Bajkowy Booksprint - Zabajkowani

 

Embed or link this publication

Description

Bajki powstałe podczas Bajkowego Booksprintu w projekcie "Zabajkowani, czyli zakręceni na punkcie bajki"

Popular Pages


p. 1

BAJKOWY BOOKSPRINT 1

[close]

p. 2

Wydawca: Autorzy bajek: Helena Jasińska Natasza Olszewska Lena Pawłowska Kinga Rembecka Maja Rogalska Mateusz Rutkowski Wojciech Szostak Lena Zarębska Wstęp: Małgorzata Trąmpczyńska Projekt okładki: Przemysław Szwarc Korekta: Elżbieta Zakrzewska Publikacja powstała w ramach projektu „Zabajkowani, czyli zakręceni na punkcie bajki”. Działanie było organizowane w ramach programu „Wędrowna Akademia Kultury” realizowanego przez Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie, dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu „Bardzo Młoda Kultura 2016-2018" oraz ze środków samorządów Ełku i Olsztyna oraz Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego. 2

[close]

p. 3

Wstęp Któż z nas nie pamięta Kopciuszka, Brzydkiego kaczątka, Kota w butach? Czasy, ludzie zmieniają się jednak mimo upływu lat baśnie, bajki były i są wielkim dziedzictwem kultury, które łączy nas wszystkich czy to małych, czy to dużych. W nich znajdujemy magię, niecodzienne zdarzenia, dobro zwycięża zło, marzenia , które się spełniają i co najważniejsze mamy szczęśliwe zakończenie. Ciągłe opowiadanie baśni daje ludziom nadzieję na odmianę losu i wiarę w lepszą przyszłość. Czytanie baśni zapewnia emocjonalny rozwój dziecka; uczy wartości moralnych, myślenia, tolerancji; poszerza wiedzę ogólną; rozbudza zainteresowania; buduje mocną więź między dorosłym i dzieckiem; rozwija wrażliwość i empatię; kształtuje na całe życie nawyk czytania i zdobywania wiedzy. Miejska Biblioteka Publiczna w Działdowie chcąc odświeżyć bajki, baśnie oraz przypomnieć ich ponadczasowych wartości w dniach 19 sierpnia -25 września 2016 realizowała projekt „Zabajkowani, czyli zakręceni na punkcie bajki”. Działanie było organizowane w ramach programu „Wędrowna Akademia Kultury” realizowanego przez Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie, dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu „Bardzo Młoda Kultura 2016-2018" oraz ze środków samorządów Ełku i Olsztyna oraz Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego. W ramach projektu odbyły się z spotkania autorskie z autorami bajek, głośno czytano bajki. Miał miejsce bajkowy flash mob, bieg postaci bajkowych o puchar Dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej w Działdowie, bajkowa gra miejska. Dnia 16 września 2016 odbył się także Bajkowy booksprint. Booksprint to metoda szybkiego pisania książki z wykorzystaniem narzędzi do grupowej pracy współdzielonej on-line. Nasz projekt dotyczył bajki, więc zadaniem uczestników wydarzenia było stworzenie bajek, których akcja będzie związana z naszym miastem. W trakcie 2 godzin (11.00-13.00) pracy powstały trzy bajki. Zanim jednak przystąpiono do pracy uczestnicy zapoznali się z prezentacją multimedialną dotyczącą baśni, a następnie krótko poznali zasady pracy w narzędziu Titanpad (poniżej widok z pracy nad jedną z bajek podczas pracy) podzielili się na grupy i dali się porwać wenie. 3

[close]

p. 4

Autorami bajek byli uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 4 w Działdowie: Mateusz Rutkowski i Wojciech Szostak Szkoła Podstawowa Nr 3 w Działdowie im. Bronisława Malinowskiego w Działdowie: Lena Zarębska, Lena Pawłowska, Helena Jasińska, Kinga Rembecka, Natasza Olszewska Bardzo dziękujemy autorom i partnerom za udział w naszym wydarzeniu i mamy nadzieję, że dobrze się bawiliście. Szczególne podziękowania składamy Pani Elżbiecie Zakrzewskiej za dokonanie korekty edytorskiej. Życzymy wszystkim miłej lektury! Spis treści 1. Wstęp……………………………………………………………………………………………………………………………….…………...3 2. Wampiry w piwnicach zamku………………………………………………..……………………………………………….………5 3. Jak to się stało………………………………………………………………………………………………………………………………..6 4. Wojna z potworami………………………………………………………………………………………………………………………..8 4

[close]

p. 5

Wampiry w piwnicach zamku Dawno temu w działdowskim zamku krzyżackim, w głębokich piwnicach, żyły zmory i wampiry. Król który tam rządził wydał rozkaz: "Kto zabije potwory dostanie rękę mojej córki pięknej Liesel". Wielu śmiałków próbowało, ale wszyscy ginęli bez śladu. Wreszcie udało się jednemu – Peterowi, który zgładził straszydła. Uszczęśliwiony władca dał mu Liesel za żonę. Niestety król nie cieszył się życiem zbyt długo. Umarł zostawiając królestwo w rękach Liesel i jej męża. Od tej chwili w królestwie zaczęły się dziać dziwne rzeczy - znikali ludzie. W końcu Peter ponownie udał się pod ziemię, aby poskromić potwory. Przeciskając się wąskim korytarzem potknął się o coś .Okazało się, że to magiczny pierścień. Peter włożył go na palec. Pierścień ten zwalczał zło. Wszystkie potwory wydały przeraźliwy okrzyk i rozpłynęły się w powietrzu. Odtąd w Działdowie nigdy nie widziano wampirów i zmór. Koniec Kinga Rembecka, Natasza Olszewska 5

[close]

p. 6

JAK TO SIĘ STAŁO Dawno, dawno temu... Na ulicy Bursztynowej w Działdowie mieszkała dziewczynka o imieniu Ida. Miała trzy przyjaciółki, psa i kota. Była szczęśliwa i zadowolona z życia. Była pilną uczennicą szkoły podstawowej. Koleżanki bardzo ją lubiły i miała wśród nich autorytet. Pewnego dnia wyszła gdzieś z przyjaciółmi i długo nie wracała do domu. Jej rodzice bardzo się niepokoili, mieli nadzieję że wkrótce nadejdzie, ale tak się nie stało... Mijały godziny, a Ida nie wracała. Rodzice szukali jej w całym mieście, ale na darmo. Było koło północy, kiedy zdecydowali się na zawiadomienie policji. Jednak policja też nie znalazła dziewczynki. :( Następnego dnia cała ulica Bursztynowa włączyła się do poszukiwań. Znajomi Idy rozpoczęli własną akcję poszukiwawczą, choć dotąd nie było żadnych tropów, które mogłyby pomóc w znalezieniu dziewczynki. Pierwszą przesłuchiwaną była Kasia, która owego wieczoru spędzała czas z Idą, lecz zeznała, że zaszły na cmentarz, a potem pożegnały się i każda poszła w swoją stronę. Dzieci poszły szukać na cmentarz zaginionej przyjaciółki, a gdy doszły na miejsce, coś nagle zamigotało przed nimi i nastała ciemność... - AAAAAAA! - krzyknęła Kasia - To chyba to, co zabrało Idę! - To bardzo możliwe!! - odkrzyknęła Krysia. Niestety, to co zdawało się być odpowiedzią na zaginięcie Idy, okazało się staruszkiem, który sprzątał grób swojej matki i nie włączył latarki. - Fałszywy alarm! To tylko starszy pan! - odrzekła Kasia, która była już prawie pewna, co się wydarzyło. Następnie zawiedzione dziewczynki wróciły na osiedle, a niedługo potem do domów. - Tato... - zaczęła niepewnie Kasia- Bo wiesz my robimy poszukiwania Idy i byłyśmy na cmentarzu!! - Co?! - tata nie mógł uwierzyć -Nic ci się nie stało?! - Nie, nic! - Masz szlaban na wychodzenie z domu bez zgody mnie i mamy!!!!! Dziewczynka całą noc nie spała i myślała o karze, jaką dostała. Niestety już niedługo miało się wydarzyć coś, co miało spowodować, że Kasia nie będzie mogła zastosować się do kary. Rano zadzwoniła do niej Krysia z wiadomością, że zbiórka na poszukiwania jest o ósmej. Dziewczyna nie wiedziała co robić. Co powie rodzicom? Postanowiła, że coś wymyśli. W końcu Ida też by ją ratowała. Nie będzie przecież kłamała?! Była przecież grzeczną dziewczynką! Kiedy rodzice nie patrzyli, wymknęła się tylnym wyjściem na poszukiwania. Niestety po kilku godzinach i te poszukiwania zakończyły się fiaskiem. Następnego dnia po południu, kiedy Kasia siedziała w pokoju i czytała książkę "Igrzyska Śmierci", nagle na ulicę wjechało czarne eleganckie BMW. Pomyślała, że to może być jakiś znak i zapytała rodziców, czy może wyjść na dwór. Pozwolili. Kiedy podeszła bliżej do samochodu, okazało się, że przyjechał jakiś nieznany jej człowiek. Z tyłu siedzieli ochroniarze uzbrojeni w ciężki sprzęt. Nagle mężczyzna wysiadł z samochodu, a dziewczęta rozpoznały w nim jednego 6

[close]

p. 7

z radnych. Rozglądał się badawczo po okolicy. Kasia przyglądała się temu z zaciekawieniem. Niechętnie spojrzał na dom , z którego dwa dni temu zniknęła jej koleżanka. Po kilku minutach chyba stwierdził, że wszystko jest tak, jak powinno być i odjechał. Kasia zawołała przyjaciółki i razem pojechały na rowerach za czarnym BMW. Dojechały wprost do ratusza! - Tak, teraz wiemy, gdzie jest ukryty ratusz radnego!!! - zawołała uszczęśliwiona Krysia. Ta legendarna działdowska budowla wyglądała jak zwykły ratusz i nikt nawet nie przypuszczał, że może to być kryjówka radnego - przestępcy. Jadąc za samochodem nagle znalazły się pod ziemią, gdzie jak się wkrótce okazało, znajdowała się kryjówka radnego. Dziewczynki wjechały tam. Znalazły się pod szklaną kopułą, w której znajdowało się mnóstwo trolli i skrzatów. To było straszne! W dodatku wszystko cuchnęło magią. Rozejrzały się po pomieszczeniach, kiedy radny i ochroniarze rozmawiali ze sobą. Zauważyli je! - UCIEKAJMY!!!!! - zawołała Kasia - Ratunku!! - Krysia była zrozpaczona! Na szczęście udało im się uciec, a po drodze znalazły oszołomioną i związaną Idę. Odwiązały ją ze sznurów i zaczęły uciekać. Przy ścianie spostrzegły mnóstwo przycisków i zaczęły je wciskać. Po kilku próbach zaczął otwierać się garaż. Dziewczynkom udało się uciec. Wsiadły na rowery i nie wiadomo jakim sposobem od razu znalazły się na Bursztynowej. Natychmiast wezwały policję, która niezwłocznie dotarła do kwatery radnego. Tam aresztowano go wraz z całą jego ekipą, a trole i skrzaty trafiły do zoo jako niezwykłe cudy natury. Wszystko skończyło się dobrze. Przygoda spowodowała, że przyjaźń dziewczynek jeszcze bardziej się zacieśniła. Jedno jest pewne, ich życie już nigdy nie będzie takie samo...i nikt nigdy więcej już nie zadrze z Idą i jej paczką. P.S. Podczas pisania nie chciałyśmy obrazić żadnego radnego naszego miasta, wszystkich bardzo cenimy. KONIEC Lena Zarębska, Lena Pawłowska, Helena Jasińska, Maja Rogalska 7

[close]

p. 8

WOJNA Z POTWORAMI Kilka tysięcy lat temu w Działdowie był opuszczony zamek. Krążyły pogłoski o tym, że w zamku straszy. Niejeden śmiałek próbował się tam dostać. Król wysłał swoje wojska, aby uwolnić zamek od straszących potworów. Wśród wojowników znajdował się Stasiek i jego przyjaciel Antoni. Niestety wszyscy zginęli, ponieważ dopadł ich wampir i pożarł. Wampir miał ostre kły i przebił im tętnice szyjne . Mimo wysiłków lekarzy nie udało się nikogo uratować. Syn króla wraz ze świtą pojechał na pogrzeb wojowników, aby złożyć zmarłym hołd. Po pogrzebie król urządził ucztę. Wszyscy dobrze się bawili do samego poranka, wspominając odwagę poległych . Po śniadaniu wrócili do królestwa. Król ogłosił żałobę, która trwała rok. 10 lat później... Złowrogi wampir znów pojawił się w królestwie. Władca zwołał wojska z całego świata. Przybył syn króla, wojownik Artur oraz Jasnowidz. Król chciał, aby magiczne moce oceniły szansę na pozbycie się wampira. Jasnowidz orzekł, że będzie to bardzo trudne. Jednakże syn króla lubił wyzwania i zaatakował wraz z wojskiem okrutnego stwora. Wojna trwała 1035 lat. Wtedy był rok 2017. Wojskom królewicza udało się wygrać z wampirem. Jednak walka pochłonęła wiele ofiar. Było 875 rannych oraz 402 zabitych. Król czuł się źle wiedząc, że wysłał na śmierć tylu ludzi. Aż w końcu zmarł po 1202 latach. KONIEC Mateusz Rutkowski, Wojciech Szostak 8

[close]

Comments

no comments yet