózł pieska do domu policjanta, gdzie czekała na niego nowa rodzina. Czy w okolicach Żagania jest ukryty skarb? Strażacy i policjanci pokazali podczas ćwiczeń jak zachować się w razie zagrożenia na lodzie.  Ferie zimowe zaczynają się już 30 stycznia. To czas, gdy dzieciaki szukająrozrywek.Jednąz nichjestślizganiesię nalodzie.Żebyuchronićjeprzedtragicznymi sytuacjami, miasto przygotowało lodowisko na pałacowym dziedzińcu, które ruszyło 27 stycznia. Warto jednak poznać zasady bezpieczeństwa nad wodą, a także dowiedzieć się jakpomócludziom,podktórymizałamałsię lód.W takimprzypadkuniewolnopodawać tonącemuręki.Należyrzucićmujakiśprzedmiot. Może to być gałąź drzewa, szalik, pasek, a nawet kurtkę. Nie można też wchodzić na lód. Do miejsca, w którym się załamał trzeba się podczołgać. Strażacyi policjanciapelują:należyprzestrzegaćdzieci,abybezopiekidorosłychnie wchodziły na zamarznięte stawy, jeziora i rzeki.Zalegającynapokrywielodowejśnieg może być bardzo zdradliwy. Pod warstwą śniegutrudnoocenićzagrożenie,ponieważ nie widać grubości lodu, przerębli i innych niebezpiecznych miejsc. Oprócz tego śnieg obciąża dodatkowo taflę lodu zmniejszając jej wytrzymałość. Szczególnie niebezpieczne są miejsca w pobliżu ujścia rzek i kanałów, mostów i przy brzegach. Woda w ruchu trudniej zamarza i zwykle lód w tych miejscach jest cieńszy. Na lód powinny wchodzić co najmniej dwie osoby, muszą znajdować się w pewnej odległości od siebie, jednak zawsze w zasięgu wzroku – ta przestroga dotyczy szczególniewędkarzy.Podżadnympozorem nie wolno wchodzić na lód, jeśli w pobliżu nikogo nie ma. Podczas zabawy na lodzie nie wolno trzymać rąk w kieszeniach,ponieważw raziewpad- nięciadowodytrudniejbędziesięz niej wydostać. Jeśli usłyszymy trzeszczenie lodu, trzeba natychmiast zawróć w kierunku brzegu. Jeśli zauważysz osobę tonącą, w pierwszej kolejności zaalarmuj służby ratunkowe: straż pożarną (tel. 998 lub 112) lub pogotowie ratunkowe (tel. 999 lub 112). Pokazy obserwowali mieszkańcy Żagania. Po zakończeniu ćwiczeń policjanci rozdali publiczności elementy odblaskowe. Legendy mówią o skarbach w okolicach Żagania.  O tajemnicy i przypuszczeniach informuje ogólnopolska gazeta „Tina” z 21 grudnia 2016 r. KsiężnaDorotaTalleyrand-Perigordbyławielkąmecenaską sztuki. W żagańskich zbiorach zgromadziła wiele bardzo cennych obrazów, listy – między innymi do Aleksandra Fredry i Fryderyka Chopina, a także okazały księgozbiór. Wszystkie dobra zostały w 1944 roku spakowane przez hitlerowców i wywiezione. Według niemieckich historyków skarb był wart ok. 4 mln dawnych marek niemieckich. Legendy mówią, że kryjówka znajduje się gdzieś w okolicach miasta, jednak do dzisiaj nikomu nie udało się ich potwierdzić. Przyjdź na zebranie Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ  Zebranie założycielskie żagańskiego koła Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ odbędzie się w piątek 3 lutego o godz. 16.00 w Klubie Wojskowym 11 LDKPanc. w Żaganiu. Zapraszamy wszystkich chętnych „misjonarzy”, uczestników wojskowych misji poza granicami kraju. Komitet Założycielski: Włodzimierz Kruk 886 978 017, Tomasz Matczak 887 927 882, Andrzej Miernicki 694 569 561.

[close]

p. 9

Luty 2017 INFORMACJE MIEJSKIE 9 Czy nadciąga drożyzna? Z nastaniem nowego roku najbardziej uderzyły nas po kieszeniach podwyżki obowiązkowych ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej, które w wielu przypadkach wzrosły o blisko 100 procent. Specjaliści zapowiadają, że to jeszcze nie koniec. jajka są po 70 groszy, mniejsze po 60 i po 50 groszy. Ludzie nie mają pieniędzy, nie ma już dużych zakładów pracy, a najbardziej wykańczają nas wielkie supermarkety. Przegrywamy z nimi, chociaż to u nas są własne, zdrowe warzywa i jaja. W dużych sieciach handlowych na razie nie widać zmian cen, jednak sprzedawcy zaznaczają, że to się wyklaruje w ciągu najbliższych miesięcy. Również ceny walut na razie utrzymują się na poziomie z końcówki ubiegłego roku. – Nie słychać o planowanych, wielkich skokach cen – mówią pracownicy kantorów. w Żaganiu nie wzrosną przynajmniej do kwietnia 2017 roku. Będą się kształtować na poziomie cen z 2016 r., czyli 4,34 zł netto za metr sześcienny pobranej wody, 4,69 zł brutto. Za odprowadzenie metra sześciennego ścieków płacimy 7,92 zł netto i 8,55 zł brutto. Nową politykę cenową będzie kształtowała ustawa „Prawo wodne”. Obecnie płacimy 7 groszy opłaty środowiskowej za każdy metr pobranej wody. Mówi się o tym, że po powstaniu spółki „Wody Polskie”, ta stawka może wzrosnąć do 60-70 groszy, zaś ceny będą kształtowane na szczeblu centralnym, a nie samorządowym. Samorządy nie będą już miały wpływu na ustalone taryfy. Agata Palamar, specjalistka do spraw ubezpieczeń zapowiada kolejne podwyżki obowiązkowych polis OC.  W ubiegłym roku ubezpieczenie OC na samochód osobowy Suzuki Alto z  2012 roku kosztowało 235 zł. W 2017 roku ten sam samochód zostanie ubezpieczony nawet za 535 zł – w zależności od ubezpieczyciela. – To prawda – stwierdza Agata Palamar z biura ubezpieczeń przy ul. Dworcowej w Żaganiu. – I nie mam dobrych wieści, szczególnie dla kierowców, którzy pierwszy raz ubezpieczają swój pojazd. Oni zapłacą najwięcej. Kontynuacje będą trochę tańsze. Ceny ubezpieczeń już wzrosły o blisko 100 procent, a w ciągu roku wzrosną jeszcze o 30 do 40 procent. - Na razie ceny żywności utrzymują się na tym samym poziomie, co w ubiegłym roku. – Mówią kupcy z targowiska miejskiego w  Żaganiu. – Trudno powiedzieć, jaki wpływ będą miały na żywność podwyżki cen paliw. Pamiętamy czasy, gdy benzyna kosztowała ponad 5 zł. To jednak nie miało żadnego wpływu na bazar. Jest coraz mniej klientów i nie ma mowy o podnoszeniu cen. - Jestem rolniczką od 30 lat – zaznacza pani Irena. – Od 20 lat handluję na bazarze własnymi produktami. Muszę powiedzieć, że ceny w zasadzie się nie zmieniają. Duże - Od dwóch miesięcy obserwujemy wahania hurtowych cen paliw – mówi Bogdan Mucha, prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji w Żaganiu. – Przewiduję, że w tym półroczu będą podwyżki, ale nie będą one drastyczne. Bez paniki. 15 i 16 grudnia ubiegłego roku prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy dla prądu i gazu na 2017 rok. Średnio o 12,2 proc. od stycznia do marca wrasta cena gazu dla klientów biznesowych. Ceny abonamentowe pozostają bez zmian. Jeśli chodzi o energię elektryczną, to w tym roku wzrasta tak zwana opłata przejściowa, wynikająca z ustawy o odnawialnych źródłach energii. Przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci rocznie o ok. 50 zł więcej. Ceny za dostawę wody i odbiór ścieków W tym roku Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ustaliło, że pensja minimalna wzrasta z 1.850 do 2.000 zł brutto, czyli o 150 zł brutto. 13 zł wynosi minimalna stawka godzinowa. – Mam obawy, czy wzrost płacy minimalnej pokryje wszystkie podwyżki, które szykują się w ciągu roku – powątpiewa pan Marian. – A najbardziej przerażają mnie opłaty związane z samochodem. Mam starego Opla i już się boję, ile będę musiał zapłacić za OC. Na razie staram się o tym nie myśleć, bo mam jeszcze kilka miesięcy. W tym roku wzrasta również akcyza. Na wysokość podatku już nie ma wpływu cena rynkowa sprowadzonego do Polski samochodu, a pojemność silnika i poziom emisji spalin. Preferowane są auta nowe. Sprowadzanie starych, kopcących „rzęchów” przestaje się opłacać. Policjanci i strażnicy miejscy ratują przed zamarznięciem Okres zimowy to czas zwiększonaj pracy wszystkich służb.  Ż a g a ń s c y policjanci wspólnie ze strażnikami miejskimi codziennie interweniują wobec osób, które w  okresie zimowym potrzebują pomocy. - W tym sezonie policjanci skutecznie interweniowali wobec 25 osób potrzebujących pomocy – wylicza podinspektor Sylwia Woroniec, oficer prasowy żagańskiej policji. - W tym 10 osób zostało zatrzymanych do wytrzeźwienia w policyjnej izbie zatrzymań. Były przewiezione z miejsc publicznych w stanie upojenia alkoholowego. Cztery osoby przewieziono na szpitalny oddział ratunkowy w Żarach, osiem osób przewieziono do ich miejsca zamieszkania i przekazano rodzinom, trzy osoby przekazano do OPS lub noclegowni. Na wychłodzenie organizmu są szczególnie narażeni bezdomni, osoby starsze i nietrzeźwi, przebywający na dworze. Jeśli widzimy takiego człowieka, nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy, aby powiadomić o tym funkcjonariuszy. Każde takie zgłoszenie jest natychmiast sprawdzane. Policjanci i strażnicy patrolują pustostany, ogródki działkowe, altanki. Aby się rozgrzać bardzo często bezdomni w takich miejscach rozpalają ogniska, co bywa bardzo niebezpieczne. Policjanci starają się monitorować sytuację tych osób. Na niebezpieczeństwo śmiertelnego wychłodzenia organizmu narażają się również osoby nietrzeźwe, które przebywają na dworze. - Nie bądźmy obojętni wobec tych, którzy mogą potrzebować naszej pomocy – apeluje S. Woroniec. - Wystarczy tylko jeden telefon pod numer 112, by uchronić kogoś od wychłodzenia i uratować czyjeś życie.

[close]

p. 10

10 GOSPODARKA / INWESTYCJE Luty 2017 Cieszy mnie rozwój Żagania, to jedno z moich ulubionych miast W najnowszym numerze miesięcznika „Kocham Żagań” Senator RP i Prezes Fundacji Falubaz Pomaga - Robert Dowhan opowiada m.in. o miłości do żużla, sympatii do Żagania, pracy w Wymiarkach i...ułatwieniach dla kobiet w ciąży. Zanim został pan Senatorem RP, podejmował wiele różnych aktywności, ale najbardziej jest znany z tego, że odbudował Falubaz. Jak zaczęła się ta przygoda? - Nie pamiętam, ile miałem lat, gdy pierwszy raz przyjechałem na żużel, ale na taką atrakcję musiałem zasłużyć. Czekaliśmy z rodzeństwem na każdy mecz i najważniejsze było, by nie podpaść ojcu. On decydował, kto z nas pojedzie. Od wyjazdu z Żar było już pełno aut. Każda taka wyprawa to ogromne przeżycie. Tumany kurzu i ogromne kolejki do kas po bilety. Siadaliśmy na wyjściu z drugiego wirażu na drewnianych ławkach. To było dobre miejsce. Mój udział w żużlu zaczął się od sponsorowania. Wspierałem finansowo Grzegorza Kłopota, Grzegorza Walaska, Andrzeja Huszczę. Potem pomagałem klubowi, zostałem członkiem zarządu. W pewnym momencie było bardzo biednie i klub stał na krawędzi, zacząłem go ratować... Często dokładałem swoje pieniądze, żeby zawodnik wyjechał na tor, bo żądano zabezpieczeń finansowych. Jednemu z żużlowców poręczyłem własnym autem, że mu zapłacimy. Zostałem na jakiś czas bez samochodu, potem jakoś odzyskałem kluczyki... Pamiętam pierwszy wyprodukowany szalik z nazwą Quick Mix i to, jak po wielu staraniach udało się wrócić do historycznej nazwy Falubaz. Tym większa z tego satysfakcja i duma, że w październiku 2016 roku świętowaliśmy wspólnie 70-lecie zielonogórskiego żużla. Niektórzy ludzie, także z Żagania, uważają, że Falubaz jest bardziej rozpoznawalny w Zielonej Górze niż Palmiarnia, Winobranie czy Bachus. To chyba duża odpowiedzialność dla zarządu i właścicieli? - Marka Falubazu nie spadła nam jak dar z niebios. Dzisiejsze sukcesy to żmudna praca wielu osób. Falubaz ciągle się napędza, ponieważ prowadzimy zdrową politykę. Ludzie widzą, że robimy dobre rzeczy, że piękne żużlowe widowisko to punkt wyjścia do innych fantastycznych działań marketingowych i charytatywnych, jak klubowa telewizja, konkursy, Falubazowe Mikołajki, Fundacja Fa- lubaz Pomaga, zbiórki dla chorych dzieci. Przyciągamy media, interesujące osoby z Polski. Jesteśmy wizytówką dla innych klubów żużlowych. Speedway to sport, który integruje społeczności większych i mniejszych miast. Zjawiają się u nas nawet fani mieszkający na stałe poza Polską. I to, że kibice zjeżdżają na nasze mecze od Żagania po Niemcy czy Holandię, jest piękne. Są z nami nawet w najtrudniejszych momentach i za to bardzo im dziękuję. Pochodzi pan z niewielkiego Jasienia, a dziś kursuje głównie między Zieloną Górą a Warszawą... - Nigdy nie czułem dysproporcji między mną a ludźmi z większych miast. Duża w tym zasługa rodziców. Mama od wielu lat nie żyje, jednak dała mi wspaniałą lekcję, by podążać do przodu małymi krokami nie zapominając o innych. Nie wyobrażałem sobie, że tak szybko i nagle jej zabraknie, ale matczyne ciepło czuję cały czas. Ojciec jest dla mnie autorytetem. Do dziś dba o mnie, prowadzi z bratem nasz biznes, a kiedy uważa za stosowne, strofuje. W Jasieniu spędziłem pierwszych kilkanaście lat życia. Pamiętam zabawną historię przy lekturze „Pana Tadeusza”, gdy kończyłem podstawówkę. Wgłębiałem się w opis dworu należącego do szanującej tradycje rodziny Sopliców, gdy usłyszałem hałas. Przez okno zobaczyłem „koguty” wozów strażackich i wielką łunę. Z ciekawości podbiegłem bliżej. To płonęła stojąca w centrum Jasienia restauracja „Soplica”. Szczególnie utkwił mi w pamięci dźwięk pękających butelek. Nigdy nie poznaliśmy przyczyny tego nieszczęścia, a ja byłem tak podekscytowany tym zdarzeniem, że do lektury „Pana Tadeusza” wróciłem dopiero tydzień później. Co do Warszawy - nie zamieniłbym za żadne skarby lubuskich miejscowości na stałe na stolicę. Jest tam większość ważnych instytucji, Senat, w którym pracuję dla regionu i wielu moich wspaniałych przyjaciół, ale to w Jasieniu, Zielonej Górze, Lubsku, Żarach czy Żaganiu czuję się jak u siebie. Co dla pana znaczą powroty na południe województwa? Senator Robert Dowhan w Hucie Szkła Wymiarki z prezesem firmy Stolzle Częstochowa Sp. z o.o. Stanisławem Górskim - Mam tu przyjaciół, których poznałem, gdy uczyliśmy się w liceum w Żarach. Do dziś mamy fajny, serdeczny kontakt. Kiedyś prowadziłem też w Żaganiu działalność gospodarczą i zatrudniałem ludzi. Lubię tu przebywać, obserwować, jak miasto się rozwija. Dzieje się tak w dużej mierze dzięki wojsku. 34. Brygada Kawalerii Pancernej w Żaganiu i jej historyczne dokonania to powinien być powód do dumy dla całego naszego regionu. W poprzedniej kadencji wojsko w Żaganiu udało się doposażyć, unowocześnić, a następstwem tych długoterminowych działań jest przyjazd amerykańskich żołnierzy. Co pan uważa za swój największy senatorski sukces? - Inwestycja, w którą bar- dzo się zaangażowałem, to Huta Szkła Wymiarki w powiecie żagańskim, która jest teraz filią niemieckiej firmy Stolzle. Firma ta zainwestowała ok. 16 mln euro w odbudowę obiektów po upadłej hucie, bo jak wiadomo tradycje wytwarzania szkła na tym terenie są bardzo mocne. Gdy dowiedziałem się, że pojawił się nowy inwestor, przez ponad rok walczyłem o to, by huta mogła odżyć, by powstała hala produkcyjna, by utorować ścieżkę finalizującą tę inwestycję. Dzięki wspólnym staraniom, m.in. ówczesnego ministra kultury, wojewody, marszałka, udało się i dziś pracuje tam ponad 100 osób. To sukces gospodarczy, a która inicjatywa społeczna jest dla pana ważna? - Dużą satysfakcję czu- ję, gdy w kolejnych miastach otwierane są miejsca parkingowe dla kobiet w ciąży. To pomysł, który zyskuje naśladowców nawet poza województwem. W dobie braku miejsc parkingowych albo ich niewielkiej liczby, to duże ułatwienie dla kobiet z widoczną ciążą lub z malutkim dzieckiem. Znak jest uznaniowy i mandatu się za to nie dostanie, ale stanąć tam facetowi to wstyd. Kobieta kobiecie też tego nie zrobi, bo rozumie trud związany z ciążą i opieką nad dziećmi. Panie korzystają z takich udogodnień przed urzędami, szpitalami i przychodniami m.in. w Drezdenku, Szprotawie, Kargowej, Rzepinie, Strzelcach Krajeńskich, Słubicach. Mam nadzieję, że kolejny znak stanie w Żaganiu. Serdecznie zachęcam do tego burmistrza.

[close]

p. 11

Luty 2017 GOSPODARKA / INWESTYCJE 11 Nowa galeria rusza w marcu Do końca lutego mają się zakończyć prace przy budowie parku handlowego przy ul. Żaganny w Żaganiu. W zachodniej części obiektu znajdzie się punkt przesiadkowy dla podróżnych i zatoka autobusowa. Dzięki umowie zawartej przez miasto z inwestorem.  Przypomnijmy, że teren placu manewrowego i dworca należał do żarskiego PKS-u, zaś wcześniej do Skarbu Państwa. Cztery lata temu został sprzedany, a budynek rozebrany, na co samorząd nie miał żadnego wpływu. Podróżni narzekali na fatalne warunki i bałagan w oznakowaniu miejsc, z których odjeżdżają autobusy dalekobieżne. W tym roku problem zostanie rozwiązany. Jeszcze w fazie projektowania parku handlowego burmistrz Daniel Marchewka wynegocjował umieszczenie punktu przesiadkowego z poczekalnią, kasą biletową, toaletą i zatoką autobusową na terenie galerii. Ani powiat, ani gmina wiejska nie włączyły się w te starania, chociaż z punktu będą w większości korzystać podróżni z innych gmin. Teraz nie będą już musieli czekać na autobus na deszczu, czy śniegu. Mieszkańcy się cieszą – Mieszkam przy ul. Śląskiej i często przychodzę tu na zakupy – opowiada Anna Kochman. – Sama co prawda nie korzystam z autobusów PKS, ale przystanek na chodniku przy ul. Żaganny powodował bałagan i zagrożenie. Sama podpisywałam się pod petycją, aby coś wreszcie z tym zrobić. Bardzo się cieszę, że budowa galerii jest na ukończeniu. Z całą pewnością będziemy z niej korzystać. Ludzie są z tego bardzo zadowoleni. Budowa obiektu ruszyła w ubiegłym roku. W ciągu kil- Anna Kochman cieszy się z nowej galerii. Dzięki niej zostaną rozwiązane problemy podróżnych, korzystających z autobusów dalekobieżnych. ku miesięcy na placu należącym kiedyś do żarskiego PKS powstał kompleks o powierzchni ponad 2,5 tysiąca metrów kwadratowych. Głównym wykonawcą przedsięwzięcia jest żarska firma M&J. Deweloperem jest poznańska spółka JB Development. Według projektu opracowanego przez wrocławskie biuro projektowe w galerii będzie miejsce dla dziewięciu dużych lokali. Budowlańcy się spieszą - Kubatura obiektu to 1.9453metrów sześciennych – wylicza Maciej Kowala, kierownik budowy firmy M&J. – Zakończenie prac przewidujemy na koniec lutego. Przy budynku będzie 39 miejsc parkingowych, w tym miejsca dla niepełnosprawnych. Punkt przesiadkowy będzie się znajdował w części zachodniej obiektu, czyli w pomieszczeniach ulokowanych od strony ulicy Żaganny. W punkcie ma się znaleźć poczekalnia, kasa biletowa i toaleta. Jolanta Janowska, przedstawiciel inwestora potwierdza, że otwarcie galerii odbędzie się w marcu, jednak na razie nie zdradza bliższych planów. Trochę historii Przypomnijmy, że w latach 60., w miejscu, w którym dzisiaj znajduje się sklep Lidl była duża baza PKS i magazyny. Przy ul. Żaganny była jedna z pierwszych stacji CPN w mieście, która pozostała po Niemcach. Był dystrybutor, a paliwo pompowało się ręcznie. Była też mała budka dla ob- sługi. Do połowy lat 60. dworzec PKS mieścił przy ul. Pstrowskiego. Poczekalnia znajdowała się na parterze spalonej kilka lat temu kamienicy przy placu. Autobusami PKS setki ludzi codziennie dojeżdżały do pracy m.in. w iłow- skim Eskordzie, czy też w gozdnickiej ceramice. Ludzie wspominają, że autobusy podskakiwały na wertepach, zanim wyjechały na ulicę. Za to ruch był w tym czasie dużo mniejszy, bo samochód prywatny był dobrem luksusowym. Tak wyglądał w latach 60. dworzec PKS przy ul. Pstrowskiego. Zdjęcie pochodzi ze zbiorów Jana Mazura.

[close]

p. 12

12 GOSPODARKA / INWESTYCJE Luty 2017 Serce zakładu Mamy plan zagospodarowania po remoncie przestrzennego starówki Przygotowanie projektu planu trwało rok i wymagało mrówczej pracy – tłumaczył burmistrz Daniel Marchewka podczas nadzwyczajnej sesji samorządu. – Dziękuję za to całemu zespołowi, który nad nim pracował. Projekt spełnia wszystkie wymogi formalne i uwzględnia postulaty inwestora. Teraz nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby „dziura” w Rynku została zagospodarowana. Dalszy etap modernizacji żagańskiego MZK świadczy o rozwoju przedsiębiorstwa.  Zakończył się remont dyspozytorni i działu przewozów w Miejskim Zakładzie Komunikacji w Żaganiu. Wkrótce w pomieszczeniach zostanie zamontowany monitoring, obejmujący między innymi stację paliw, która również etapami zostanie całkowicie zmodernizowana. W symbolicznym otwarciu dyspozytorni i stacji paliw wziął udział dyrektor Zbigniew Białkowski, szef Departamentu Infrastruktury i Oświaty w magistracie. – Wraz z burmistrzem Danielem Marchewką cieszymy się z rozwoju zakładu – powiedział. – To ważne, żeby klienci widzieli, że to nowoczesna firma, w której można skorzystać z profesjonalnych usług. Trzeba też docenić fajną załogę, która traktuje MZK jak wspólne dobro. W tym roku miasto podniosło kapitał zakładowy spółki MZK o 98 tys. zł, w dwóch transzach. Te pieniądze burmistrz oraz Rada Miasta przeznaczyli na modernizację ogólnodostępnej stacji paliw przy ul. Młynarskiej. – Wymieniliśmy już dwa zbiorniki podziemne – wylicza Bogdan Mucha, prezes MZK. – Są nowe dystrybutory i pawilon stacji, który wkrótce zostanie podłączony do prądu i sieci wodno-kanalizacyjnej. Będzie też nowa wiata, a w przyszłości będą też nowe chodniki. Prezes zaznacza, że teren zakładu jest rozległy i według koncepcji burmistrza można go wykorzystać na otwarte, komplementarne usługi dla kierowców z miasta i nie tylko. – W ramach tego pomysłu, w przyszłości obok stacji powstaną myjnie bezdotykowe, które rozszerzą naszą ofertę – dodaje B. Mucha. – Mamy już działający ogólnodostępny punkt wulkanizacyjny, który cieszy się sporym powodzeniem. NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE Z TWOJEGO MIASTA W TELEFONIE Zapisz się do systemu powiadomień sms i odbieraj najważniejsze wiadomości na temat wydarzeń w Żaganiu. Zapisz się już dziś - wejdź na stronę www.urzadmiasta.zagan.pl lub przyjdź do punktu informacji Urzędu Miasta przy pl. Słowiańskim 17. Nic nie stoi na przeszkodzie dla inwestora, aby rozpoczął budowę.  Radni miejscy zebrali się w trybie nadzwyczajnym w czwartek 29 grudnia, o godz. 15.00 w Sali Kurlandzkiej Pałacu Książęcego. Sesja została zwołana, ponieważ jeszcze w grudniu 2016 r. było konieczne przyjęcie kilku ważnych dla miasta uchwał. Wśród nich planu zagospodarowania przestrzennego centrum Żagania. – W planie czytamy, że nie będzie możliwe stawianie obiektów tymczasowych. Czy to oznacza, że nie będzie można handlować w centrum na przykład ze stolika? – dopytywali radni. – Nie, oczywiście, że będzie można handlować na przykład warzywami ze stolika – odpowiedziała Małgorzata Szymańska-Dereń, naczelnik wydziału inwestycji. – Nie będzie za to można stawiać tymczasowych pawilonów, czy bud. W głosowaniach uczestniczyło 19 na 21 radnych, więc było kworum i wszystkie podjęte uchwały były ważne. Pod koniec sesji doszedł spóźniony radny, który nie zdążył wziąć udziału w procedowaniu, ale podpisał listę obecności. Radni zajęli się między innymi przeznaczeniem 94 tys. zł dla Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, który jeszcze w 2016 roku musiał uregulować dopłaty do funduszy remontowych we wspólnotach mieszkaniowych. Zatwierdzili przeznaczenie ponad 189 tys. zł na podatek oraz składki od wynagrodzeń pracowników pięciu szkół oraz miejskiego przedszkola, a także zaklepali dokapitalizowanie Miejskiego Zakładu Komunikacji na dokończenie modernizacji stacji paliw. Większość uchwał została podjęta jednogłośnie. Jedynie trzech rajców wstrzymało się Mapa sytuacyjna obszaru żagańskiej starówki. od głosu przy uchwale, dzięki której rodzice sześciolatków w miejskich przedszkolach nie będą musieli uiszczać opłat za zajęcia dla dzieci w ponadnormatywnym czasie, czyli powyżej pięciu godzin w placówce. Konieczność podjęcia uchwały wynikała z ze zmieniających się przepisów w całym kraju.

[close]

p. 13

Luty 2017 GOSPODARKA / INWESTYCJE 13 Historyczna umowa podpisana! Stworzenie wspólnego Żagańsko-Żarskiego Obszaru Funkcjonalnego było strzałem w  dziesiątkę – podkreśla Danuta Madej, burmistrz Żar. – Pokonaliśmy wiele przeszkód, aby doprowadzić do podpisania umowy – dodaje Daniel Marchewka, burmistrz Żagania. – Dziękujemy pani marszałek Elżbiecie Polak, która obiecała nam pomoc i dotrzymała słowa. Na zdjęciu od lewej: Leszek Mrożek – wójt gminy Żary, Daniel Marchewka – burmistrz Żagania, Elżbieta Polak – marszałek Województwa Lubuskiego, Danuta Madej – burmistrz Żar, Tomasz Niesłuchowski – wójt gminy Żagań i Marek Kamiński – dyrektor Departamentu Programów Regionalnych w Lubuskim Urzędzie Marszałkowskim.  W czwartek 29 grudnia w Sali Konferencyjnej żarskiego ratusza została podpisana historyczna umowa na dofinansowanie uzbrojenia i budowy dróg w strefach przemysłowych Żar, Żagania oraz gmin wiejskich Żary i Żagań. Całkowita wartość projektu to 26.110.716 zł. Kwota dofinansowania to 20.250.759 zł, czyli 85 proc. wartości całego projektu. – Stworzenie dobrej oferty dla potencjalnych inwestorów jest niezwykle ważne w tej części województwa – zaznaczyła marszałek Elżbieta Polak. – Gdy zaczynaliśmy konstruowanie Regionalnego Programu Operacyjnego Lubuskie 2020 zgłosiło się aż 20 partnerstw gmin. Jednak do finału dotrwały tylko trzy. Wśród nich jest ŻagańskoŻarski Obszar Funkcjonalny. Przypomnijmy, że w 2014 roku z inicjatywy burmistrzów Żagania Daniela Marchewki i Żar Wacława Maciuszonka i powstał Żagańsko-Żarski Obszar Funkcjonalny. 26 stycz- nia 2015 roku został on poszerzony o gminy wiejskie Żary i Żagań. W ten sposób na południu województwa powstał silny podmiot, który wspólnie rozpoczął ubieganie się o środki z Unii Europejskiej. Dofinansowany projekt przewiduje kompleksowe uzbrojenie stref inwestycyjnych na terenie czterech gmin. Fragmentu „Lotniska” w Żarach o powierzchni 5,7962 ha, strefy przemysłowej przy ul. Asnyka w Żaganiu o powierzchni 10,3382 ha, strefy w Kadłu- bi (gm. Żary) o powierzchni 15,6979 ha oraz strefy w Tomaszowie (gm. Żagań) o powierzchni 36,0297 ha. W każdej z podstref ŻŻOF powstaną sieci wodno-kanalizacyjne i drogi. Projekt obejmuje dodatkowo promocję podstref. – Bardzo się cieszymy z podpisania umowy – stwierdza Leszek Mrożek, wójt gminy wiejskiej Żary. – To dla nas prawdziwa perełka, bo to będzie pierwsza nasza strefa przemysłowa. Bez dofinansowania trudno by nam było wy- gospodarować z naszego budżetu pieniądze na ten cel. Cieszy się również Tomasz Niesłuchowski, wójt gminy Żagań, który podkreśla, że udział w ŻŻOF jest dla gminy bardzo ważny, a na współpracę z miastem nie może narzekać. Żagań zyska na swoją strefę aż 11 mln zł dofinansowania, a cały projekt naszej strefy jest wart 13,5 mln zł. – Liczymy na więcej – podkreśla burmistrz D. Marchewka. – Na dofinansowanie również innych projektów. Prace na ul. Żarskiej trwają Prace przy ul. Żarskiej trwają mimo chłodu i śniegu.  Mimo śniegu i  chłodu drogowcy nie odpuszczają na budowie ul. Żarskiej. Trasa ma być już niedługo gotowa. Na razie, tymczasowo można się poruszać po remontowanym odcinku od ul. Młynarskiej do Sosnowej, koło Kościoła Garnizonowego. Jednak drogowcy zapowiadają, że ta część zostanie ponownie zamknięta, ponieważ trzeba będzie położyć na niej kolejną warstwę nawierzchni. Roboty prowadzi firma Molewski z Włocławka, która specjalizuje się w remontach dróg. Jest ona znana w Żaganiu z wielu prac, między innymi przy modernizacji stacji uzdatniania wody. Nową nawierzchnię, kanalizację deszczową, chodnik i ścieżkę rowerową zyska odcinek Żarskiej, liczący ok. 1 km. – Głębokość prac przy kanalizacji deszczowej to ok. 3-3,5 metra – wylicza Roman Lech, kierownik budowy. – Szerokość drogi to 6 metrów, ścieżka rowerowa będzie miała 2 metry szerokości, a chodnik 1,5 m. Budujemy też 38 słupów oświetleniowych. Długość nowych krawężników to ok. 2,6 tys. metrów. Ulica zyska 2,4 tys. metrów kwadratowych chodników i boczną drogę przy stacji benzynowej o długości 900 metrów. Kilometrowy odcinek został podzielony na kilka etapów. Pierwszy obejmuje teren między ul. Młynarską, a Sosnową (przy zjeździe koło świątyni), drugi od stacji CPN do ul. Klonowej, zaś trzeci od Klonowej, do odnogi ul. Żarskiej. W tej chwili na połówkach jezdni trwają prace związane z budową kanalizacji. - Koniec robót będzie obejmował malowanie pasów na jezdni – dodaje R. Lech. Modernizacja ul. Żarskiej przedłużyła się, ponieważ podczas prac okazało się, sieć wodnokanalizacyjna pod ziemią jest w bardzo złym stanie. Urząd Miasta wydał zgodę na jej wyremontowanie, aby uniknąć późniejszych awarii, a w związku z tym możliwości uszkodzenia nowej nawierzchni jezdni. Jeszcze w tym roku w planach jest opracowanie projektu przebudowy kolejnego odcinka ul. Żarskiej, od Młynarskiej do ronda im. gen. Tadeusza Buka.

[close]

p. 14

14 SAMORZĄD Luty 2017 Miasto uhonorowało dowódcę Czarnej Dywizji Medal „Zasłużony dla Miasta Żagania” to najwyższe odznaczenie, jakie mamy i mogliśmy przyznać generałowi dywizji Jarosławowi Mice – powiedział burmistrz Daniel Marchewka podczas ostatniej sesji rady miejskiej (19 stycznia). – Jesteśmy zaszczyceni, że możemy współpracować z Czarną Dywizją.  W  uroczystości podczas sesji samorządu wzięli udział wszyscy dowódcy jednostek 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej oraz sztabu. Radni podjęli jednogłośnie uchwałę o przyznaniu gen. dyw. J. Mice medalu „Zasłużony dla Miasta Żagania”. Akt nadania w imieniu rady podpisała przewodnicząca Wanda Winczaruk. Uhonorowany otrzymał wraz z medalem dyplom oraz diabła Czarnej Dywizji, autorstwa Jerzego Kupczyka. – Ostatnie dni w Żaganiu pokazały, że w zimie nie musi być zimno – stwierdził burmistrz, który był wnioskodawcą uhonorowania generała medalem. – Pokazały one, że ciężka praca i żołnierski trud mogą przynieść efekty nie tylko dla Czarnej Dywizji, ale również dla całego miasta. Pod wnioskiem podpisałem się nie tylko ja i rada miasta, ale również 26 tys. mieszkańców. A ci, którzy mogli poznać dowódcę i z nim pracować, z pewnością podpisali się obydwoma rękami. Przyjęliśmy 119 leopardów 2A5, a teraz żołnierzy amerykańskich. Dzięki wojsku Żagań jest widoczny na mapie Polski i świata. Medal generałowi wręczył burmistrz Daniel Marchewka wraz z przewodniczącą rady Wandą Winczaruk. Gen. dyw. J. Mika jest szefem 11 LDKPanc od 17 lutego 2014 r. – Muszę przyznać, że gdy jeszcze byłem w szkole oficerskiej, to bardzo wystrzegałem się Żagania – powiedział generał. – Ale gdy tutaj trafiłem, od razu zrozumiałem, że to wspaniałe miejsce. Coś jest w powiedzeniu, że tutaj właśnie bije pancerne serce Polski. Dowódca żartobliwie zaznaczył, że przyznawanie odznaczeń może oznaczać odejście z miasta. – Ale ja nie jestem zainteresowany opuszczeniem Żagania – podkreślił. – Mam podpisany kontrakt do końca roku i zamierzam go wypełnić. Co będzie dalej, jeszcze nie wiadomo. Czuję się zobowiązany wobec swoich podwładnych, jak i wobec miasta stacjonowania 11LDKPanc. J. Mika bardzo mocno podkreślił, że odbiera przyznanie medalu jako honor dla siebie, ale również dla jego dowódców, oficerów i żołnierzy, bez których Czarna Dywizja nie odniosłaby sukcesu i nie zajmowała takiej pozycji w naszej armii oraz NATO. Mówił, że to właśnie oni pracują na sukces dowódcy, który faktycznie jest sukcesem zbiorowym, a nie jednego człowieka. Zebrani podkreślali doskonałą współpracę wojska ze społecznością lokalną, jego udział we wszystkich, ważnych wydarzeniach kulturalnych i sportowych, a także umiejętność integrowania ludzi. W Żaganiu praktycznie każda rodzina jest związana z wojskiem. Medal „Zasłużony dla Miasta Żagania” nadawany jest od 2003 roku, zgodnie z uchwałą Rady Miasta Żagań. Dotychczas otrzymało go 17 osób, które w znaczący sposób wpływają na rozwój naszego miasta, promują dobry wizerunek Żagania i mieszkańców oraz w wyjątkowy sposób przyczyniają się do jego promocji w kraju i poza granicami. Uchwała nie określa reguł co do częstotliwości przyznawania tego wyróżnienia. Istotnym elementem procesu uhonorowania jest uzasadniony wniosek wraz z niezależnymi opiniami co najmniej dwóch osób lub instytucji. Na liście osób wyróżnionych medalem „Zasłużony dla Miasta Żagania” znajdują się nasi przyjaciele z miast partnerskich, politycy, naukowcy i sportowcy. Wśród nich można wymienić między innymi nieżyjącego już, znakomitego trenera młodzieży Ludwika Zająca, byłego dowódcę 11 LDKPanc. gen. bryg. Aleksandra Bortnowskiego, Wandę Król, nauczycielkę, pedagoga i dyrektora szkoły, profesora Petera Paula Kluge, który jest ambasadorem Żagania za granicą i wspaniałym naukowcem. Do tego szacownego grona 19 stycznia dołączył również przyjaciel Żagania, generał Jarosław Mika. Plan pracy z kontrowersjami, uchwały Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Żagań najwięcej dyskusji wzbudziło ustalenie rocznego planu pracy rady oraz komisji rewizyjnej. Radni większością głosów zgodzili się również m.in. na wsparcie utrzymania dwóch miejsc w żarskiej ogrzewalni, z których mogą skorzystać żagańscy potrzebujący oraz zatwierdzili przystąpienie do częściowych zmian planów zagospodarowania przestrzennego. Od lewej radni: Ryszard Marchewka, Krzysztof Omieljańczyk i Agnieszka Ziętek-Muszyńska.  Kontrowersje już na samym początku obrad wzbudził roczny plan pracy komisji rewizyjnej. – 9 stycznia wysłałem plan do członków komisji, na ich służbowe, urzędowe e-maile – stwierdził Krzysztof Omieljańczyk, przewodniczący komisji. – Do dzisiaj (19 stycznia) czekałem na uwagi i sugestie. Nie było żadnych. W związku z tym przedstawiłem roczny, ramowy plan, z dopiskiem, że na życze- nie rady może zostać on zmodyfikowany. Przewodniczący zaproponował, aby w lutym komisja zajęła się oceną prowadzenia przez miasto programu 500+. – To program rządowy, ale jest nowością. Rada i komisja ma prawo wiedzieć, ile osób w mieście z niego korzysta i jak jest realizowany – zaznaczył K. Omieljańczyk. – W marcu komisja mogłaby się zająć oceną przyznawania zasiłków i zapomóg w miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, w maju i czerwcu absolutorium dla burmistrza, w październiku oceną realizacji programów unijnych, zaś w listopadzie wykorzystaniem dotacji z budżetu miasta w Centrum Kultury. To wywołało niezadowolenie ze strony części radnych opozycji. Nie podobał się im zaproponowany zakres kontroli. Radny Zbigniew Janek zażądał zdjęcia planu pracy komisji z porządku obrad. Podnosił, że jest to autorski projekt K. Omieljańczyka,

[close]

p. 15

Luty 2017 SAMORZĄD 15 Komisja oświaty o Specjalnym Aby zagłosować Ośrodku Szkolno-Wychowawczym trzeba się zarejestrować Związkowcy z SOSW w Żaganiu wzięli udział w posiedzeniu komisji oświaty w Rady Powiatu Żagańskiego, we wtorek 10 stycznia. Prosili radnych o pochylenie się nad sprawą zwolnienia dyrektorki Renaty Sochy.  Przypomnijmy,żedonatychmiastowego odwołania dyrektorki doszło w czwartek 15 grudnia ubiegłego roku, mimo iż przebywała ona na zwolnieniu lekarskim. Powodem miały być zastrzeżenia dotyczące zarządzaniem przez nią majątkiem SOSW, po kontroli zleconej przez starostwo. – W ten sposób zostały złamane przepisy – podnosi Piotr Twardosz z nauczycielskiej Solidarności w SOSW. – Dyrektorkaodwołałasięodzarzutówpostawionych jej 5 grudnia. W związku z tym trwał okres 14-dniowy, w którym powinno ono być rozpatrzone, a odpowiedzi na zarzuty umieszczone w protokole. To oznacza, że zarząd nie powinien obradować nad sprawą wcześniej, niż 19 grudnia. Tak się jednak nie stało, bo już 15 grudnia zapadła decyzja. Do tego zarówno Lubuski Kurator Oświaty, jak i związki zawodowe wydały opinie negatywne na temat odwołania R. Sochy. – To ważne okoliczności – podkreśliłradnyZbigniewBiałkowski(Żagań), szef Departamentu Infrastruktury i Oświaty w magistracie. – Mimo iż opinia kuratora nie była wiążąca, to świadczyła o ocenie postawionych zarzutów. Związkowcy zarzucili radnym, że nie zapoznali się rzetelnie ze sprawą, ani z dokumentami. Że przynajmniej część zarządu podjęła decyzję bez należytego pochyleniasięnadprzyczynamizwolnie- W trakcie spotkania jedym z poruszanych tematów było zwolnienie Renaty Sochy z funkcji dyrektorki SOSW. nia R. Sochy. Radny Maciej Boryna (Szprotawa), członek zarządu zaznaczył,że15grudniaczłonkowie zarządu zdecydowali jednogłośniepozapoznaniusięz wynikami kontroli w SOSW. Posiedzenie komisji zostało poświęconeodpowiedzinainterpelację radnego Tomasza Kwarcińskiego. Radnypodczasostatniej sesji (19 grudnia ub. roku) przedstawił samorządowcom pismo społeczności SOSW, jako interpelację. Otrzymał odpo- wiedź, z której zarzucił wiele błędów i nierzetelność. -My,jakokomisjaoświatynie mamymożliwościprawnych,aby interweniowaćw tejsprawie–zaznaczył podczas posiedzenia komisji radny Stefan Gołek (Szprotawa).Politykakadrowa,dotycząca dyrektorów placówek należy do wyłącznej kompetencji zarząduZbadaćzasadnośćzwolnienia dyrektorkimożejedyniekomisja rewizyjna, na zlecenie rady. - Rada rodziców w imieniu społeczności szkolnej zwracała się do powiatu o wyjaśnienie sprawy – wytknął Wojciech Olejarz, prezes koła ZNP w SOSW. - W odpowiedzi rodzice otrzymali uchwałę podjętą przez zarząd, bez uzasadnienia. Byli bardzo rozczarowani takim zachowaniem. Ostatecznie Artur Niezgoda (Żagań), przewodniczący komisjioświatyobiecał,żekomisjazajmie stanowisko w sprawie zwolnienia dyrektorki. Aby wziąć udział w głosowaniu należy zadbać o ujęcie w stałym rejestrze wyborców warunek konieczny to stałe zameldowanie lub odpowiedni wniosek w gminie.  Krajowe Biuro Wyborcze oraz Państwowa Komisja Wyborcza przypominają, iż w celu wzięcia udziału w głosowaniu osoby nieposiadające zameldowania na pobyt słały powinny zadbać o to, aby zostać ujętym w stałym rejestrze wyborców. Osoby zamieszkałe na obszarze gminy bez zameldowania na pobyt stały w gminie oraz osoby nigdzie niezamieszkałe przebywające stale na obszarze gminy zostaną wpisane do rejestru wyborców tylko wówczas, gdy złożą pisemny wniosek w tej sprawie w urzędzie gminy, w której stale zamieszkują. Więcej informacji znajdą Państwo w materiałach informacyjnych opublikowanych poniżej oraz na www.pkw.gov.pl przyjęte większością głosów a nie całej komisji rewizyjnej. Przytaczał też definicje słowa „ocena”, które według niego nie powinno być użyte w planie pracy komisji. – Nie rozumiem tych zastrzeżeń – odciął się K. Omieljańczyk. – W czasie gdy pan był przewodniczącym komisji rewizyjnej (został odwołany w tej kadencji), też pan umieszczał słowo „ocena” w planie kontroli. Ostatecznie wniosek o zdjęcie punktu z porządku obrad upadł, ponieważ nie zdobył bezwzględnej większości głosów. W punkcie dotyczącym interpelacji radny Henryk Sienkiewicz dopytywał, czemu SMS-y z zaproszeniem na sobotnie (14 stycznia) przywitanie wojsk amerykańskich w Żaganiu nie poszły do wszystkich mieszkańców miasta. Czemu jedni je dostali, a inni nie? - System powiadamiania za pomocą SMS-ów jest dobrowolny – odpowiedziała mu Wanda Winczaruk, przewodnicząca rady. – Każdy może się do niego zapisać na stronie Urzędu Miasta, wprowadzając swój numer telefonu i zaznaczając rodzaj informacji, które chce otrzymywać. Powiadamianie tą drogą jest bezpłatne. Jeśli ktoś się nie zapisał do systemu, to nie mógł otrzymać SMS-a z zaproszeniem. Radny Sebastian Kulesza podczas grudniowej sesji rady wnioskował o wyłączenie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego, AK, Keplera i Jana Pawła II. Twierdził, że w godzinach szczytu powodują one powstawanie korków. Na sesji styczniowej złośliwie dziękował za ich wyłączenie, chociaż skrzyżowanie należy do Zarządu Dróg Wojewódzkich, a nie miasta, zaś wyłączenie nastąpiło na skutek awarii. Zupełnie inne zdanie na ten temat mają mieszkańcy Żagania. - W godzinach szczytu cześć kierowców z podporządkowanej wciska się wręcz miedzy auta jadące z głównej – pisze pani Iwona na portalu społecznościowym. – Niektórzy nawet wymijają z prawej strony samochodów cze- kających na możliwość włączenia do ruchu, by wjechać miedzy jadące auta. Wyjazd z Keplera graniczy z cudem. - Zgłaszałem już sprawę – zaznacza Robert. – Zapewniono mnie, że awaria będzie usunięta. Tak naprawdę, to kierowca sobie poradzi, ale gorzej z dziećmi, które czekają na przejściu, aż ktoś łaskawie się zatrzyma. O inicjatywie wyłączenia sygnalizacji na skrzyżowaniu ludzie mówią jednoznacznie: - Ten radny to chyba dzieci helikopterem do szkoły transportuje – denerwuje się Krzysztof. – Jest oderwany od rzeczywistości. Proponuje w ramach wykonywania obowiązków „radnego” wybrać się na opisywane skrzyżowanie samochodem. A jako statystów, niech zabierze dzieciaki. Wówczas zobaczymy, jak będzie zjeżdżał ze skrzyżowania. Bez kontrowersji radni przyjęli większością głosów niewielkie zmiany w uchwale budżetowej na ten rok oraz wynikające z niej zmiany w Wieloletniej Progno- zie Finansowej na lata 2017- 2029, zmiany w uchwale o Gminnym Programie Profilaktyki i rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii, przystąpienie do opracowania zmiany części miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu pomiędzy ulicą Bolesławiecką i Żarską w Żaganiu, a także zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego osiedla Łąkowa. Na zakończenie sesji radny Zbigniew Janek (wiceburmistrz Żagania w latach 199094 i burmistrz Żagania w latach 1994-98) zażądał, aby przewodnicząca W. Winczaruk zrezygnowała ze swojej funkcji, ponieważ w grudniu ub. roku rada miasta nie uchwaliła swojego planu pracy na ten rok. Zarzucił jej brak szacunku dla statutu miasta regulaminu. To oburzyło część radnych, którzy wskazywali, że w innych samorządach plany są bardzo ogólne, przez co łatwo można je dostosować do zmieniających się potrzeb.

[close]

Comments

no comments yet